Dowcipy o Amerykanach
Rozmawiają ze sobą Niemiec, Amerykanin i Polak, o prezentach z okazji rocznic ślubu dla swoich żon. Niemiec mówi:
- Ja swojej kupiłem BMW i Mercedesa.
Pozostali patrzą na niego pytająco na co on odpowiada.
- No jak nie będzie chciała jeździć BMW to sobie pojeździ Mercedesem.
Na to odzywa się Amerykanin:
- Ja swojej kupiłem helikopter i mały odrzutowiec.
Pozostali patrzą na niego pytająco na co on odpowiada:
- No wiecie, jak nie będzie chciała sobie polatać helikopterem to sobie polata odrzutowcem.
Wreszcie odzywa się Polak:
- Ja swojej kupiłem kapcie i wibrator.
Pozostali wyraźnie zdezorientowani na co Polak odpowiada:
- No jak nie będzie chciała chodzić w kapciach to niech się pieprzy!
- Ja swojej kupiłem BMW i Mercedesa.
Pozostali patrzą na niego pytająco na co on odpowiada.
- No jak nie będzie chciała jeździć BMW to sobie pojeździ Mercedesem.
Na to odzywa się Amerykanin:
- Ja swojej kupiłem helikopter i mały odrzutowiec.
Pozostali patrzą na niego pytająco na co on odpowiada:
- No wiecie, jak nie będzie chciała sobie polatać helikopterem to sobie polata odrzutowcem.
Wreszcie odzywa się Polak:
- Ja swojej kupiłem kapcie i wibrator.
Pozostali wyraźnie zdezorientowani na co Polak odpowiada:
- No jak nie będzie chciała chodzić w kapciach to niech się pieprzy!
631
Dowcip #16244. Rozmawiają ze sobą Niemiec, Amerykanin i Polak w kategorii: „Śmieszny humor o Amerykanach”.
Umiera John w Stanach! Leży na łożu śmierci! Pyta się w ostatnim tchnieniu swojej żony.
- Powiedz mi moja Mary, czy ty mnie kiedykolwiek zdradziłaś. Możesz się przyznać, bo i tak za chwilę umrę!
- No wiesz, głupio mi tak teraz to mówić, ale czy pamiętasz tego mojego pięknego Cadillaca, którym tak lubiłeś jeździć?
- Ooo! Dobrze pamiętam!
- No więc On mi go kupił!
No i John zmarł! Ta sama sytuacja we Francji. Umiera Pierre i mówi to samo do swojej żony.
- Powiedz mi moja Janine, czy mnie kiedykolwiek zdradziłaś?
- A czy pamiętasz to przepiękne futro z norek, którego zazdrościły mi wszystkie kobiety w mieście?
- No pamiętam!
- No więc kochanie on mi je kupił!
Analogiczna sytuacja w Rosji. Umiera Misza i mówi ostatnim tchnieniem do żony:
- Powiedz mi moja Maszeńko ...
- Czy pamiętasz Misza, tę czapkę pilotkę, którą tak lubiłeś i tak o nią dbałeś?
- Nuu, pamiętam!
- To on ci ją ukradł.
- Powiedz mi moja Mary, czy ty mnie kiedykolwiek zdradziłaś. Możesz się przyznać, bo i tak za chwilę umrę!
- No wiesz, głupio mi tak teraz to mówić, ale czy pamiętasz tego mojego pięknego Cadillaca, którym tak lubiłeś jeździć?
- Ooo! Dobrze pamiętam!
- No więc On mi go kupił!
No i John zmarł! Ta sama sytuacja we Francji. Umiera Pierre i mówi to samo do swojej żony.
- Powiedz mi moja Janine, czy mnie kiedykolwiek zdradziłaś?
- A czy pamiętasz to przepiękne futro z norek, którego zazdrościły mi wszystkie kobiety w mieście?
- No pamiętam!
- No więc kochanie on mi je kupił!
Analogiczna sytuacja w Rosji. Umiera Misza i mówi ostatnim tchnieniem do żony:
- Powiedz mi moja Maszeńko ...
- Czy pamiętasz Misza, tę czapkę pilotkę, którą tak lubiłeś i tak o nią dbałeś?
