Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o żebraku


Przechodzi strasznie bogaty biznesmen i widzi na ulicy biednego człowieka, który je trawę.
- Panie, nie jedz pan tej trawy! Zabiorę pana do siebie. U mnie naje się pan do syta.
- No tak, ale ja mam jeszcze żonę, dzieci!
- No, dla nich też starczy.
- No tak, ale ja mam jeszcze brata, siostry, ciotki!
- Oni też się najedzą.
- No tak, ale ja mam jeszcze babki, prababki, wnuków i wujostwo!
- Panie, ja aż takiego wielkiego trawnika nie mam!
311

Dowcip #20776. Przechodzi strasznie bogaty biznesmen i widzi na ulicy biednego w kategorii: „Dowcipy o żebraku”.

- Dlaczego przed panem leżą dwa kapelusze? - przechodzień pyta żebraka.
- Tak mi się powodzi, że założyłem filię.
29

Dowcip #14608. - Dlaczego przed panem leżą dwa kapelusze? w kategorii: „Śmieszne kawały o żebraku”.

Przed knajpę zajechał wóz sportowy, a z niego wyszedł szałowo ubrany facet. Podchodzi do niego żebrak, brudny, śmierdzący i prosi o kasę.
- Daj trochę forsy bo umrę z głodu i moje dzieci.
Po chwili zastanowienia, facet sięga do kieszeni i wyciąga stówę i podaje, ale cofa rękę i mówi:
- Na pewno przepijesz!
- Nie! Ja jestem abstynentem, nie piłem wódki już od dwudziestu lat!
- To na pewno przepalisz!?
- Nie! Ja nigdy nie paliłem papierosów!
- To stracisz na dziwki!?
- W życiu! Nie interesują mnie żadne kobiety, tylko moja żona i dzieci!
Po namyśle facet otwiera drzwi od swojej gabloty i mówi:
- Wsiadaj!
- Ja?Przecież jestem brudny, śmierdzący, pobrudzę w środku!
- Wsiadaj! Pojedziemy do mojej żony ... Chcę jej pokazać jak wygląda facet, który nie pije, nie pali i nie chodzi na dziwki!
17

Dowcip #15731. Przed knajpę zajechał wóz sportowy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o żebraku”.

Idzie sobie stary bogaty Hraba przez park. Spaceruje sobie... Patrzy... A tam na trawniku jacyś ludzie trawę jedzą. Podchodzi i pyta pierwszego lepszego:
- Co wam, odbiło? Trawę żrecie?
- Ano jemy trawę, bo w domu bieda, a jeść trzeba.
- To wiesz co, chodź ze mną do domu.
- Ale ja mam żonę.
- Ona też może iść.
- Ale ja mam jeszcze dwójkę dzieci|
- Oni też niech pójdą.
- Ale ja ma jeszcze teściów.
- Nie ma problemu, bierzemy wszystkich, u mnie trawa ma przeszło 1.5 metra!
411

Dowcip #17659. Idzie sobie stary bogaty Hraba przez park. Spaceruje sobie... Patrzy.. w kategorii: „Śmieszne kawały o żebraku”.

Pewien stary żydowski żebrak siedzi na ulicy ze swoim garnuszkiem i zaczepia przechodzącego obok mężczyznę:
- Może ma pan dla mnie trzy centy na kawę.
- A gdzie kupisz kawę za trzy centy? - pyta mężczyzna.
- W hurcie, ma się rozumieć.
08

Dowcip #9321. Pewien stary żydowski żebrak siedzi na ulicy ze swoim garnuszkiem i w kategorii: „Dowcipy o żebraku”.

Na rogu Marszałkowskiej i Jerozolimskich w Warszawie siedzi jaskiniowiec z wyciągniętą ręką, a obok tabliczka: ”Zbieram na nowy wehikuł czasu”.
35

Dowcip #10104. Na rogu Marszałkowskiej i Jerozolimskich w Warszawie siedzi w kategorii: „Śmieszny humor o żebraku”.

Do żebraka stojącego pod kościołem podchodzi elegancko ubrany mężczyzna i mówi:
- Cześć, Stasiu! Chciałem Ci pogratulować i powiedzieć, że wszyscy w biurze nie znajdujemy słów podziwu dla Twojej odwagi. Wspaniale wygarnąłeś szefowi, co o nim myślisz.
29

Dowcip #10191. Do żebraka stojącego pod kościołem podchodzi elegancko ubrany w kategorii: „Śmieszne dowcipy o żebraku”.

Po II wojnie światowej Stalin ogłosił rozpoczęcie budowy komunizmu w ZSRR. W jednym z kołchozów Uzbekistanu zwołano zebranie partyjne poświęcone komunizmowi, jednak nikt nie wiedział, co znaczy słowo komunizm. Wybrano więc delegata, który po długiej podróży dotarł przed oblicze Stalina i pyta, co znaczy to słowo. Stalin chwilę myśli, w końcu przywołuje delegata do okna.
- Widzicie towarzyszu tę ciężarówkę?
- Widzę.
- Jak będzie komunizm, to będą tu stały tysiące takich ciężarówek!
Delegat wraca do kołchozu. Wszyscy pytają go, co to jest ten komunizm. Delegat podchodzi do okna i mówi:
- Widzicie tego żebraka?
- Widzimy.
- Jak będzie komunizm, to tu będą tysiące takich żebraków!
319

Dowcip #12399. Po II wojnie światowej Stalin ogłosił rozpoczęcie budowy komunizmu w w kategorii: „Śmieszne dowcipy o żebraku”.

Pobożny mężczyzna co niedzielę po mszy świętej rzucał żebrakowi dziesięć zł. Którejś niedzieli rzucił pięć zł.
- Przecież zawsze była dycha! - upomina się żebrak.
- A wie pan, posłałem syna na studia.
- No i bardzo dobrze, tylko dlaczego na mój koszt?
36

Dowcip #7677. Pobożny mężczyzna co niedzielę po mszy świętej rzucał żebrakowi w kategorii: „Żarty o żebraku”.

Siedzi sobie żebrak pod McDonaldem i smaruje chleb gównem ... Podchodzi Amerykanin:
- Co Polak robicie?
A ten na to:
- Bieda, bieda ...
Więc ulitował się nad nim, daje mu dolara, aby coś sobie kupił. Przechodził tędy Francuz i też mu się żal go zrobiło, więc dał mu pieniądze. Podchodzi Polak:
- Co robicie?!
Ten znowu:
- Ano bieda ...
- To po co tak grubo smarujesz?!
410

Dowcip #28932. Siedzi sobie żebrak pod McDonaldem i smaruje chleb gównem ... w kategorii: „Śmieszne żarty o żebraku”.

Kawały o żebrakuŚmieszny humor o żebrakuŚmieszne żarty o żebrakuHumor o żebrakuŚmieszne dowcipy o żebrakuŚmieszne kawały o żebrakuŻarty o żebrakuDowcipy o żebraku




Przydatne zasoby» Zagadki dla dzieci do wydruku» Kod alfabetu Morse'a» Rymy do wyrażeń» Darmowa strona z ogłoszeniami nieruchomości» Zmiana czasu na czas zimowy» Auta osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Odmiana przez przypadki rzeczowników» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Słownik wyrazów przeciwstawnych i antonimów» Stopniowanie przymiotników» Opiekunowie do osoby starszej» Słownik wyrazów bliskoznacznych i synonimów» Słownik do krzyżówek» Słownik znaczeń wyrazów i definicji » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost