Dowcipy o Chińczykach
W szkole pani pyta Jasia:
- Z czego słyną Chiny?
- Nie wiem!
- A skąd masz herbatę?
- Ze sklepu!
- Z czego słyną Chiny?
- Nie wiem!
- A skąd masz herbatę?
- Ze sklepu!
69
Dowcip #8148. W szkole pani pyta Jasia w kategorii: „Śmieszne kawały o Chińczykach”.
Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy:
- Buty,
- Dżinsy,
- Magnetofon.
- Buty,
- Dżinsy,
- Magnetofon.
412
Dowcip #9668. Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy w kategorii: „Śmieszne kawały o Chińczykach”.
Polak pyta Chińczyka:
- Ile zrobisz pompek w minutę?
- Dwie do roweru i jedną do piłki.
- Ile zrobisz pompek w minutę?
- Dwie do roweru i jedną do piłki.
19
Dowcip #10249. Polak pyta Chińczyka w kategorii: „Śmieszny humor o Chińczykach”.
Idą dwie baby do restauracji chińskiej i mówią:
- Poprosimy coś do jedzenia.
Kucharz daje im patyczki, a one na to:
- My tu przyszłyśmy jeść, a nie robić na drutach.
- Poprosimy coś do jedzenia.
Kucharz daje im patyczki, a one na to:
- My tu przyszłyśmy jeść, a nie robić na drutach.
010
Dowcip #4883. Idą dwie baby do restauracji chińskiej i mówią w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Chińczykach”.
Przychodzi facet do burdelu w oczywistych sprawach i mówi:
- Czy jest jakaś wolna kobietka?
- Tak jest Chinka, ale ona ma jedną wadę.
Nie zdążył powiedzieć jaka to wada. Robi z nią to, a ona krzyczy:
- Hoka Poka, Hoka Poka.
Koleś sprawdza w słowniku co to znaczy. A tam jest napisane:
- Nie ta dziura.
Na drugi dzień mówi:
- Poproszę tą samą co wczoraj.
- A, tą bez oka.
- Czy jest jakaś wolna kobietka?
- Tak jest Chinka, ale ona ma jedną wadę.
Nie zdążył powiedzieć jaka to wada. Robi z nią to, a ona krzyczy:
- Hoka Poka, Hoka Poka.
Koleś sprawdza w słowniku co to znaczy. A tam jest napisane:
- Nie ta dziura.
Na drugi dzień mówi:
- Poproszę tą samą co wczoraj.
- A, tą bez oka.
313
Dowcip #3108. Przychodzi facet do burdelu w oczywistych sprawach i mówi w kategorii: „Żarty o Chińczykach”.
W autobusie staruszka mówi do siedzącego obok niej młodzieńca:
- Pan to jest Chińczykiem.
- Nie, ja nie jestem Chińczykiem.
- Jest pan Chińczykiem.
- Nie, ja jestem Polakiem.
- W takim razie pański ojciec jest Chińczykiem.
- Nie, mój ojciec jest Polakiem.
- No to pańska matka jest Chinką.
- Nie, moja matka jest Polką.
- W każdym wypadku pan to jest Chińczykiem.
Zrezygnowany chłopak przytakuje:
- No, dobra! Jestem Chińczykiem!
- Na proszę! A na Chińczyka wcale pan nie wygląda!
- Pan to jest Chińczykiem.
- Nie, ja nie jestem Chińczykiem.
- Jest pan Chińczykiem.
- Nie, ja jestem Polakiem.
- W takim razie pański ojciec jest Chińczykiem.
- Nie, mój ojciec jest Polakiem.
- No to pańska matka jest Chinką.
- Nie, moja matka jest Polką.
- W każdym wypadku pan to jest Chińczykiem.
Zrezygnowany chłopak przytakuje:
- No, dobra! Jestem Chińczykiem!
- Na proszę! A na Chińczyka wcale pan nie wygląda!
516
Dowcip #3230. W autobusie staruszka mówi do siedzącego obok niej młodzieńca w kategorii: „Humor o Chińczykach”.
Rozmawia dwóch chińskich generałów:
- Będziemy atakować małymi grupami, tak po dwa, trzy miliony.
- Będziemy atakować małymi grupami, tak po dwa, trzy miliony.
418
Dowcip #3237. Rozmawia dwóch chińskich generałów w kategorii: „Żarty o Chińczykach”.
Jasiu zagubił się w mieście i pyta o drogę pewnego Chińczyka:
- Przepraszam, gdzie znajdę kino?
Żadnej reakcji ze strony Chińczyka. Jaś pyta więc ponownie:
- Czy może mi pan powiedziec gdzie znajdę kino?
Znowu nie poskutkowało. Zdenerwowany chłopiec mówi:
- Czy ja do pana po chińsku mówię czy co?
- Przepraszam, gdzie znajdę kino?
Żadnej reakcji ze strony Chińczyka. Jaś pyta więc ponownie:
- Czy może mi pan powiedziec gdzie znajdę kino?
Znowu nie poskutkowało. Zdenerwowany chłopiec mówi:
- Czy ja do pana po chińsku mówię czy co?
514
Dowcip #3704. Jasiu zagubił się w mieście i pyta o drogę pewnego Chińczyka w kategorii: „Śmieszne żarty o Chińczykach”.
Dyskutowali żołnierze rosyjscy i chińscy kto kogo zwycięży. Chińczycy mówią:
- A my na Was jądrową bombę zrzucimy.
- To co takiego?
- A to wszystko materialne pozostaje, a żywe ginie!
- Fiuuuuu. A my na Was wtedy pluton chorążych napuścimy.
- O. A to co takiego?
- A wtedy to wszystko żywe pozostaje, a materialne ginie!
- A my na Was jądrową bombę zrzucimy.
- To co takiego?
- A to wszystko materialne pozostaje, a żywe ginie!
- Fiuuuuu. A my na Was wtedy pluton chorążych napuścimy.
- O. A to co takiego?
- A wtedy to wszystko żywe pozostaje, a materialne ginie!
511
Dowcip #4391. Dyskutowali żołnierze rosyjscy i chińscy kto kogo zwycięży. w kategorii: „Śmieszne kawały o Chińczykach”.
Spotyka się czterech kanibali. Trzech pyta się pierwszego:
- Jadłeś coś dzisiaj?
- Zjadłem Japończyka. Fuj same ryby.
To samo pytanie zadają drugiemu.
- Ja dziś zjadłem Chińczyka. Sam ryż.
- Ja zjadłem Francuza - mówi trzeci - łee same żaby.
- A Ty? - pytają czwartego.
- Ja zjadłem Polaka.
- Ooo, chuchnij!
- Jadłeś coś dzisiaj?
- Zjadłem Japończyka. Fuj same ryby.
To samo pytanie zadają drugiemu.
- Ja dziś zjadłem Chińczyka. Sam ryż.
- Ja zjadłem Francuza - mówi trzeci - łee same żaby.
- A Ty? - pytają czwartego.
- Ja zjadłem Polaka.
- Ooo, chuchnij!
823