- Nuu, pamiętam!
- To on ci ją ukradł.
1321
Dowcip #24251. Umiera John w Stanach! Leży na łożu śmierci! w kategorii: „Humor o Amerykanach”.
Wchodzi Polak do sklepu w Londynie i mówi:
- Poproszę piłkę.
Sprzedawca wzrusza ramionami i kręci głową.
- Pił - kę - sylabizuje Polak.
Sprzedawca znów kręci głową. Polak:
- Dziekanowski! Boniek!
- Oh, yes! A football!
- Tak, piłkę. Do me - ta - lu!
- Poproszę piłkę.
Sprzedawca wzrusza ramionami i kręci głową.
- Pił - kę - sylabizuje Polak.
Sprzedawca znów kręci głową. Polak:
- Dziekanowski! Boniek!
- Oh, yes! A football!
- Tak, piłkę. Do me - ta - lu!
1429
Dowcip #21381. Wchodzi Polak do sklepu w Londynie i mówi w kategorii: „Kawały o Amerykanach”.
Przyjeżdża Amerykanin na wieś i gospodarz do niego mówi:
- Idź do chlewa i wyciepej gnój.
Amerykanin mówi do gospodarza:
- What?
- Łot kunia i łot krowy.
- Idź do chlewa i wyciepej gnój.
Amerykanin mówi do gospodarza:
- What?
- Łot kunia i łot krowy.
322
Dowcip #25072. Przyjeżdża Amerykanin na wieś i gospodarz do niego mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o Amerykanach”.
Wysłano żołnierzy amerykańskich do Polski w ramach wymiany NATOwskiej. Jeden z amerykańskich żołnierzy pisze do domu:
”Kochana mamo, pozdrawiam Cię serdecznie. Pokrótce opowiem Ci jak wygląda tydzień w polskiej jednostce:
Poniedziałek: koledzy przywitali nas wódką.
Wtorek: umieram.
Środa: jeden z kolegów polskich miał urodziny.
Czwartek: umieram.
Piątek: dostaliśmy przepustkę - poszliśmy na dyskotekę.
Sobota: dlaczego nie umarłem we wtorek?”
”Kochana mamo, pozdrawiam Cię serdecznie. Pokrótce opowiem Ci jak wygląda tydzień w polskiej jednostce:
Poniedziałek: koledzy przywitali nas wódką.
Wtorek: umieram.
Środa: jeden z kolegów polskich miał urodziny.
Czwartek: umieram.
Piątek: dostaliśmy przepustkę - poszliśmy na dyskotekę.
Sobota: dlaczego nie umarłem we wtorek?”
837
Dowcip #30228. Wysłano żołnierzy amerykańskich do Polski w ramach wymiany NATOwskiej. w kategorii: „Śmieszne kawały o Amerykanach”.
Typowy dzień z życia murzyńskiej rodziny w USA. Żona w ósmym miesiącu ciąży do męża:
- Ale kopie ...
- Dziecko?
- Nie, ta meta. Daj jeszcze trochę.
- Ale kopie ...
- Dziecko?
- Nie, ta meta. Daj jeszcze trochę.
1613
Dowcip #28969. Typowy dzień z życia murzyńskiej rodziny w USA. w kategorii: „Dowcipy o Amerykanach”.
Rząd amerykański postanowił przeprowadzić badania w celu sprawdzenia co mówią ludzie na chwilę przed wypadkiem samochodowym... Wyniki przedstawiały się następująco:
Osiemdziesiąt pięć procent badanych w czterdziestu dziewięciu stanach mówiło:
- O kur*wa, cholera!
- Potrzymaj mi piwo i patrz na to...
Osiemdziesiąt pięć procent badanych w czterdziestu dziewięciu stanach mówiło:
- O kur*wa, cholera!
- Potrzymaj mi piwo i patrz na to...
207
Dowcip #32469. Rząd amerykański postanowił przeprowadzić badania w celu sprawdzenia w kategorii: „Śmieszne żarty o Amerykanach”.
