Dowcipy o Jasiu
Pani pyta Jasia:
- Dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
- Bo musiałem krowę zaprowadzić do byka.
- A tata nie mógł tego zrobić?
- Mógł, proszę pani. Ale byk to zrobił lepiej!
- Dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
- Bo musiałem krowę zaprowadzić do byka.
- A tata nie mógł tego zrobić?
- Mógł, proszę pani. Ale byk to zrobił lepiej!
416
Dowcip #23039. Pani pyta Jasia w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
Pani pyta Jasia:
- Jasiu wiesz kto to Lincoln, Sienkiewicz i Obama.
Jasiu na to:
- Nie wiem. A wie pani kto to Zdzichu, Bigos i Klopsik?
Pani na to:
- Nie wiem.
- To po co mnie pani swoja Bandą straszy? - odrzeka Jasiu.
- Jasiu wiesz kto to Lincoln, Sienkiewicz i Obama.
Jasiu na to:
- Nie wiem. A wie pani kto to Zdzichu, Bigos i Klopsik?
Pani na to:
- Nie wiem.
- To po co mnie pani swoja Bandą straszy? - odrzeka Jasiu.
18
Dowcip #21729. Pani pyta Jasia w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.
Jasio pyta tatę:
- Tatusiu dlaczego babcia się tak trzęsie?
- Nie gadaj tyle tylko zwiększaj napięcie!
- Tatusiu dlaczego babcia się tak trzęsie?
- Nie gadaj tyle tylko zwiększaj napięcie!
109
Dowcip #23238. Jasio pyta tatę w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
Pani od biologii pyta Jasia:
- Jasiu wymień mi pięć zwierząt mieszkających w Afryce.
Na to Jaś:
- Dwie małpy i trzy słonie.
- Jasiu wymień mi pięć zwierząt mieszkających w Afryce.
Na to Jaś:
- Dwie małpy i trzy słonie.
418
Dowcip #27725. Pani od biologii pyta Jasia w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
Wraca Jasio ze szkoły i od progu woła:
- Mamo, dzieci się ze mnie śmieją, że śmierdzę trupem ... Mamo ... Mamo ... No mamo!
- Mamo, dzieci się ze mnie śmieją, że śmierdzę trupem ... Mamo ... Mamo ... No mamo!
140
Dowcip #29023. Wraca Jasio ze szkoły i od progu woła w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.
Jasio przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora:
- Pan się łapie w tej logice panie Profesorze?
- Oczywiście, co za pytanie.
- To ja mam taką propozycję panie Profesorze, zadam panu pytanie i jeśli pan nie odpowie stawia mi pan pięć, a jeśli pan odpowie wywala mnie pan na zbity pysk.
- OK, niech pan pyta.
- Co obecnie jest legalne, ale nielogiczne, logiczne ale nielegalne, a co nie jest logiczne ani legalne?
Profesor nie znał odpowiedzi postawił Jasiowi pięć i woła swojego najlepszego studenta i pyta go o odpowiedź. Ten mu natychmiast odpowiada:
- Ma pan sześćdziesiąt pięć lat i jest pan żonaty z dwudziestopięcioletnią kobietą, co jest legalne, ale nielogiczne. Pana żona ma dwudziestoletniego kochanka, co jest logiczne ale nielegalne. Pan stawia kochankowi swojej żony pięć chociaż powinien go pan wywalić na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne.
- Pan się łapie w tej logice panie Profesorze?
- Oczywiście, co za pytanie.
- To ja mam taką propozycję panie Profesorze, zadam panu pytanie i jeśli pan nie odpowie stawia mi pan pięć, a jeśli pan odpowie wywala mnie pan na zbity pysk.
- OK, niech pan pyta.
- Co obecnie jest legalne, ale nielogiczne, logiczne ale nielegalne, a co nie jest logiczne ani legalne?
