Dowcipy o Kowalskim
W kuchni u Kowalskich zepsuł się kran. Żona prosi Kowalskiego, żeby naprawił.
- A co to ja, hydraulik jestem? - wzrusza ramionami Kowalski.
Następnego dnia wraca z pracy, patrzy, kran naprawiony.
- Kto naprawił kran? - pyta żony.
- Poprosiłam sąsiada i naprawił.
- I nic za to nie chciał?
- A chciał, chciał! Powiedział, żebym się z nim przespała albo żebym mu zaśpiewała.
- No i co mu zaśpiewałaś?
- A co to ja, śpiewaczka jestem?
- A co to ja, hydraulik jestem? - wzrusza ramionami Kowalski.
Następnego dnia wraca z pracy, patrzy, kran naprawiony.
- Kto naprawił kran? - pyta żony.
- Poprosiłam sąsiada i naprawił.
- I nic za to nie chciał?
- A chciał, chciał! Powiedział, żebym się z nim przespała albo żebym mu zaśpiewała.
- No i co mu zaśpiewałaś?
- A co to ja, śpiewaczka jestem?
04
Dowcip #15354. W kuchni u Kowalskich zepsuł się kran. w kategorii: „Kawały o Kowalskim”.
Kowalski na drzwiach swojego mieszkania przybił wizytówkę z napisem: ”insz. Kowalski”. Sąsiad zwraca mu uwagę:
- Panie Kowalski, inżynier pisze się ”inż. ”, a nie ”insz”.
- Kiedy ja nie inżynier, tylko insztalator.
- Panie Kowalski, inżynier pisze się ”inż. ”, a nie ”insz”.
- Kiedy ja nie inżynier, tylko insztalator.
26
Dowcip #15584. Kowalski na drzwiach swojego mieszkania przybił wizytówkę z napisem w kategorii: „Kawały o Kowalskim”.
Wpada pijany Kowalski po kilku flaszkach do domu i strasznie chce mu się lać. Idzie więc do łazienki, a że jest nawalony zatacza się i zrzuca z półki flakon perfum. Flakon roztrzaskuje się, a szkło leci na deskę klozetową! Kowalski nie mając siły siada na desce nie zauważając szkła kaleczy sobie tyłek ... Wstaje, podchodzi do dużego lustra, przegląda się i widzi rany. Pokleił, pokleił i poszedł spać. Rano wstaje skacowany i podchodzi do niego żona i mówi:
- To, żeś wszedł pijany do domu i narobiłeś hałasu to nic. To, że pobudziłeś dzieci i potłukłeś moje najlepsze perfumy to nic. Ale po jaką cholerę, żeś lustro pokleił?!
- To, żeś wszedł pijany do domu i narobiłeś hałasu to nic. To, że pobudziłeś dzieci i potłukłeś moje najlepsze perfumy to nic. Ale po jaką cholerę, żeś lustro pokleił?!
05
Dowcip #15724. Wpada pijany Kowalski po kilku flaszkach do domu i strasznie chce mu w kategorii: „Kawały o Kowalskim”.
Kowalska sprawdza męża garnitur po przyjściu z pracy i nie znajduje żadnego włoska.
- No tak, - mówi - ty to już nawet łysej babie nie przepuścisz.
- No tak, - mówi - ty to już nawet łysej babie nie przepuścisz.
15
Dowcip #16214. Kowalska sprawdza męża garnitur po przyjściu z pracy i nie znajduje w kategorii: „Śmieszne żarty o Kowalskim”.
Lekarz dzwoni z gabinetu lekarskiego na komórkę pacjenta leżącego na oddziale.
- Panie Kowalski, mam wyniki pana badań. Ma pan toksoplazmozę, tularemię, mononukleozę, HIV, gruźlicę i wiele innych chorób zakaźnych. Właśnie włączyliśmy pana na specjalną dietę naleśnikową ...
- Ale panie doktorze, czy to pomoże?
- Nie wiem, ale to jedyne jedzenie, które można wsunąć przez szparę pod drzwiami izolatki ...
- Panie Kowalski, mam wyniki pana badań. Ma pan toksoplazmozę, tularemię, mononukleozę, HIV, gruźlicę i wiele innych chorób zakaźnych. Właśnie włączyliśmy pana na specjalną dietę naleśnikową ...
- Ale panie doktorze, czy to pomoże?
- Nie wiem, ale to jedyne jedzenie, które można wsunąć przez szparę pod drzwiami izolatki ...
09
Dowcip #16424. Lekarz dzwoni z gabinetu lekarskiego na komórkę pacjenta leżącego na w kategorii: „Kawały o Kowalskim”.
Pan Kowalski idzie do wydawnictwa gazety aby umieścić informacje o tym, że jego żona zmarła.
- Ma pan pięć słów, powyżej pięciu słów jest płatne.
Po chwili pan Kowalski mówi:
- Zmarła Justyna Kowalska.
- Ma pan jeszcze dwa słowa do wykorzystania potem płatne.
- Sprzedam Opla.
- Ma pan pięć słów, powyżej pięciu słów jest płatne.
Po chwili pan Kowalski mówi:
- Zmarła Justyna Kowalska.
- Ma pan jeszcze dwa słowa do wykorzystania potem płatne.
- Sprzedam Opla.
04
Dowcip #16448. Pan Kowalski idzie do wydawnictwa gazety aby umieścić informacje o w kategorii: „Kawały o Kowalskim”.
Córka Kowalskich dostała od cioci prezent - walizeczkę z zestawem do makijażu. Ojciec popatrzył i powiedział:
- O narzędzia wędkarskie.
Na to córka razem z matką oburzone:
- Przecież to tusze do rzęs cień do powiek lakier do paznokci ...
- No przecież mówię że zestaw wędkarski ... Same przynęty.
- O narzędzia wędkarskie.
Na to córka razem z matką oburzone:
- Przecież to tusze do rzęs cień do powiek lakier do paznokci ...
- No przecież mówię że zestaw wędkarski ... Same przynęty.
06
Dowcip #16486. Córka Kowalskich dostała od cioci prezent - walizeczkę z zestawem do w kategorii: „Śmieszny humor o Kowalskim”.
Żona Kowalskiego wybrała się w podróż służbową i pozostawiała mężowi karteczki z różnymi wskazówkami poprzyklejane w całym mieszkaniu. Pewnego dnia Kowalski musiał wyjść na konferencję do biura i chciał założyć swój garnitur. Szuka go, szuka, znajduje, patrzy, a na nim karteczka:
- A gdzie to się wybierasz?
- A gdzie to się wybierasz?
08
Dowcip #16519. Żona Kowalskiego wybrała się w podróż służbową i pozostawiała mężowi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Kowalskim”.
Na wycieczce w muzeum cała klasa widzi, jak malarz sporządza kopię słynnego, drogocennego obrazu. Kowalski szepnął od Mądrali:
- Myślę, że jak namaluje nowy obraz, to ten stary nareszcie wyrzucą!
- Myślę, że jak namaluje nowy obraz, to ten stary nareszcie wyrzucą!
95172
Dowcip #16746. Na wycieczce w muzeum cała klasa widzi w kategorii: „Dowcipy o Kowalskim”.
- Czemu łowisz ryby na ser, a nie na robaki? - pyta Franek Kowalskiego.
- Bo jak ryba weźmie, mam na kolację rybę, a jak nie weźmie, to mam ser.
- Bo jak ryba weźmie, mam na kolację rybę, a jak nie weźmie, to mam ser.
29