Dowcipy o Masztalskim
Masztalska pojechała do krewnych na wieś.
- I jak się pani u nas podoba? - pyta jedna z jej nowych znajomych.
- Jest cudownie! I aż się dziwię, czemu nie zbudują tu miasta.
- I jak się pani u nas podoba? - pyta jedna z jej nowych znajomych.
- Jest cudownie! I aż się dziwię, czemu nie zbudują tu miasta.
413
Dowcip #2061. Masztalska pojechała do krewnych na wieś. w kategorii: „Humor o Masztalskim”.
Szeregowy Masztalski zdaje egzamin na kaprala.
- Ile mamy stron świata? - pyta egzaminujący go generał.
- Mamy cztery strony świata - odpowiada Masztalski.
- Błąd, szeregowy, błąd. Mamy sześć stron świata.
- Ależ nie, panie Sierżancie, mamy cztery strony świata.
- Wy mi się tutaj nie wymądrzajcie, zaraz wam zresztą udowodnię, Co mówi podręcznik na stronie trzysta dwadzieścia cztery?
- ”Mamy cztery strony świata.”
- Oj, faktycznie, w takim razie pomyliłem się z gitarą.
- Ile mamy stron świata? - pyta egzaminujący go generał.
- Mamy cztery strony świata - odpowiada Masztalski.
- Błąd, szeregowy, błąd. Mamy sześć stron świata.
- Ależ nie, panie Sierżancie, mamy cztery strony świata.
- Wy mi się tutaj nie wymądrzajcie, zaraz wam zresztą udowodnię, Co mówi podręcznik na stronie trzysta dwadzieścia cztery?
- ”Mamy cztery strony świata.”
- Oj, faktycznie, w takim razie pomyliłem się z gitarą.
310
Dowcip #2133. Szeregowy Masztalski zdaje egzamin na kaprala. w kategorii: „Dowcipy o Masztalskim”.
Masztalski taszczy przez granicę potężnych rozmiarów worek.
- Co jest w tym worku? - pyta go milicjant.
- Żarcie dla psa.
- Pokażcie no.
Otwiera milicjant worek i dziwi się:
- Przecież to kawa! Kawą będziecie psa karmić?
- Jak nie będzie chcioł, to niech nie żre!
- Co jest w tym worku? - pyta go milicjant.
- Żarcie dla psa.
- Pokażcie no.
Otwiera milicjant worek i dziwi się:
- Przecież to kawa! Kawą będziecie psa karmić?
- Jak nie będzie chcioł, to niech nie żre!
417
Dowcip #2182. Masztalski taszczy przez granicę potężnych rozmiarów worek. w kategorii: „Dowcipy o Masztalskim”.
Wraca Masztalski z Francji i taszczy trzy skrzynki koniaku.
- Co to takiego? - pyta celnik.
- To woda święcona z Lourdes.
Wziął celnik butelkę, odkorkował, powąchał i krzyczy:
- Przecież to koniak!
- Widzicie, panie celnik! Zaś cud!
- Co to takiego? - pyta celnik.
- To woda święcona z Lourdes.
Wziął celnik butelkę, odkorkował, powąchał i krzyczy:
- Przecież to koniak!
- Widzicie, panie celnik! Zaś cud!
312
Dowcip #2183. Wraca Masztalski z Francji i taszczy trzy skrzynki koniaku. w kategorii: „Śmieszne żarty o Masztalskim”.
- Ważna nowina! - oznajmia Ecik Masztalskiemu.
Teraz w związku z reformą gospodarczą wprowadzają nowe badania okresowe dla wszystkich pracujących.
- A co będą badać?
- Krew i kał.
- A czemu?
- Żeby się przekonać gdzie masz robotę. We krwi czy gdzie indziej.
Teraz w związku z reformą gospodarczą wprowadzają nowe badania okresowe dla wszystkich pracujących.
- A co będą badać?
- Krew i kał.
- A czemu?
- Żeby się przekonać gdzie masz robotę. We krwi czy gdzie indziej.
416