Profesor nie znał odpowiedzi postawił Jasiowi pięć i woła swojego najlepszego studenta i pyta go o odpowiedź. Ten mu natychmiast odpowiada:
- Ma pan sześćdziesiąt pięć lat i jest pan żonaty z dwudziestopięcioletnią kobietą, co jest legalne, ale nielogiczne. Pana żona ma dwudziestoletniego kochanka, co jest logiczne ale nielegalne. Pan stawia kochankowi swojej żony pięć chociaż powinien go pan wywalić na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne.
113
Dowcip #27456. Jasio przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
Jasio przychodzi do taty i mówi:
- Tato, tato kup mi łuk.
- No niestety Jasiu, nie mam teraz pieniędzy, ale jak znajdę czas to Ci samodzielnie zrobię.
Tata przychodzi po trzech dniach do Jasia i pokazuje mu wypasiony łuk i strzały. Jasio zadowolony wziął od razu i pobiegł na podwórze postrzelać do kur. Nie mógł jednak napiąć cięciwy i wraca do taty.
- Tato, ten łuk jest zepsuty!
- Zaraz Ci pokażę, jak się z takiego łuku strzela.
Ojciec wziął łuk i strzałę, napiął cięciwę i strzelił. Strzała poleciała w kierunku sąsiada. Nagle słychać jęk.
- Jasiu, sprawdź co się stało!
Jasio pobiegł. Wraca za piętnaście minut.
- Tato, mam dobrą i złą wiadomość!
- Zacznij od dobrej.
- Dobra jest taka, że przestrzeliłeś wacka sąsiadowi!
- To wspaniale! A jaka jest ta zła wiadomość?
- I dwa policzki mamusi.
- Tato, tato kup mi łuk.
- No niestety Jasiu, nie mam teraz pieniędzy, ale jak znajdę czas to Ci samodzielnie zrobię.
Tata przychodzi po trzech dniach do Jasia i pokazuje mu wypasiony łuk i strzały. Jasio zadowolony wziął od razu i pobiegł na podwórze postrzelać do kur. Nie mógł jednak napiąć cięciwy i wraca do taty.
- Tato, ten łuk jest zepsuty!
- Zaraz Ci pokażę, jak się z takiego łuku strzela.
Ojciec wziął łuk i strzałę, napiął cięciwę i strzelił. Strzała poleciała w kierunku sąsiada. Nagle słychać jęk.
- Jasiu, sprawdź co się stało!
Jasio pobiegł. Wraca za piętnaście minut.
- Tato, mam dobrą i złą wiadomość!
- Zacznij od dobrej.
- Dobra jest taka, że przestrzeliłeś wacka sąsiadowi!
- To wspaniale! A jaka jest ta zła wiadomość?
- I dwa policzki mamusi.
411
Dowcip #27454. Jasio przychodzi do taty i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.
Pani prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Ale tu nie ma szmaty.
- To jej poszukaj.
Jasio szuka szmaty, a pani prowadzi lekcje:
- Jak bym umarła to co byście napisali na moim nagrobku?
- Tu leży ta szmata! - woła Jaś.
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Ale tu nie ma szmaty.
- To jej poszukaj.
Jasio szuka szmaty, a pani prowadzi lekcje:
- Jak bym umarła to co byście napisali na moim nagrobku?
- Tu leży ta szmata! - woła Jaś.
416
Dowcip #27732. Pani prosi Jasia w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Tata mówi do Jasia:
- Co powiedział Kowalski, kiedy stłukłeś szybę w jego biurze?
- A mam ominąć przekleństwa?
- Tak.
- To nic nie mówił.
- Co powiedział Kowalski, kiedy stłukłeś szybę w jego biurze?
- A mam ominąć przekleństwa?
- Tak.
- To nic nie mówił.
110
Dowcip #28068. Tata mówi do Jasia w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.
Jasio chwali się mamie:
- Mamo, dzisiaj jako jedyny odpowiedziałem pani na pytanie!
-Tak? A o co pytała?
- Kto rozbił szybę na korytarzu.
- Mamo, dzisiaj jako jedyny odpowiedziałem pani na pytanie!
-Tak? A o co pytała?
- Kto rozbił szybę na korytarzu.
26