Dowcipy o Kowalskim
Kowalski do znajomego:
- Sekretarka Jaruzelskiego przychodzi do pracy i widzi, że generał powiesił się na lampie.
- I co dalej? - pyta zainteresowany słuchacz.
- Dalej nie wiem, ale przyznasz, że początek jest bardzo dobry.
- Sekretarka Jaruzelskiego przychodzi do pracy i widzi, że generał powiesił się na lampie.
- I co dalej? - pyta zainteresowany słuchacz.
- Dalej nie wiem, ale przyznasz, że początek jest bardzo dobry.
27
Dowcip #26937. Kowalski do znajomego w kategorii: „Śmieszne żarty o Kowalskim”.
Kowalski przychodzi do domu w rocznicę swojego ślubu. Od progu wita go żona informując, że ma dla niego niespodziankę. Zawiązała mu oczy i zaprowadziła do pokoju, po czym sama poszła do kuchni. W pewnym momencie Kowalski puścił bąka. Korzystając z nieobecności żony zaczął rozpędzać śmierdzące powietrze trzymanym w ręku bukietem kwiatów. Po chwili wraca żona i zdejmuje Kowalskiemu opaskę z oczu. Rzeczywiście czekała na niego niespodzianka - cały pokój gości, którzy przyszli z okazji rocznicy.
210
Dowcip #18784. Kowalski przychodzi do domu w rocznicę swojego ślubu. w kategorii: „Śmieszne kawały o Kowalskim”.
Kowalski wraca z polowania i mówi do żony:
- Nie wierzę w astrologię! Urodziłem się w znaku Strzelca, a jeszcze nigdy nic nie upolowałem.
- Nie wierzę w astrologię! Urodziłem się w znaku Strzelca, a jeszcze nigdy nic nie upolowałem.
36
Dowcip #20841. Kowalski wraca z polowania i mówi do żony w kategorii: „Kawały o Kowalskim”.
Żona Kowalskiego wywołuje duchy:
- Duchu! ... Czy jesteś moim mężem?
- Tak ... To ja!
- A czy jesteś szczęśliwszy niż za życia?
- Tak.
- A gdzie jesteś?
- W piekle.
- Duchu! ... Czy jesteś moim mężem?
- Tak ... To ja!
- A czy jesteś szczęśliwszy niż za życia?
- Tak.
- A gdzie jesteś?
- W piekle.
219
Dowcip #22628. Żona Kowalskiego wywołuje duchy w kategorii: „Żarty o Kowalskim”.
Przychodzi Kowalski do krawca i mówi:
- Proszę mi uszyć garnitur. Krawiec wziął wymiary i kazał się mu zgłosić za pięć dni. Klient zrobił tak jak mu krawiec kazał. Wrócił zadowolony do domu .Przegląda się w lustrze, pokazuje się żonie. Mówi jej, że ma garnitur od wspaniałego krawca. Żona się tak patrzy obserwuje i mówi:
- Wiesz co kochanie? Wszytko by było dobrze gdyby nie to, że Ci tutaj tak troszku z boku materiał odstaje.
Kowalski wkurzony idzie złożyć reklamacje. Krawiec tak patrzy i mówi:
- To jakby tak troszku rękę do góry podniósł to będzie leżeć jak ulał.
Wiec Kowalski podniósł rękę i wrócił do domu. Żona się mu znowu przygląda i mówi:
- No dobrze poprawiłeś tamto ale tutaj o popatrz tak nierówno leży.
Wiec Kowalski znowu idzie do krawca. Ten go tak jeszcze parę razy poprzestawiał. I Kowalski szedł do domu zadowolony w takiej dziwnej nietypowej pozycji. Idzie dwóch facetów i jeden mówi tak:
- Ty patrz jaki kaleka.
- Ale jaki ma świetny garnitur!
