
Dowcipy o Bogu
Pan Bóg widzi, że w Polsce dzieje się coś złego i postanawia zesłać na Ziemię kogoś w celu zrobienia porządku. Zsyła więc św. Antoniego. Ten długo nie wraca i nie informuje o sytuacji. Po miesiącu czasu przychodzi depesza:
- MAFIA MNIE GONI ŚW. ANTONI!
Więc Pan Bóg myśli by zesłać kogoś mądrzejszego. Zsyła więc św. Agatę. Ta też długo nie informuje. Nagle po pół roku przychodzi depesza:
- DOSTAŁAM CZTERY LATA ŚW. AGATA!
Myśli więc Pan Bóg że musi zesłać kogoś jeszcze mądrzejszego i cwańszego. Zsyła więc Mojżesza. Ten również długo nie wraca mija pół roku i nic, mija rok i nic ale nagle przychodzi depesza:
- DOKONAŁEM PRZEGLĄDU I WSTĄPIŁEM DO RZĄDU. MOJŻESZ!
- MAFIA MNIE GONI ŚW. ANTONI!
Więc Pan Bóg myśli by zesłać kogoś mądrzejszego. Zsyła więc św. Agatę. Ta też długo nie informuje. Nagle po pół roku przychodzi depesza:
- DOSTAŁAM CZTERY LATA ŚW. AGATA!
Myśli więc Pan Bóg że musi zesłać kogoś jeszcze mądrzejszego i cwańszego. Zsyła więc Mojżesza. Ten również długo nie wraca mija pół roku i nic, mija rok i nic ale nagle przychodzi depesza:
- DOKONAŁEM PRZEGLĄDU I WSTĄPIŁEM DO RZĄDU. MOJŻESZ!
167
Dowcip #18047. Pan Bóg widzi w kategorii: „Humor o Bogu”.
Siedzi mnich i modli się:
- Choć bardzo nie zgrzeszyłem, odpuść mi moje grzechy Boże.
I tu czas zatrzymuje się, otwiera się niebo, stamtąd wychyla się sam Bóg i wrzeszczy:
- A kto wczoraj zakonnicę puknął?
Mnich zaczerwienił się i usprawiedliwiać się zaczął:
- Diabeł mnie podkusił, ja sam bym tego nie zrobił.
Tu Bóg obraca się i wrzeszczy wgłąb:
- Słyszysz, Lucyfer, kusiłeś go wczoraj? Nie? Tak też zapiszemy ”Oczerniał i skłamał na Księcia Ciemności”.
- Choć bardzo nie zgrzeszyłem, odpuść mi moje grzechy Boże.
I tu czas zatrzymuje się, otwiera się niebo, stamtąd wychyla się sam Bóg i wrzeszczy:
- A kto wczoraj zakonnicę puknął?
Mnich zaczerwienił się i usprawiedliwiać się zaczął:
- Diabeł mnie podkusił, ja sam bym tego nie zrobił.
Tu Bóg obraca się i wrzeszczy wgłąb:
- Słyszysz, Lucyfer, kusiłeś go wczoraj? Nie? Tak też zapiszemy ”Oczerniał i skłamał na Księcia Ciemności”.
912
Dowcip #27982. Siedzi mnich i modli się w kategorii: „Śmieszne kawały o Bogu”.
Mówi Bóg:
”Adamie, jesteś sam, postanowiłem stworzyć drugą istotę podobną do Ciebie. Będzie to istota niesłychanie mądra i inteligentna, zachwycisz się jej wyglądem, będzie powiem piękna niesłychanie. Ponadto będzie osobą bardzo wrażliwą, uczuciową. Będzie doskonałą. Jest jednak jeden problem abym mógł dokonać stworzenia tej osoby musisz poświecić część swoich organów. Musisz oddać jedno płuco, pół wątroby, jedno ucho, jedno oko, połowę mózgu, połowę żeber”. Zgadzasz się ?
Adam myśli chwilę...i mówi:
”A kogo stworzysz za jedno żebro?”
”Adamie, jesteś sam, postanowiłem stworzyć drugą istotę podobną do Ciebie. Będzie to istota niesłychanie mądra i inteligentna, zachwycisz się jej wyglądem, będzie powiem piękna niesłychanie. Ponadto będzie osobą bardzo wrażliwą, uczuciową. Będzie doskonałą. Jest jednak jeden problem abym mógł dokonać stworzenia tej osoby musisz poświecić część swoich organów. Musisz oddać jedno płuco, pół wątroby, jedno ucho, jedno oko, połowę mózgu, połowę żeber”. Zgadzasz się ?
Adam myśli chwilę...i mówi:
”A kogo stworzysz za jedno żebro?”
18
Dowcip #33677. Mówi Bóg w kategorii: „Kawały o Bogu”.
Koleś staje przed obliczem Boga i mówi:
-Boże nie rozumiem, całe moje życie to była jedna wielka porażka. Matka dała mnie do domu dziecka, bez przerwy bili w szkole, ze studiów już po pierwszym roku wyleciałem, potem przez całe życie odwalałem najgorsze prace, nigdy nie miałem kobiety, nigdy niczego nie osiągnąłem, nie miałem żadnych przyjaciół, moje życie to było dno, powiedz mi Boże dlaczego?
Na to Bóg się nachyla i mówi:
- Bo widzisz ja cię po prostu nie lubię.
-Boże nie rozumiem, całe moje życie to była jedna wielka porażka. Matka dała mnie do domu dziecka, bez przerwy bili w szkole, ze studiów już po pierwszym roku wyleciałem, potem przez całe życie odwalałem najgorsze prace, nigdy nie miałem kobiety, nigdy niczego nie osiągnąłem, nie miałem żadnych przyjaciół, moje życie to było dno, powiedz mi Boże dlaczego?
Na to Bóg się nachyla i mówi:
- Bo widzisz ja cię po prostu nie lubię.
58
Dowcip #23979. Koleś staje przed obliczem Boga i mówi w kategorii: „Humor o Bogu”.

