Dowcipy o Bacy
Na drodze z Zakopanego do Nowego Targu Baca zatrzymuje samochód. Prosi kierowcę, żeby wysiadł, a następnie wali go ciupagą i krzyczy:
- Onanizuj się, bo jak nie, to przez łeb.
Przerażony kierowca robi, co mu każą. Sytuacja powtarza się kilkakrotnie. Kiedy kierowca jęczy, że już nie może, Baca odwraca się w stronę zarośli i woła:
- Maryśka, chodź, pan zawiezie cię do Nowego Targu!
- Onanizuj się, bo jak nie, to przez łeb.
Przerażony kierowca robi, co mu każą. Sytuacja powtarza się kilkakrotnie. Kiedy kierowca jęczy, że już nie może, Baca odwraca się w stronę zarośli i woła:
- Maryśka, chodź, pan zawiezie cię do Nowego Targu!
313
Dowcip #6368. Na drodze z Zakopanego do Nowego Targu Baca zatrzymuje samochód. w kategorii: „Śmieszny humor o Bacy”.
Spacerujący po lesie Baca nagle słyszy jakieś wrzaski. Podchodzi dalej i widzi nagiego Turystę przywiązanego do drzewa:
- Co wom się stało panocku? - pyta Baca.
- A Baco złapali mnie zbójnicy, rozebrali, przywiązali do drzewa i zgwałcili. Pomóżcie Baco, uwolnijcie mnie!
Na to Baca spokojnym głosem rozpinając pasek od spodni:
- Oj nie mocie wy scenścia do ludzi, nie mocie!
- Co wom się stało panocku? - pyta Baca.
- A Baco złapali mnie zbójnicy, rozebrali, przywiązali do drzewa i zgwałcili. Pomóżcie Baco, uwolnijcie mnie!
Na to Baca spokojnym głosem rozpinając pasek od spodni:
- Oj nie mocie wy scenścia do ludzi, nie mocie!
1770
Dowcip #142. Spacerujący po lesie Baca nagle słyszy jakieś wrzaski. w kategorii: „Śmieszne kawały o Bacy”.
Na górskiej drodze doszło do wypadku autokaru. Policjant po przybyciu na miejsce pyta siedzącego w pobliżu Bacę.
- Jak się to stało?
- Widzicie Panie to drzewo? - pyta Baca Policjanta.
- No widzę.
- A Kierowca nie widział!
- Jak się to stało?
- Widzicie Panie to drzewo? - pyta Baca Policjanta.
- No widzę.
- A Kierowca nie widział!
1448
Dowcip #373. Na górskiej drodze doszło do wypadku autokaru. w kategorii: „Śmieszne żarty o Bacy”.
W Tatrach na hali opala się naga blondyna. Raczej śpi, albo jest mocno zamyślona. Przechodzący turysta zgorszony widokiem nagiego damskiego.
łona przykrywa je swoim kapeluszem.
Przychodzi Baca, patrzy i mówi:
- O Jezusicku! Wciągnęło faceta!
łona przykrywa je swoim kapeluszem.
Przychodzi Baca, patrzy i mówi:
- O Jezusicku! Wciągnęło faceta!
634
Dowcip #374. W Tatrach na hali opala się naga blondyna. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Bacy”.
Młode małżeństwo przyjechało do Bacy na miodowy miesiąc. Zamknęli się w pokoju i kilka dni w ogóle nie wychodzili. Baca zainteresowany pukał i pukał, aż mu otworzyli, po czym wdał się w rozmowę, a w końcu pyta:
- Czym zes wy zyjecie, nicego wy przeca nie jedli te pare dni.
Na to młoda para odpowiada:
- Żyjemy owocami miłości.
Na to baca:
- Ale skorek od tych owoców to przez okno nie wyrzucajcie bo kury się dławią...
- Czym zes wy zyjecie, nicego wy przeca nie jedli te pare dni.
