Dowcipy o żołnierzach
Czasoprzestrzeń w wojsku jest wtedy, gdy kapral powie:
- Sprzątaj korytarz od tego miejsca aż do obiadu.
- Sprzątaj korytarz od tego miejsca aż do obiadu.
311
Dowcip #4204. Czasoprzestrzeń w wojsku jest wtedy, gdy kapral powie w kategorii: „Śmieszne kawały o żołnierzach”.
Sierżant wypytuje szeregowego podczas szkolenia:
- Macie rozkaz pilnować składu amunicji, a tam nagle wybucha pożar. Co robicie?
- Wylatuje w powietrze z całym składem!
- Macie rozkaz pilnować składu amunicji, a tam nagle wybucha pożar. Co robicie?
- Wylatuje w powietrze z całym składem!
212
Dowcip #4206. Sierżant wypytuje szeregowego podczas szkolenia w kategorii: „Kawały o żołnierzach”.
Sierżant szkoli szeregowców:
- Woda wrze w temperaturze dziewięćdziesięciu stopni.
- A nas uczono w szkole, że woda wrze w temperaturze stu stopni!
- Niemożliwe! - mówi kapral sprawdzając coś w swoim notesie. - Tak, macie rację. Woda wrze w temperaturze stu stopni, a dziewięćdziesiąt stopni to kąt prosty!
- Woda wrze w temperaturze dziewięćdziesięciu stopni.
- A nas uczono w szkole, że woda wrze w temperaturze stu stopni!
- Niemożliwe! - mówi kapral sprawdzając coś w swoim notesie. - Tak, macie rację. Woda wrze w temperaturze stu stopni, a dziewięćdziesiąt stopni to kąt prosty!
312
Dowcip #4207. Sierżant szkoli szeregowców w kategorii: „Śmieszny humor o żołnierzach”.
Sierżant instruuje nowych żołnierzy:
- Na wszystkie moje pytania macie odpowiadać ”tak jest”! Zrozumiano?
- Tak jest!
- Szeregowy Kowalski, czy wy nie pochodzicie przypadkiem z Łomży?
- Tak jest, z Radomia!
- Na wszystkie moje pytania macie odpowiadać ”tak jest”! Zrozumiano?
- Tak jest!
- Szeregowy Kowalski, czy wy nie pochodzicie przypadkiem z Łomży?
- Tak jest, z Radomia!
316
Dowcip #4208. Sierżant instruuje nowych żołnierzy w kategorii: „Śmieszny humor o żołnierzach”.
Sierżant pyta żołnierza:
- Miałeś kiedyś wypadek w pociągu?
- Kiedyś jechałem pociągiem z generałem i jego córką i gdy pociąg wjechał do tunelu to zamiast córkę wyruchałem generała.
- Miałeś kiedyś wypadek w pociągu?
- Kiedyś jechałem pociągiem z generałem i jego córką i gdy pociąg wjechał do tunelu to zamiast córkę wyruchałem generała.
1014
Dowcip #4209. Sierżant pyta żołnierza w kategorii: „Śmieszne kawały o żołnierzach”.
Na ćwiczenia wojskowe rezerwistów powołano znanego profesora. W kancelarii sierżant pyta:
- Czy chodził pan do szkoły?
- Tak. Skończyłem podstawówkę, potem liceum, następnie dwa fakultety na studiach, potem doktorat.
- Dość! - przerywa sierżant. - Zapiszcie, kapralu, że umie czytać.
- Czy chodził pan do szkoły?
- Tak. Skończyłem podstawówkę, potem liceum, następnie dwa fakultety na studiach, potem doktorat.
- Dość! - przerywa sierżant. - Zapiszcie, kapralu, że umie czytać.
212
Dowcip #4214. Na ćwiczenia wojskowe rezerwistów powołano znanego profesora. w kategorii: „Kawały o żołnierzach”.
W wojsku sierżant mówi do rekruta:
- Pamiętajcie, że to jest wojsko i na każde pytanie trzeba odpowiadać ”Tak jest panie sierżancie!”. Zrozumiano?
- Tak jest panie sierżancie!
- No więc jak się nazywacie? Kowalski?
- Tak jest panie sierżancie! Kowalski!
- Ile macie lat? Dwadzieścia jeden?
- Tak jest panie sierżancie! Dwadzieścia jeden!
- Skąd jesteście? Z Warszawy?
