Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o Masztalskim


- Życie rozpoczyna się po pięćdziesiątce stwierdza Masztalski.
- A po setce albo dwóch - komentuje Ecik - jest jeszcze przyjemniej.
015

Dowcip #9946. - Życie rozpoczyna się po pięćdziesiątce stwierdza Masztalski. w kategorii: „Żarty o Masztalskim”.

Masztalska usiłuje wyprosić za drzwi natrętnego akwizytora.
- Niech się pan stąd wynosi, bo zawołam męża!
- Przecież pani męża nie ma w domu!
- Skąd pan wie?
- Jak ktoś ma taką żonę, to w domu bywa tylko w porze posiłków!
39

Dowcip #6326. Masztalska usiłuje wyprosić za drzwi natrętnego akwizytora. w kategorii: „Śmieszny humor o Masztalskim”.

Ecik przychodzi do pracy, zanosząc się od kaszlu.
- Co to? - pyta Masztalski. - Chrypka, grypka, anginka?
- Nie - odpowiada Ecik. - Popularne, Mocne, Sobieskie.
110

Dowcip #6328. Ecik przychodzi do pracy, zanosząc się od kaszlu. w kategorii: „Kawały o Masztalskim”.

W czasie obiadu do drzwi Masztalskich puka żebrak.
- Dajcie coś biednemu - prosi. - Od wczoraj nic nie jadłem!
- My nic takiego nie momy - odpowiada Maryjka. - Ale może dom wom trocha pieniędzy.
- Nie dawaj mu pieniędzy! - krzyczy zza stołu Masztalski. - Jak ja mogę jeść to, coś uwarzyła, to on też może!
15

Dowcip #6333. W czasie obiadu do drzwi Masztalskich puka żebrak. w kategorii: „Dowcipy o Masztalskim”.

W restauracji Masztalski dopada barmana.
- Byłech tu wczoraj? - pyta rozgorączkowany.
- Był pan.
- Przepiłech pięć tysięcy?
- Przepił pan.
- No i całe szczęście, bo już myślołech, żech stracił!
05

Dowcip #6334. W restauracji Masztalski dopada barmana. w kategorii: „Humor o Masztalskim”.

Ecik i Masztalski siedzą, w parku na ławce.
- Patrz, Ecik, wiosna idzie. Drzewa się zielenią, wszystko spod ziemi wyłazi...
- Ty Masztalski, głupot nie godej - krzyczy Ecik - bo jo miesiąc temu teściowa pochowoł!
012

Dowcip #6479. Ecik i Masztalski siedzą, w parku na ławce. w kategorii: „Dowcipy o Masztalskim”.

Idymy do mnie - mówi Maształski do Ecika.
- Przeca u ciebie w domu żona i teściowo, i już jest po północy!
- To co! Chodź i głupio nie godej.
Żona i teściowa witają ich zgięte w pół. Teściowa stawia na stole butelkę, żona zdejmuje Masztalskiemu buty.
- Jezusiczku! - dziwi się Ecik. - Jak ty to robisz, że mosz taki posłuch w domu?
- Wiesz - zaczyna Maształski - miołech psa. Przychodzę do domu, a tu na dywan narobione! Pokozołech psu żółto kartka. Przychodzę na drugi dzień, a tu zaś narobione. Pokozołech mu drugo żółto kartka. Przychodzę na trzeci dzień, a tu na dywan narobione i jeszcze nalone! Pokozołech psu czerwono kartka i żech obdarł go ze skóry.
- Ale co to mo wspólnego z żoną i teściową? - pyta Ecik.
- Widzisz, one już mają po dwie żółte kartki.
215

Dowcip #3997. Idymy do mnie - mówi Maształski do Ecika. w kategorii: „Dowcipy o Masztalskim”.

Masztalski wyłowił złotą rybkę.
- Spełnia trzy życzenia całej twojej rodziny!
Masztalski wciepoł złotą rybkę do wody. Przyszoł do dom, zwołał żonę i dzieci.
- Wiecie, złowiłech złotą rybkę i mi pedziała, co spełni trzy nasze życzenia.
Córka Masztalskiego, podskoczywszy z uciechy, krzyknęła:
- Chciałabych jeża!...
- Do rzyci z takim jeżem...! Aua, wyciągnijcie mi tego jeża!...
36

Dowcip #4373. Masztalski wyłowił złotą rybkę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Masztalskim”.

Córka Masztalskiego ćwiczy śpiew, Ecik i Masztalski słuchają.
- Powiedz mi Masztalski, - pyta szeptem Ecik - czemu jak ona śpiewo, to cołki czas mo zamknięte oczy?
- Jo ci powiem, Ecik - odpowiada szeptem Masztalski. - Ona nie znosi widoku cierpiących ludzi.
418

Dowcip #4781. Córka Masztalskiego ćwiczy śpiew, Ecik i Masztalski słuchają. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Masztalskim”.

Masztalski przychodzi do Ecika Wierzgoła.
- Słyszołech, że jedziesz do Gdańska. Wiesz co, weź mojego gołębia, jo ci go przygotuję i jak już będziesz w Gdańsku, to go puścisz i zapiszesz, kiedy to było. Chciołbych wiedzieć, wiela taki gołąb leci z Gdańska do Bytomia.
- No dobrze.
Masztalski związał gołębiowi nogi i skrzydła i dał Ecikowi. Ecik zrobił, jak Masztalski prosił. Po miesiącu przychodzi do niego i pyta:
- Jak tam gołąb?
A Masztalski na to:
- Ty pieronie ognisty, gupiełoku jeden! Skrzydeł żeś mu nie rozwiązoł, ino nogi i ten gołąb dopiero dwa dni temu piechty przylozł.
219

Dowcip #4803. Masztalski przychodzi do Ecika Wierzgoła. w kategorii: „Śmieszne żarty o Masztalskim”.

Kawały o MasztalskimŚmieszne dowcipy o MasztalskimŚmieszny humor o MasztalskimŚmieszne żarty o MasztalskimŚmieszne kawały o MasztalskimDowcipy o MasztalskimŻarty o MasztalskimHumor o Masztalskim




Przydatne zasoby» Bezpłatne ogłoszenia nieruchomości» Używane motocykle ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik haseł i definicji» Deklinacja wyrazów» Stopniowanie przymiotników online» Kiedy następna zmiana czasu» Internetowy słownik synonimów» Wyliczanki do pokazywania» Internetowy słownik antonimów» Zagadki edukacyjne z odpowiedziami dla dzieci» Wyszukiwarka rymów do wyrażeń» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Praca dla opiekunów seniora
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost