Dowcipy o Jasiu
Jasio pyta mamę:
- Mamo, skąd się biorą dzieci?
- Bocian przynosi.
- A kto go bzyka?
- Mamo, skąd się biorą dzieci?
- Bocian przynosi.
- A kto go bzyka?
1524
Dowcip #28321. Jasio pyta mamę w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.
Jaś do ojca:
- Tato, jak funkcjonuje mózg?
- Daj mi spokój, mam teraz w głowie coś zupełnie innego.
- Tato, jak funkcjonuje mózg?
- Daj mi spokój, mam teraz w głowie coś zupełnie innego.
711
Dowcip #12620. Jaś do ojca w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
Lekcja religii. Siostra pyta dzieci jak umarł Jezus. Wszystkie dzieci zgłaszają się do odpowiedzi, tylko Jasio nie podnosi ręki. Siostra pyta Jasia:
- Jasiu, naprawdę nie wiesz jak umarł Jezus?
- Nie.
- To w takim razie na następną lekcję religii przyjdź z ojcem.
Na następnej lekcji religii siostra mówi do ojca Jasia:
- Pytam dzieci jak umarł Jezus, wszystkie dzieci zgłaszają się do odpowiedzi, a pana syn tego nie wie.
- Siostro. - odpowiada ojciec Jasia. - My na takim zadupiu mieszkamy, że nawet nie wiedzieliśmy, że on chorował!
- Jasiu, naprawdę nie wiesz jak umarł Jezus?
- Nie.
- To w takim razie na następną lekcję religii przyjdź z ojcem.
Na następnej lekcji religii siostra mówi do ojca Jasia:
- Pytam dzieci jak umarł Jezus, wszystkie dzieci zgłaszają się do odpowiedzi, a pana syn tego nie wie.
- Siostro. - odpowiada ojciec Jasia. - My na takim zadupiu mieszkamy, że nawet nie wiedzieliśmy, że on chorował!
735
Dowcip #24618. Lekcja religii. Siostra pyta dzieci jak umarł Jezus. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Jasiu”.
- Jasiu, wymień pięć zwierząt zamieszkujących Afrykę?
- Dwie małpy i trzy słonie.
- Dwie małpy i trzy słonie.
418
Dowcip #27496. - Jasiu, wymień pięć zwierząt zamieszkujących Afrykę? w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.
Jaś zwierza się koledze:
- Moi rodzice chyba mnie nienawidzą!
- Dlaczego tak myślisz?
- Dają mi różne zabawki do kąpieli ...
- Różne rzeczy bierze się do kąpieli.
- Tak? Toster, suszarkę, radio?!
- Moi rodzice chyba mnie nienawidzą!
- Dlaczego tak myślisz?
- Dają mi różne zabawki do kąpieli ...
- Różne rzeczy bierze się do kąpieli.
- Tak? Toster, suszarkę, radio?!
816
Dowcip #26053. Jaś zwierza się koledze w kategorii: „Dowcipy o Jasiu”.
Małgosia dostała pierwszą miesiączkę i nie wiedziała co zrobić i poszła z tym problemem do Jasia, i pokazuje mu, a Jasiu na to:
- Małgośka na mój gust to Ci jaja urwało.
- Małgośka na mój gust to Ci jaja urwało.
520
Dowcip #27590. Małgosia dostała pierwszą miesiączkę i nie wiedziała co zrobić i w kategorii: „Dowcipy o Jasiu”.
- Co Ty przyniosłeś w tym futerale na skrzypce? - dziwi się nauczycielka muzyki.
- Przecież to pistolet maszynowy!
- Ale heca, ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami ...
- Przecież to pistolet maszynowy!
- Ale heca, ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami ...
829
Dowcip #26268. - Co Ty przyniosłeś w tym futerale na skrzypce? w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.
Przychodzi Jasiu do domu i pokazuje mamie bombę.
- Jasiu! Chcesz nas wszystkich pozabijać? Wyrzuć to cholerstwo do pieca!
- Jasiu! Chcesz nas wszystkich pozabijać? Wyrzuć to cholerstwo do pieca!
1220
Dowcip #21560. Przychodzi Jasiu do domu i pokazuje mamie bombę. w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.
Jasio spóźnił się do szkoły.
- Bo mój dziadek, ten co lubił żartować, nie żyje. - wyjaśnił Jasio na pytanie nauczycielki o powód spóźnienia.
- Ojej, jak to się stało? - zmartwiła się nauczycielka.
- Paliło się u nas.
- I co, zginął w pożarze?
- Nie, on taki figlarz był, wyskoczył. - odpowiedział Jasio.
- Zabił się?
- Przecież mówię, że on żartowniś był. Strażacy rozciągnęli taką płachtę, on na nią zeskoczył i wskoczył z powrotem.
- I co, zginał w pożarze?
- Nie, figlarz był, wyskoczył z powrotem.
- I wtedy się zabił?
- Mówię przecież, płachta była, zeskoczył na nią i wskoczył z powrotem.
- I zginął w pożarze?
- Ojej, pani nic nie rozumie, on taki figlarz był, znowu wyskoczył!
- No to czemu nie żyje?
- Bo się w końcu strażacy zdenerwowali i go zastrzelili.
- Bo mój dziadek, ten co lubił żartować, nie żyje. - wyjaśnił Jasio na pytanie nauczycielki o powód spóźnienia.
- Ojej, jak to się stało? - zmartwiła się nauczycielka.
- Paliło się u nas.
- I co, zginął w pożarze?
- Nie, on taki figlarz był, wyskoczył. - odpowiedział Jasio.
- Zabił się?
- Przecież mówię, że on żartowniś był. Strażacy rozciągnęli taką płachtę, on na nią zeskoczył i wskoczył z powrotem.
- I co, zginał w pożarze?
- Nie, figlarz był, wyskoczył z powrotem.
- I wtedy się zabił?
- Mówię przecież, płachta była, zeskoczył na nią i wskoczył z powrotem.
- I zginął w pożarze?
- Ojej, pani nic nie rozumie, on taki figlarz był, znowu wyskoczył!
- No to czemu nie żyje?
- Bo się w końcu strażacy zdenerwowali i go zastrzelili.
415
Dowcip #33389. Jasio spóźnił się do szkoły. w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Ojciec woła Jasia:
- Eee... Synu, chodź no tu!
- Co jest tata?
- Znalazłem w Twojej kurtce paczkę papierosów.
- No i co?
- Mieszkamy na Jamajce, czterdzieści stopni na plusie. Po co Ci kurtka, synu?!
- Eee... Synu, chodź no tu!
- Co jest tata?
- Znalazłem w Twojej kurtce paczkę papierosów.
- No i co?
- Mieszkamy na Jamajce, czterdzieści stopni na plusie. Po co Ci kurtka, synu?!
825