- Proszę mi uszyć garnitur. Krawiec wziął wymiary i kazał się mu zgłosić za pięć dni. Klient zrobił tak jak mu krawiec kazał. Wrócił zadowolony do domu .Przegląda się w lustrze, pokazuje się żonie. Mówi jej, że ma garnitur od wspaniałego krawca. Żona się tak patrzy obserwuje i mówi:
- Wiesz co kochanie? Wszytko by było dobrze gdyby nie to, że Ci tutaj tak troszku z boku materiał odstaje.
Kowalski wkurzony idzie złożyć reklamacje. Krawiec tak patrzy i mówi:
- To jakby tak troszku rękę do góry podniósł to będzie leżeć jak ulał.
Wiec Kowalski podniósł rękę i wrócił do domu. Żona się mu znowu przygląda i mówi:
- No dobrze poprawiłeś tamto ale tutaj o popatrz tak nierówno leży.
Wiec Kowalski znowu idzie do krawca. Ten go tak jeszcze parę razy poprzestawiał. I Kowalski szedł do domu zadowolony w takiej dziwnej nietypowej pozycji. Idzie dwóch facetów i jeden mówi tak:
- Ty patrz jaki kaleka.
- Ale jaki ma świetny garnitur!
13
Dowcip #22920. Przychodzi Kowalski do krawca i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o Kowalskim”.
Kowalski chwali się przyjacielowi:
- Kupiłem sobie psa, wilczura. Bardzo się do mnie przywiązał, z nikim innym przy nodze nie pójdzie tylko ze mną. Od nikogo jedzenia nie przyjmie, tylko ode mnie. Nikogo nie ugryzie, tylko mnie.
- Kupiłem sobie psa, wilczura. Bardzo się do mnie przywiązał, z nikim innym przy nodze nie pójdzie tylko ze mną. Od nikogo jedzenia nie przyjmie, tylko ode mnie. Nikogo nie ugryzie, tylko mnie.
211
Dowcip #15116. Kowalski chwali się przyjacielowi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Kowalskim”.
Dyrygent do członków orkiestry:
- Tyle razy prosiłem! Jak gracie na pogrzebie, to róbcie smutne miny! A ty, Kowalski to najbardziej przegiąłeś! Czemu, będąc w dodatku w pierwszym rzędzie, klaskałeś?
- Bo zapomniałem z domu talerzy.
- Tyle razy prosiłem! Jak gracie na pogrzebie, to róbcie smutne miny! A ty, Kowalski to najbardziej przegiąłeś! Czemu, będąc w dodatku w pierwszym rzędzie, klaskałeś?
- Bo zapomniałem z domu talerzy.
09
Dowcip #15280. Dyrygent do członków orkiestry w kategorii: „Żarty o Kowalskim”.
Kowalska przegląda prasę kobiecą. W pewnym momencie pyta męża:
- Ty wiesz ile trzeba biegać żeby spalić jednego pączka?
- A po cholerę palić pączki?
- Ty wiesz ile trzeba biegać żeby spalić jednego pączka?
- A po cholerę palić pączki?
012
Dowcip #15323. Kowalska przegląda prasę kobiecą. w kategorii: „Śmieszne żarty o Kowalskim”.
Zirytowany szef krzyczy na pracownika:
- Doniesiono mi, panie Kowalski, że modli się pan o podwyżkę. Może faktycznie ta podwyżka się panu należy, ale nie lubię jak pracownicy załatwiają coś poza moimi plecami!
- Doniesiono mi, panie Kowalski, że modli się pan o podwyżkę. Może faktycznie ta podwyżka się panu należy, ale nie lubię jak pracownicy załatwiają coś poza moimi plecami!
14
Dowcip #15422. Zirytowany szef krzyczy na pracownika w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Kowalskim”.
Do Kowalskiego przychodzi Zieliński i mówi:
- Chcę się powiesić.
Kowalski na to:
- No to nie wiąż liny w pasie, tylko w około szyi.
- Ba, ale jak wiąże wokół szyi to się duszę!
- Chcę się powiesić.
Kowalski na to:
- No to nie wiąż liny w pasie, tylko w około szyi.
- Ba, ale jak wiąże wokół szyi to się duszę!
49