Amerykańska strefa stabilizacyjna. Odprawa w bazie wojskowej:
- Porządku w naszej strefie będzie strzec kilka tysięcy żołnierzy. Będą nam pomagać specjalne oddziały irackiej policji. Dysponujemy nowoczesną bronią. Wszelkie transporty, w tym transporty żywności, środków higieny i lekarstw będą osłaniane przez pancerne wozy. W powietrzu kontrolę będą sprawować nasze najnowsze myśliwce oraz helikoptery. Odpowiednią koordynację naszych działań zapewnia najnowszy sprzęt łącznościowy. Oprócz tego przekupujemy wszystkich znaczących przywódców. Zwerbowaliśmy już także ogromną liczbę irackich agentów specjalnych. Cała akcja będzie nas kosztować wiele milionów dolarów, ale po pięciu latach wszystko nam powinno się zwrócić z nawiązką.
Polska strefa stabilizacyjna. Odprawa w bazie wojskowej poświęcona utrzymaniu porządku w tej strefie:
- A więc tak: Dywizja Kazia zajmie się zaopatrzeniem, dywizja Heńka transportem, dywizja Tadzia będzie odpowiedzialna za magazynowanie, a dywizja Romka za dystrybucję wódki wśród lokalnej społeczności. Koszty powinny nam się zwrócić po miesiącu.
- Porządku w naszej strefie będzie strzec kilka tysięcy żołnierzy. Będą nam pomagać specjalne oddziały irackiej policji. Dysponujemy nowoczesną bronią. Wszelkie transporty, w tym transporty żywności, środków higieny i lekarstw będą osłaniane przez pancerne wozy. W powietrzu kontrolę będą sprawować nasze najnowsze myśliwce oraz helikoptery. Odpowiednią koordynację naszych działań zapewnia najnowszy sprzęt łącznościowy. Oprócz tego przekupujemy wszystkich znaczących przywódców. Zwerbowaliśmy już także ogromną liczbę irackich agentów specjalnych. Cała akcja będzie nas kosztować wiele milionów dolarów, ale po pięciu latach wszystko nam powinno się zwrócić z nawiązką.
Polska strefa stabilizacyjna. Odprawa w bazie wojskowej poświęcona utrzymaniu porządku w tej strefie:
- A więc tak: Dywizja Kazia zajmie się zaopatrzeniem, dywizja Heńka transportem, dywizja Tadzia będzie odpowiedzialna za magazynowanie, a dywizja Romka za dystrybucję wódki wśród lokalnej społeczności. Koszty powinny nam się zwrócić po miesiącu.
428
Dowcip #33545. Amerykańska strefa stabilizacyjna. w kategorii: „Śmieszny humor o Amerykanach”.
Z polowania wracają Rosjanie, ciągnąc za sobą niedźwiedzia. Zauważa ich Amerykanin i wskazując na misia pyta:
- Grizli?
- Niet, strelali!
- Grizli?
- Niet, strelali!
524
Dowcip #12790. Z polowania wracają Rosjanie, ciągnąc za sobą niedźwiedzia. w kategorii: „Śmieszne kawały o Amerykanach”.
Amerykanie w Rosji wywiesili wielkie plakaty, na których były piły spalinowe sthil. Było napisane, że w tajdze położy ona siedemdziesiąt pięć drzew dziennie. Jeden Rusek ją kupił i poszedł do tajgi. Przychodzi na drugi dzień i mówi:
- Ta piła to jakiś złom. Pięćdziesiąt drzew nie więcej.
Amerykanie pomyśleli, że może naprawdę coś jest zepsute i dali mu nową. Na drugi dzień Rusek przychodzi i mówi, że te piły to najgorszy szajs i że potnie tylko pięćdziesiąt pięć drzew. Amerykanie wzięli go i tą piłę i pojechali do tajgi. Amerykanin wysiada z samochodu i odpala piłę. A Rusek na to:
- A to szto?
- Ta piła to jakiś złom. Pięćdziesiąt drzew nie więcej.
Amerykanie pomyśleli, że może naprawdę coś jest zepsute i dali mu nową. Na drugi dzień Rusek przychodzi i mówi, że te piły to najgorszy szajs i że potnie tylko pięćdziesiąt pięć drzew. Amerykanie wzięli go i tą piłę i pojechali do tajgi. Amerykanin wysiada z samochodu i odpala piłę. A Rusek na to:
- A to szto?
119