Na to młoda para odpowiada:
- Żyjemy owocami miłości.
Na to baca:
- Ale skorek od tych owoców to przez okno nie wyrzucajcie bo kury się dławią...
29
Dowcip #1213. Młode małżeństwo przyjechało do Bacy na miodowy miesiąc. w kategorii: „Śmieszny humor o Bacy”.
Był wypadek w górach, rozbił się maluch o drzewo. Zebrało się dużo widowni, wreszcie przyjechała policja. Wypytują każdego z widzów czy widział jak to się stało. Nikt nic nie widział, aż jeden z nich zaproponował, że zapewne Baca coś widział.
Podchodzą więc policjanci do Bacy i pytają się:
- Baco, widzieliście ten wypadek?
- Ano widziołem.
- Powiecie nam jak się ten wypadek stał.
- Ano widzicie panowie to drzewo.
- Widzimy.
- A oni nie widzieli.
Podchodzą więc policjanci do Bacy i pytają się:
- Baco, widzieliście ten wypadek?
- Ano widziołem.
- Powiecie nam jak się ten wypadek stał.
- Ano widzicie panowie to drzewo.
- Widzimy.
- A oni nie widzieli.
324
Dowcip #1217. Był wypadek w górach, rozbił się maluch o drzewo. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Bacy”.
Jedzie baca z Bacową i nagle zerwała się burza. Piorun uderzył 10 metrów od furmanki. Baca:
- Noooooo
Piorun uderzył w Bacową. Baca:
- No!
- Noooooo
Piorun uderzył w Bacową. Baca:
- No!
1218
Dowcip #1456. Jedzie baca z Bacową i nagle zerwała się burza. w kategorii: „Humor o Bacy”.
Idzie turysta przez pole i widzi bacę który pierze w balii kota. Podchodzi do bacy i mówi:
- Baco! Kotów się nie pierze!
- Pieze się, pieze.
Po pewnym czasie turysta wraca przez to samo pole i widzi bacę i martwego kota na ziemi.
- Baco! Mówiłem, że kotów się nie pierze!
- Pieze, pieze, ino nie wyzymo.
- Baco! Kotów się nie pierze!
- Pieze się, pieze.
Po pewnym czasie turysta wraca przez to samo pole i widzi bacę i martwego kota na ziemi.
- Baco! Mówiłem, że kotów się nie pierze!
- Pieze, pieze, ino nie wyzymo.
620
Dowcip #1457. Idzie turysta przez pole i widzi bacę który pierze w balii kota. w kategorii: „Dowcipy o Bacy”.
Pewien Baca postanowił popełnić samobójstwo nad rzeką. Idąc tam wziął ze sobą gruby sznur.
Przywiązał go do grubej gałęzi i uwiązał na szyi.
Następnie zeskoczył z gałęzi ze sznurem na szyi.
Po skoku gałąź się ułamała, a Baca wpada do rzeki. Ledwie się ratując wychodzi z rzeki i mówi:
- Cholera, przez to gałąź prawie żem się utopił!
Przywiązał go do grubej gałęzi i uwiązał na szyi.
Następnie zeskoczył z gałęzi ze sznurem na szyi.
Po skoku gałąź się ułamała, a Baca wpada do rzeki. Ledwie się ratując wychodzi z rzeki i mówi:
- Cholera, przez to gałąź prawie żem się utopił!
214
Dowcip #1825. Pewien Baca postanowił popełnić samobójstwo nad rzeką. w kategorii: „Dowcipy o Bacy”.
Baca kupił na jarmarku w Nowym Targu łańcuch dla krowy. Idzie przez rynek, wlecze łańcuch za sobą i okropnie przy tym hałasuje.
- Gazdo, dlaczego ciągniecie ten łańcuch? - pyta strażnik miejski.
- A co mom go pchoć?
- Gazdo, dlaczego ciągniecie ten łańcuch? - pyta strażnik miejski.
- A co mom go pchoć?
110