Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o Arabach


Arabski dyplomata wizytujący pierwszy raz USA był na obiedzie w Departamencie Stanu. Wielki Emir nie był przyzwyczajony do takiej ilości soli w jedzeniu, frytki, sery, salami, więc co chwila wysyłał swojego służącego Abdula po szklankę wody. Raz po raz Abdul zrywał się i wracał z pełną szklanką, aż pewnego razu wrócił z pustymi rękami.
- Abdul, synu brzydkiego wielbłąda, gdzie moja woda? - zażądał wyjaśnień Wielki Emir.
- Tysiąckrotne przeprosiny, o Najjaśniejszy - wyjąka.ł załamany Abdul. - Biały człowiek siedział na studni!
314

Dowcip #9749. Arabski dyplomata wizytujący pierwszy raz USA był na obiedzie w w kategorii: „Kawały o Arabach”.

- Tylko eksplozja dobra może odmienić świat. - zaapelował papież Benedykt XVI.
- Eksplozja? Dobra! - odpowiedzieli Arabowie.
829

Dowcip #12454. - Tylko eksplozja dobra może odmienić świat. w kategorii: „Śmieszne żarty o Arabach”.

Przez pustynię jedzie na wielbłądzie Arab, a obok biegnie ledwie żywa żona. Spotykają jadącą z naprzeciwka karawanę.
- Dokąd się tak spieszysz? - pyta przewodnik karawany.
- Żona mi zachorowała, wiozę ją do szpitala.
416

Dowcip #5994. Przez pustynię jedzie na wielbłądzie Arab w kategorii: „Kawały o Arabach”.

Mieszkający od lat w Stanach stary Arab ma pięciohektarowe pole ziemniaków, nadszedł czas sadzenia, ale jego jedyny syn został aresztowany jako terrorysta. Załamany Arab wysyła telegram do syna do więzienia:
”Drogi Abdulu, Tu piszę Twój ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedł czas sadzenia ziemniaków, ale ja już jestem po prostu za stary, żeby przekopać pole i pozasadzać sadzonki. Wiem, że jakbyś tu był byś mi pomógł. Kochający Cię ojciec Muhammad.”
Po kilku godzinach przychodzi telegram z więzienia:
”Tato, nie kop nigdzie na polu. Tam schowałem cały trotyl, wirówkę do reaktora oraz butle z gazem i bakteriami.”
Pięć minut po telegramie przyjeżdża trzynastoosobowa ekipa z FBI z psami, koparkami i łopatami. Przeszukiwali i przekopywali całe pole przez dwa tygodnie. Nic nie znaleźli, więc przeprosili i odjechali. Na następny dzień przychodzi telegram:
”Drogi Ojcze, Tu piszę kochający Cię syn Abdul. Pole przekopane, możesz sadzić sadzonki. Zważywszy na zaistniałe trudne okoliczności więcej zrobić nie mogłem. Kochający Cię syn Abdul.”
540

Dowcip #422. Mieszkający od lat w Stanach stary Arab ma pięciohektarowe pole w kategorii: „Humor o Arabach”.

Po skończonej mowie do Narodów Zjednoczonych Irański Ambasador zszedł z mównicy i udał się w kierunku holu, gdzie spotkał prezydenta Busha. Uścisnęli sobie dłonie. Idąc jeden obok drugiego Irański Ambasador powiedział:
- Wiesz, mam jedno pytanie na temat tego co widziałem w Ameryce.
Prezydent Bush:
- Pytaj, jeśli będzie coś w czym będę mógł Ci pomóc, na pewno to zrobię.
Irański Ambasador wyszeptał:
- Mój syn ogląda taki serial ’Star Trek’ i jest tam Chekhov, który jest Rosjaninem, Scotty, który jest Szkotem i Sulu, który jest Chińczykiem, ale nie ma Arabów. Mój syn jest bardzo zmartwiony i nie rozumie dlaczego nie ma żadnych Irańczyków w Star Treku.
Prezydent Bush zaśmiał się, pochylił się w kierunku Irańskiego Ambasadora i wyszeptał:
- Ponieważ serial ma miejsce w przyszłości.
524

Dowcip #1095. Po skończonej mowie do Narodów Zjednoczonych Irański Ambasador zszedł w kategorii: „Śmieszny humor o Arabach”.

