LogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o żółwiu


Człowiek w stanie nadmiernego upojenia alkoholowego na jarmarku Bożonarodzeniowym podchodzi do budki ze strzelaniem do celu. Właściciel początkowo nie chce dać broni pijanemu, z obawy, że zrobi komuś krzywdę. Jednak pijak nie daje za wygraną, chce strzelać więc właściciel w końcu się zgadza. Pijak wymierza do celu i oddaje trzy strzały. Właściciel z dumą stwierdza, że trafił 3 razy w dziesiątkę. Nagrodą główną jest zestaw szkieł, ale właściciel postanawia dać mu małego, żywego żółwia. Pijak odchodzi, jednak po kilku minutach wraca. Sytuacja powtarza się. Mężczyzna 3 razy trafia w dziesiątkę i wygrywa małego żółwia. Kiedy trzeci raz przychodzi i trafia dziesiątkę właściciel pełen podziwu wręcza mu główną nagrodę:
- Zasługujesz na główną nagrodę. Oto dla Ciebie zestaw szkieł.
- Nie chcę żadnych szkieł. - bełkocze facet - Daj mi lepiej te małe, chrupiące, mięsne placuszki.
78

Dowcip #31353. Człowiek w stanie nadmiernego upojenia alkoholowego na jarmarku w kategorii: „Dowcipy o żółwiu”.

Płynie sobie żółw. Spokojnie, powoli... Nagle podpływa do niego rekin. Żółw nic, dalej pełen spokój. Rekin się zbliża opływa go dookoła. Żółw pełne spoko. Nagle rekin odgryzł żółwiowi nogę. Żółw na to:
- Rzeczywiście śmieszne, bardzo śmieszne.
3019

Dowcip #6590. Płynie sobie żółw. Spokojnie, powoli... Nagle podpływa do niego rekin. w kategorii: „Śmieszne żarty o żółwiu”.

Kowalski dowiedział się, że żółw może żyć dwieście lat. Kupił więc żółwia i hodował na próbę.
2325

Dowcip #32225. Kowalski dowiedział się, że żółw może żyć dwieście lat. w kategorii: „Śmieszne żarty o żółwiu”.

Na jednym z wielu egzaminów major Matuszczyk pyta żołnierza:
- Podchorąży, ilu lita jest lufa?
- Jednolita.
Major:
- Zaliczone.
912

Dowcip #16453. Na jednym z wielu egzaminów major Matuszczyk pyta żołnierza w kategorii: „Żarty o żółwiu”.

Pływa sobie żółw po oceanie i nagle koło niego wyłaniają się rekiny. Podpływają coraz bliżej i bliżej, wreszcie jeden odgryzł mu nogę. Żółw tak patrzy na niego pięć minut, dziesięć minut i mówi:
- Bardzo śmieszne.
1723

Dowcip #27779. Pływa sobie żółw po oceanie i nagle koło niego wyłaniają się rekiny. w kategorii: „Żarty o żółwiu”.

Żółw musi być z wierzchu twardy, bo w środkowej części jest zupełnie miękki.
3210

Dowcip #8048. Żółw musi być z wierzchu twardy w kategorii: „Żarty o żółwiu”.

Do baru wchodzi klient z żółwiem pod pachą. Zwierzątko jest w opłakanym stanie: popękana skorupa sklejona taśmą, jedna z nóżek owinięta bandażem, opuszczona smutno główka. Barman patrzy na zwierzę z litością:
- Co mu jest?
- Wszystko w porządku. Wygląda może nie najlepiej, ale jest w świetnej formie. Czy pan wie, że on jest szybszy od psa?
Barman patrzy na właściciela żółwia ze zdziwieniem.
- To niemożliwe!
- No, to możemy się założyć. Zanim pański pies ruszy swój tłusty tyłek, mój żółw będzie już przy drzwiach. Barman ustawia psa, odliczanie, rusza. W tym momencie mężczyzna chwyta swojego żółwia, bierze potężny zamach i rzuca nim w stronę drzwi. Pies jest w połowie drogi, kiedy jego konkurent z hukiem ląduje na framudze.
- A nie mówiłem, że będzie pierwszy?
5519

Dowcip #15934. Do baru wchodzi klient z żółwiem pod pachą. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o żółwiu”.

Dwa żółwie zderzają się na skrzyżowaniu. Na miejsce przyjeżdża policja:
- Jak doszło do tego wypadku? - pyta policjant.
- Panie! To się tak szybko działo.
934

Dowcip #19006. Dwa żółwie zderzają się na skrzyżowaniu. w kategorii: „Kawały o żółwiu”.

Płynie sobie żółw. Spokojnie, powoli... Nagle podpływa do niego rekin. Żółw nie reaguje, zachowuje pełen spokój. Rekin jest coraz bliżej, opływa go dookoła. Żółw nic. Nagle rekin - chaps i odgryza żółwiowi nogę. Żółw na to:
- Rzeczywiście... śmieszne..., bardzo śmieszne.
2713

Dowcip #18138. Płynie sobie żółw. Spokojnie, powoli... Nagle podpływa do niego rekin. w kategorii: „Śmieszne kawały o żółwiu”.

Pewnego dnia wąż, żółw i stonoga umówili się na piwo. Jednak było ich trochę a piwa były dwa. Zaczęła się dyskusja kto powinien pójść dokupić. Padło na żółwia. Mijają dwie godziny, a żółwia nie ma. Stonoga wygląda za drzwi, a żółw powoli kroczy ścieżką.
- To bez sensu, jesteś za wolny. Ja mam dużo nóg. Dojdę tam szybciej. - rzekła stonoga.
Więc żółw razem z wężem czeka ma stonogę godzinę, dwie, trzy. W końcu postanawia wyjrzeć czy jej nie widać. Otwiera drzwi a tam stonoga zakłada osiemdziesiątego piątego buta. Widząc to wąż rzekł:
- Najszybciej będzie jak ja pójdę. Nie jestem powolny, nie potrzebuję też butów bo nie mam nóg.
Jak powiedział tak zrobił. Mijały długie godziny a węża nie było widać. Żółw i stonoga postanowili pójść do sklepu sprawdzić co się stało. Patrzą, a żółw siedzi pod sklepem, a przy nim stoi butelka piwa.
- Co się dzieje? - pytają.
- Dojście do sklepu zajęło mi 5 minut. Ale stoję tu i się zastanawiam jak mam doprowadzić tą butelkę do Was.
523

Dowcip #31312. Pewnego dnia wąż, żółw i stonoga umówili się na piwo. w kategorii: „Śmieszne kawały o żółwiu”.

Humor o żółwiuKawały o żółwiuŚmieszne żarty o żółwiuŚmieszny humor o żółwiuDowcipy o żółwiuŚmieszne kawały o żółwiuŻarty o żółwiuŚmieszne dowcipy o żółwiu

Pomoc

» Regulamin

» Kontakt

Przydatne zasoby

» Alfabet Morse'a

» Nowe auta osobowe

» Wyrazy przeciwstawne

» Słownik definicji

» Odpowiedzi na pytania

» Odmiana imion żeńskich przez przypadki

» Opiekunki do osób starszych

» Internetowy słownik rymów do czasowników

» Stopniowanie przysłówków online

» Wyrazy bliskoznaczne

» Wyliczanki

» Zagadki dla dzieci

» Zmiana czasu

» Darmowe ogłoszenia sprzedaży nieruchomości

 

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost