Dowcipy o żonie
Wraca mąż z pracy do domu:
- Kochanie, dzisiaj spuszczę Ci się w oko.
- Ależ Stefan! Coś może mi się stać!
- Nie ogłuchłaś to i nie oślepniesz.
- Kochanie, dzisiaj spuszczę Ci się w oko.
- Ależ Stefan! Coś może mi się stać!
- Nie ogłuchłaś to i nie oślepniesz.
1812
Dowcip #29024. Wraca mąż z pracy do domu w kategorii: „Śmieszne kawały o żonie”.
Żona pokłóciła się z mężem i nie odzywali się do siebie tylko pisali karteczki typu ”wynieś śmieci”, ”wyprasuj ubranie”. Raz mąż napisał żonie karteczkę: ”Obudź mnie o szóstej, bo muszę wcześnie wstać”. Mąż budzi się rano, patrzy, godzina dziewiąta. Zaspał! Nie obudziła go! Rozgląda się wściekły i widzi na szafce kartkę: ”Wstawaj, szósta”.
220
Dowcip #18803. Żona pokłóciła się z mężem i nie odzywali się do siebie tylko pisali w kategorii: „Kawały o żonie”.
Chłopina ze wsi przyjechał do miasta na dzień targowy. Płody ziemi sprzedał i pamiętając prośby żony udał się do sklepu dokonać zakupu bielizny.
- Majtki mnie potrzebne, dla żony. - mówi do ekspedientki.
- A jaki rozmiar, gospodarzu?
Chłopina drapie się w szczecinę.
- Rozmiar, rozmiar ... Była kiedyś na wsi?
- Byłam gospodarzu, nawet ze wsi pochodzę. - odpowiada miła ekspedientka.
- Nu, to ja powiem tak: jak ja kiedyś wracał z pola to jej majtki się na płocie suszyli ...
- Ale rozmiar jaki?
- Noo ... Tak gdzieś na cztery sztachety.
- Majtki mnie potrzebne, dla żony. - mówi do ekspedientki.
- A jaki rozmiar, gospodarzu?
Chłopina drapie się w szczecinę.
- Rozmiar, rozmiar ... Była kiedyś na wsi?
- Byłam gospodarzu, nawet ze wsi pochodzę. - odpowiada miła ekspedientka.
- Nu, to ja powiem tak: jak ja kiedyś wracał z pola to jej majtki się na płocie suszyli ...
- Ale rozmiar jaki?
- Noo ... Tak gdzieś na cztery sztachety.
421
Dowcip #22433. Chłopina ze wsi przyjechał do miasta na dzień targowy. w kategorii: „Śmieszne kawały o żonie”.
Solidarność kobieca. Mąż do żony mocno spóźnionej.
- Gdzie byłaś tyle czasu?
- U Gośki poplotkować.
Mąż dzwoni do Gośki i pyta:
- Była u ciebie moja żona?
- Nie?!
- Gdzie byłaś tyle czasu?
- U Gośki poplotkować.
Mąż dzwoni do Gośki i pyta:
- Była u ciebie moja żona?
- Nie?!
1119
Dowcip #22994. Solidarność kobieca. Mąż do żony mocno spóźnionej. w kategorii: „Śmieszne żarty o żonie”.
Przychodzi żona z pierwszego spotkania feministek do domu. Patrzy na męża rozwalonego na kanapie z piwem i pilotem w rękach i mówi do niego:
- Od dzisiaj nie będę Ci prała, nie będę gotowała nic nie będę koło Ciebie robić. A jak się nie podoba, to nie chcę Cię na oczy widzieć!
Nie widziała męża jeden dzień, drugi, trzeci ... Dopiero zobaczyła go na czwarty dzień, jak jej opuchlizna z oczu zeszła.
- Od dzisiaj nie będę Ci prała, nie będę gotowała nic nie będę koło Ciebie robić. A jak się nie podoba, to nie chcę Cię na oczy widzieć!
Nie widziała męża jeden dzień, drugi, trzeci ... Dopiero zobaczyła go na czwarty dzień, jak jej opuchlizna z oczu zeszła.
927
Dowcip #24171. Przychodzi żona z pierwszego spotkania feministek do domu. w kategorii: „Śmieszne kawały o żonie”.
Żona zrobiła ciasto, daje mężowi i mówi:
- Zrobiłam ciasto, możesz powiedzieć opinie co sadzisz, bez ogródek i szczerze, nie obrażę się.
Mąż próbuje i mówi:
- Bardzo dobre ciasto Ty gruba krowo.
- Zrobiłam ciasto, możesz powiedzieć opinie co sadzisz, bez ogródek i szczerze, nie obrażę się.
Mąż próbuje i mówi:
- Bardzo dobre ciasto Ty gruba krowo.
178
Dowcip #29062. Żona zrobiła ciasto, daje mężowi i mówi w kategorii: „Dowcipy o żonie”.
Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo ”ucieszyło”, więc wściekła jak sto choler pyta:
- Będziesz jeszcze pił?
Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:
- Będziesz jeszcze pił?
Mąż dalej nic.
- Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił?
Na co mąż z wysiłkiem:
- Kurna, dobra, nalej.
- Będziesz jeszcze pił?
Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:
- Będziesz jeszcze pił?
Mąż dalej nic.
- Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił?
Na co mąż z wysiłkiem:
- Kurna, dobra, nalej.
718
Dowcip #27908. Przychodzi pijany małżonek do domu. w kategorii: „Humor o żonie”.
Młode małżeństwo się kłóci ze sobą ;
- Ty się nie liczysz!
- Ty też!
- Mogę się założyć!
- Dobra!
- TAXI! Ile kosztuję bilet do miasta?
- Pięć złotych.
- A jeśli pojadę z żoną?
- Tyle samo.
- Widzisz?
- Ty się nie liczysz!
- Ty też!
- Mogę się założyć!
- Dobra!
- TAXI! Ile kosztuję bilet do miasta?
- Pięć złotych.
- A jeśli pojadę z żoną?
- Tyle samo.
- Widzisz?
622
Dowcip #15261. Młode małżeństwo się kłóci ze sobą w kategorii: „Żarty o żonie”.
Dwóch facetów rozmawia o swoich żonach.
- Wiesz, moja żona jest bardzo głupia. Jest środek lata, a ona sobie futro kupiła.
Na to drugi:
- Moja jest jeszcze głupsza, jak wyjeżdżała do sanatorium, to kupiła 10 paczek prezerwatyw, a przecież ona nie ma penisa.
- Wiesz, moja żona jest bardzo głupia. Jest środek lata, a ona sobie futro kupiła.
Na to drugi:
- Moja jest jeszcze głupsza, jak wyjeżdżała do sanatorium, to kupiła 10 paczek prezerwatyw, a przecież ona nie ma penisa.
616
Dowcip #29284. Dwóch facetów rozmawia o swoich żonach. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o żonie”.
Małżeństwo wybrało się do ZOO. Przed klatką z gorylem żona mówi:
- Popatrz tylko: tak właśnie powinien wyglądać prawdziwy mężczyzna! Te bicepsy, taki dziki wzrok, ta postura.
Nagle goryl wysuwa zza krat łapę, wciąga kobietę do klatki i zdziera z niej bieliznę. Kobieta wzywa męża na pomoc:
- Ratuj mnie!
- Powiedz mu to, co zwykle, że cię boli głowa.
- Popatrz tylko: tak właśnie powinien wyglądać prawdziwy mężczyzna! Te bicepsy, taki dziki wzrok, ta postura.
Nagle goryl wysuwa zza krat łapę, wciąga kobietę do klatki i zdziera z niej bieliznę. Kobieta wzywa męża na pomoc:
- Ratuj mnie!
- Powiedz mu to, co zwykle, że cię boli głowa.
222