Matka z córeczką przechodzą koło kościoła. Matka mówi do dziecka:
- Patrz córeczko, tu jest dom Boży.
- Ale mamo, Bóg mieszka w niebie!
- Tak, ale tu prowadzi swój interes ...
- Patrz córeczko, tu jest dom Boży.
- Ale mamo, Bóg mieszka w niebie!
- Tak, ale tu prowadzi swój interes ...
214
Dowcip #23276. Matka z córeczką przechodzą koło kościoła. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Bogu”.
Małgosia do nie grzeszącej urodą cioci:
- Czy ciocię też Bóg stworzył?
- Oczywiście!
- Tak jak mnie?
- Tak.
Dziewczynka patrzy do lustra i mówi do siebie:
- Teraz Pan Bóg pracuje lepiej.
- Czy ciocię też Bóg stworzył?
- Oczywiście!
- Tak jak mnie?
- Tak.
Dziewczynka patrzy do lustra i mówi do siebie:
- Teraz Pan Bóg pracuje lepiej.
718
Dowcip #21687. Małgosia do nie grzeszącej urodą cioci w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Bogu”.

Masztalski stoi nad grobem żony. Wszyscy się rozchodzą, a on lamentuje i lamentuje:
- O Boże, Boże! Oj Boże, Boże ty mój! Oj Boże, Boże...
- Patrzcie, jak mu baby żal - mówią ludzie po cichu.
- Nie baby, ino Pana Boga - odzywa się Maształski - bo doprawdy nie wiem, jak on tam sobie w niebie z nią poradzi.
- O Boże, Boże! Oj Boże, Boże ty mój! Oj Boże, Boże...
- Patrzcie, jak mu baby żal - mówią ludzie po cichu.
- Nie baby, ino Pana Boga - odzywa się Maształski - bo doprawdy nie wiem, jak on tam sobie w niebie z nią poradzi.
119
Dowcip #18616. Masztalski stoi nad grobem żony. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Bogu”.
Ksiądz na religii pyta dzieci:
- Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty - co to jest?
A dzieci chórem:
- Ich troje!
- Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty - co to jest?
A dzieci chórem:
- Ich troje!
56
Dowcip #18019. Ksiądz na religii pyta dzieci w kategorii: „Śmieszne kawały o Bogu”.

W raju, w wieży z kości słoniowej, siedzi spracowany i zmęczony swoimi codziennymi obowiązkami Bóg ma dość presji i stresów związanych z byciem najważniejszym, postanawia więc udać się na urlop. wzywa więc swoich najbardziej zaufanych ludzi, by razem zastanowić się nad idealnym miejscem odpoczynku. Święty Piotr, drapiąc się po głowie, proponuje:
- Może mars? O tej porze roku jest tam całkiem przyjemnie, ciepło i cicho.
- Eee tam. - odpowiada bóg - Byłem tam tysięcy lat temu, zero klimatu i kurz unosi się taki, że nie widzisz gdzie idziesz.
- Więc może pluton? - mówi inny.
- Nieee. Byłem tam dziesięć tysięcy lat temu. Strasznie piździ, w ogóle jakoś nieswojo.
- Merkury?
- Zapomnijcie. Pięć tysięcy lat temu spaliłem tam sobie tyłek, upał jak skurczysyn.
- Już wiem, ziemia będzie idealna!
- Jaja sobie robisz? - obruszył się Bóg - Mam tam przesrane. Dwa tysiące lat temu puknąłem tam jakąś dziewicę i do dzisiaj o tym gadają.
- Może mars? O tej porze roku jest tam całkiem przyjemnie, ciepło i cicho.
- Eee tam. - odpowiada bóg - Byłem tam tysięcy lat temu, zero klimatu i kurz unosi się taki, że nie widzisz gdzie idziesz.
- Więc może pluton? - mówi inny.
- Nieee. Byłem tam dziesięć tysięcy lat temu. Strasznie piździ, w ogóle jakoś nieswojo.
- Merkury?
- Zapomnijcie. Pięć tysięcy lat temu spaliłem tam sobie tyłek, upał jak skurczysyn.
- Już wiem, ziemia będzie idealna!
- Jaja sobie robisz? - obruszył się Bóg - Mam tam przesrane. Dwa tysiące lat temu puknąłem tam jakąś dziewicę i do dzisiaj o tym gadają.
3418
Dowcip #28987. W raju, w wieży z kości słoniowej w kategorii: „Kawały o Bogu”.
Kobieta zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy, że jej mąż otwiera zamek w drzwiach. Kobieta w strachu:
- Boże, cofnij czas o godzinę!
Słyszy głos z nieba:
- Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona ciągle unikała wody. Pewnego dnia wygrała wycieczkę na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm. Wtedy kobieta przerażona krzyknęła:
- Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem ze mną tym trzystu niewinnym kobietom!
- Niewinnym? Od roku was, dziwki, zbierałem w jedno miejsce!
- Boże, cofnij czas o godzinę!
Słyszy głos z nieba:
- Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona ciągle unikała wody. Pewnego dnia wygrała wycieczkę na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm. Wtedy kobieta przerażona krzyknęła:
- Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem ze mną tym trzystu niewinnym kobietom!
- Niewinnym? Od roku was, dziwki, zbierałem w jedno miejsce!
319
Dowcip #27545. Kobieta zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy w kategorii: „Kawały o Bogu”.