- Tak jest panie sierżancie! Z Krakowa!
- Pamiętajcie, że to jest wojsko i na każde pytanie trzeba odpowiadać ”Tak jest panie sierżancie!”. Zrozumiano?
- Tak jest panie sierżancie!
- No więc jak się nazywacie? Kowalski?
- Tak jest panie sierżancie! Kowalski!
- Ile macie lat? Dwadzieścia jeden?
- Tak jest panie sierżancie! Dwadzieścia jeden!
- Skąd jesteście? Z Warszawy?
- Tak jest panie sierżancie! Z Krakowa!
211
Dowcip #4216. W wojsku sierżant mówi do rekruta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o żołnierzach”.
Synek prosi tatusia, który jest sierżantem w wojsku:
- Tatusiu, zrób żeby słoniki jeszcze pobiegały.
- Ależ synku, słoniki są bardzo zmęczone.
- Ale ja cię proszę tatusiu.
- Ale synku słoniki już ledwo żyją!
- Ale ja cię na prawdę mocno proszę. Już ostatni raz. Niech słoniki znowu zaczną biegać.
- No dobra ale ostatni raz. Kompania! Baczność! Maski włóż! Dodatkowe cztery okrążenia!
- Tatusiu, zrób żeby słoniki jeszcze pobiegały.
- Ależ synku, słoniki są bardzo zmęczone.
- Ale ja cię proszę tatusiu.
- Ale synku słoniki już ledwo żyją!
- Ale ja cię na prawdę mocno proszę. Już ostatni raz. Niech słoniki znowu zaczną biegać.
- No dobra ale ostatni raz. Kompania! Baczność! Maski włóż! Dodatkowe cztery okrążenia!
212
Dowcip #4217. Synek prosi tatusia, który jest sierżantem w wojsku w kategorii: „Śmieszne dowcipy o żołnierzach”.
- Sierżant! Jeszcze raz sprawdźcie akta osobowe rekruta Iwanowa. On po każdym szkolnym strzelaniu ściera odciski palców na kolbie.
213
Dowcip #4222. - Sierżant! Jeszcze raz sprawdźcie akta osobowe rekruta Iwanowa. w kategorii: „Śmieszny humor o żołnierzach”.
Spotkali się dwaj koledzy z wojska i jeden mówi:
- Chodź do mnie na wódkę!
Kolega się zgadza, ale gdy tylko doszli do drzwi mieszkania żona i teściowa okładają je ścierkami... Ale drugi go pociesza:
- Stary! Nie bój się... Chodź do mnie na wódkę!
Sytuacja się powtarza... Kolega się zgadza, ale jak otworzyli drzwi mieszkania, to żona i teściowa pomagają zdjąc płaszcze, od razu podają kanapki na zakąskę i wódkę. Kolega nie może uwierzyc i się pyta:
- Stary! Jak ty je sobie wytrenowałeś?
- Otóż po powrocie z wojska, zostałem trenerem piłkarskim i jak kot teściowej nie chciał mi ustąpic miejsca na kanapie to pokazałem mu żółtą kartkę, ale to nie poskutkowało więc pokazałem mu czerwoną kartkę, a i to nie poskutkowało to ja JEB kota przez okno...
- No ale co to ma wspólnego z twoją żoną i teściową?
- Żona ma już żółtą kartkę, a teściowa czerwoną...
- Chodź do mnie na wódkę!
Kolega się zgadza, ale gdy tylko doszli do drzwi mieszkania żona i teściowa okładają je ścierkami... Ale drugi go pociesza:
- Stary! Nie bój się... Chodź do mnie na wódkę!
Sytuacja się powtarza... Kolega się zgadza, ale jak otworzyli drzwi mieszkania, to żona i teściowa pomagają zdjąc płaszcze, od razu podają kanapki na zakąskę i wódkę. Kolega nie może uwierzyc i się pyta:
- Stary! Jak ty je sobie wytrenowałeś?
- Otóż po powrocie z wojska, zostałem trenerem piłkarskim i jak kot teściowej nie chciał mi ustąpic miejsca na kanapie to pokazałem mu żółtą kartkę, ale to nie poskutkowało więc pokazałem mu czerwoną kartkę, a i to nie poskutkowało to ja JEB kota przez okno...
- No ale co to ma wspólnego z twoją żoną i teściową?
- Żona ma już żółtą kartkę, a teściowa czerwoną...
113