W tramwaju:
- Halo, halo, zapomniał pan walizki!
- Allach akbar!
736

Dowcip #8455. W tramwaju w kategorii: „Dowcipy o Arabach”.

Przychodzi muzułmanin do polskiego sklepu myśliwskiego i pyta:
- Czy ma pan noże?
Sprzedawca przygląda mu się uważnie i pyta:
- Czy jest pan muzułmaninem?
- Tak.
- Nie, nie mamy noży.
Muzułmanin wychodzi, ale zauważa noże na wystawie za sprzedawcą i wraca.
- Przepraszam, a czy może ma pan pistolety?
- To znowu Pan! Nie, nie mamy pistoletów.
Muzułmanin jest zdziwiony, gdyż na wystawie za sprzedawcą leżą pistolety.
- A czy może ma pan granaty?
- Nie! - odpowiada rozbawiony sprzedawca, mimo że leżą one obok pistoletów.
- Przepraszam, muszę się jeszcze pana o coś zapytać. Czy ma pan coś przeciwko muzułmanom?
- Tak. - odpowiada spokojnie: Noże, pistolety, granaty.
016

Dowcip #25071. Przychodzi muzułmanin do polskiego sklepu myśliwskiego i pyta w kategorii: „Śmieszny humor o Arabach”.

Spotykają się dwaj amerykanie:
- Chcę zabić wszystkich muzułmanów i dentystę.
- A po co dentystę?
- Wiedziałem, że o muzułmanów nikt nie zapyta.
114

Dowcip #25197. Spotykają się dwaj amerykanie w kategorii: „Śmieszne żarty o Arabach”.

Jadzie Arab przez pustynię i strasznie pogania wielbłąda. Zatrzymuje go inny Arab i pyta:
- Czemu pogania pan to zwierzę, przecież się przegrzeje!
- Nie, bo gdy biegnie, to go wiatr chłodzi.
W tej samej chwili wielbłąd padł trupem. Arab mówi:
- A widzi pan, biedak się przeziębił.
613

Dowcip #20806. Jadzie Arab przez pustynię i strasznie pogania wielbłąda. w kategorii: „Humor o Arabach”.

Lekcja polskiego w klasie szkoły podstawowej. Pani nauczycielka po kolei do dzieci:
- Jasiu, przeliteruj słowo ”tata”.
Jasiu przeliterował.
- Małgosiu, przeliteruj słowo ”mama”.
Gosia przeliterowała.
- Dobrze, teraz Ty Ahmed! Przeliteruj ”dyskryminacja mniejszości rasowych w Polsce w świetle polskich przepisów konstytucyjnych”.
414

Dowcip #23227. Lekcja polskiego w klasie szkoły podstawowej. w kategorii: „Dowcipy o Arabach”.

Śmieszne kawały o ArabachŚmieszne dowcipy o ArabachŚmieszny humor o ArabachDowcipy o ArabachŚmieszne żarty o ArabachKawały o ArabachŻarty o ArabachHumor o Arabach




Przydatne zasoby» Bezpłatne ogłoszenia nieruchomości» Nowe motocykle darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Odmiana imion męskich przez przypadki» Słownik rymów do wyrażeń» Wyliczanki odliczanki» Stopniowanie przysłówków» Internetowy słownik synonimów języka polskiego» Zagadki dla dzieci z odpowiedziami» Opiekunki do dziecka» Definicje do krzyżówek» Zmiana czasu - informacje» Internetowy słownik antonimów języka polskiego
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost