Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o Kowalskim


Zagaił sąsiad Kowalski swojego sąsiada Nowaka:
- Czy mógłbym się panu wysrać na wycieraczkę?
- Ale no co pan! Jak pan śmie i w ogóle co to za pytanie?!
Historia powtarza się codziennie tak długo jak wypada ciągnąć temat. W końcu Nowak z rana znajduje na owej wycieraczce regularny ludzki stolec. Pędzi do Kowalskiego, no bo któż by inny odwalił mu taki numer.
- Panie Kowalski, co robi ta kupa na mojej wycieraczce!?
- Panie Nowak! Konsultacje społeczne były? Były!
2217

Dowcip #10188. Zagaił sąsiad Kowalski swojego sąsiada Nowaka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Kowalskim”.

Do wojska przyszedł list, że ojciec Kowalskiego umarł. Major poprosił dowódcę kompanii, żeby to powiedział Kowalskiemu. Oczywiście jak najbardziej delikatnie. Następnego dnia dowódca zawołał kompanię, kazał im ustawić się w szeregu i wrzasnął:
- Wszyscy, którzy mają ojców wystąp! Kowalski! Gdzie się pchasz idioto?!
928

Dowcip #15580. Do wojska przyszedł list, że ojciec Kowalskiego umarł. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Kowalskim”.

Po latach Kowalski spotyka starych kolegów.
- Kowalski, zawsze chciałeś mieć czwórkę dzieci. Dlaczego poprzestałeś na trójce?
- Bo się dowiedziałem, że co czwarte dziecko rodzi się chińczykiem.
1238

Dowcip #21674. Po latach Kowalski spotyka starych kolegów. w kategorii: „Żarty o Kowalskim”.

Policja szuka człowieka z drewnianą nogą o nazwisku Kowalski. Nazwisko drugiej nogi pozostaje nieznane.
512

Dowcip #27809. Policja szuka człowieka z drewnianą nogą o nazwisku Kowalski. w kategorii: „Kawały o Kowalskim”.

Przychodzi Kowalski do kumpla:
- Kto Ci podbił oko?
- Wyciągnąłem dziewczynę z wody...
- I ona Cię tak urządziła?
- Nie, akurat wtedy żona weszła do łazienki.
220

Dowcip #32018. Przychodzi Kowalski do kumpla w kategorii: „Żarty o Kowalskim”.

Szedł raz Kowalski ulicą i zobaczył swojego sąsiada Fąfarę.
- No cześć panie Fąfara. To co? Jestem u was jak zwykle w sobotę wieczorem?
- Nonie bardzo... Lepiej żebyś do nas nie przychodził.
- Ale co się stało?
- Nic się nie stało, po prostu do nas nie przychodź!
- Tyle lat się znamy, powiedz mi chociaż o co chodzi.
- No dobrze. Ostatnio jak byłeś u nas zginęło sto pięćdziesiąt złotych.
- Chyba nie myślisz że to ja...?
- Oczywiście, że nie, zresztą pieniądze się znalazły, ale niesmak pozostał...
422

Dowcip #32227. Szedł raz Kowalski ulicą i zobaczył swojego sąsiada Fąfarę. w kategorii: „Humor o Kowalskim”.

Kowalski opowiada koledze:
- Coraz częściej spotykamy się z nowym, niebezpiecznym procederem. Dotyczy on głównie starszych mężczyzn. Mianowicie, kiedy samochód zatrzymuje się na czerwonym świetle, przed samochodem zjawia się młoda, naga kobieta i zachowuje się jakby chciała umyć nam szyby w aucie. W tym samym czasie inna osoba otwiera po cichu tylne drzwi twojego samochodu i kradnie stamtąd wszystko co się da. Oni są naprawdę dobrzy w tym co robią. Złapali mnie na to pięć razy w piątek i siedem razy w sobotę. W niedzielę nie dałem rady ich znaleźć.
720

Dowcip #32512. Kowalski opowiada koledze w kategorii: „Śmieszny humor o Kowalskim”.

Do pubu wchodzi Nowak, stały bywalec, ale wygląda, jakby go co najmniej pociąg przejechał. Ręka na temblaku, nos złamany, facjata ogólnie pokiereszowana, idąc utyka na jedną nogę.
- Co się stało? - pyta barman.
- Pobiłem się z Kowalskim.
- No ale przecież ta chudzina Kowalski nie mógł Cię tak załatwić. Musiał chyba mieć coś w ręku.
- A miał, miał. Łopatę. Dlatego tak wyglądam.
- No ale... To trzeba było się bronić! Dlaczego Ty nic nie miałeś w ręku?
- Miałem, miałem... Pierś pani Kowalskiej... Najprawdziwsze śliczności! Tyle, że w bójce zupełnie na nic.
420

Dowcip #32948. Do pubu wchodzi Nowak, stały bywalec, ale wygląda w kategorii: „Kawały o Kowalskim”.

Kowalski usłyszał w radiu, że wylądowały ufoludki.
- Są małe, zielone, mają duże wyłupiaste oczy i trzeba mówić do nich bardzo powoli.
Następnego dnia Kowalski wybrał się na grzyby. Rozchyla krzaczek, grzybek, następny, też grzybek, następny, a tam mały zielony ludek z wyłupiastymi oczami. Pamiętając radiową informację mówi do niego bardzo powoli:
- Dzień dobry, nazywam się Henryk Kowalski, jestem elektromonterem, właśnie zbieram grzyby.
Mały zielony ludek z wyłupiastymi oczami odpowiada mu również powoli:
- Dzień dobry, nazywam się Jan Kowalski, jestem leśniczym, właśnie robię kupę.
1021

Dowcip #27694. Kowalski usłyszał w radiu, że wylądowały ufoludki. w kategorii: „Śmieszne kawały o Kowalskim”.

Masztalski i Kowalski kłócą się zawzięcie. Doprowadzony do ostateczności Kowalski krzyczy:
- Pan jesteś bydlę, a ciało masz obrośnięte jak małpa!
- A jo wom powiem, - odcina się Masztalski - że waszo żona to plotkarka i tela.
925

Dowcip #15729. Masztalski i Kowalski kłócą się zawzięcie. w kategorii: „Śmieszne żarty o Kowalskim”.

Śmieszne żarty o KowalskimŚmieszne dowcipy o KowalskimŚmieszny humor o KowalskimHumor o KowalskimDowcipy o KowalskimKawały o KowalskimŚmieszne kawały o KowalskimŻarty o Kowalskim




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży mieszkania» Używane motocykle darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Stopniowanie przysłówków i przymiotników» Odmiana wyrazów» Zagadki z odpowiedziami dla dzieci» Śmieszne wyliczanki» Internetowy słownik rymów do przymiotników» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Opiekun do seniora» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine» Zmiana czasu na czas letni» Leksykon krzyżówkowy» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost