Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o świętach


Jasiu pierwszego dnia przychodzi do szopki i zabiera figurkę Józefa. Drugiego dnia zabiera figurkę Marii. Trzeciego dnia zostawia karteczkę z napisem: ”Jak na następny rok znowu nie dostanę rowerka, to nie zobaczysz więcej rodziców”.
942

Dowcip #497. Jasiu pierwszego dnia przychodzi do szopki i zabiera figurkę Józefa. w kategorii: „Śmieszne żarty o świętach”.

Stirlitz chodził przez cały dzień z rozpiętym rozporkiem, z którego wystawały czerwone gacie.
W ten oto sposób Stirlitz obchodził święto 1 Maja.
111

Dowcip #12843. Stirlitz chodził przez cały dzień z rozpiętym rozporkiem w kategorii: „Śmieszne kawały o świętach”.

Pewnego Bożego Narodzenia, bardzo dawno temu, Święty Mikołaj przygotowywał się do swojej corocznej podroży. Jednak wszędzie piętrzyły się problemy ... Czterech z jego elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek tak szybko jak elfy, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, że może nie zdążyć ... Następnie pani Mikołajowa oświadczyła mu, że jej Mama ma zamiar wkrótce ich odwiedzić, co bardzo zdenerwowało Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł zaprzęgać renifery, okazało się, że trzy z nich są w zaawansowanej ciąży, a dwa inne przeskoczyły przez płot i zwiały - Bóg jeden wie dokąd. Mikołaj zdenerwował się jeszcze bardziej ... Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na ziemię, a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił wrócić do domu na kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył barek, okazało się, że elfy ukryły cały alkohol i nic nie było do wypicia ... Roztrzęsiony Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się na kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł więc po szczotkę, ale okazało się, że myszy zjadły włosie, z którego była zrobiona ... I właśnie wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi ... Mikołaj poszedł otworzyć. Za drzwiami stał mały aniołek z piękną, wielką choinką. Aniołek radośnie zawołał:
- Wesołych Świąt, Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień? Przyniosłem dla Ciebie choinkę. Prawda, że jest wspaniała? Gdzie chciałbyś, żebym ją wsadzić?
I stąd wzięła się tradycja aniołka na czubku choinki ...
516

Dowcip #7651. Pewnego Bożego Narodzenia, bardzo dawno temu w kategorii: „Dowcipy o świętach”.

W dniu Święta Majowego Stirlitz założył czapkę czerwonoarmisty, chwycił czerwony sztandar i przemaszerował się po korytarzach Biura Bezpieczeństwa Rzeszy śpiewając międzynarodówkę i inne rewolucyjne pieśni.
Jeszcze nigdy nie był tak blisko wpadki.
419

Dowcip #1107. W dniu Święta Majowego Stirlitz założył czapkę czerwonoarmisty w kategorii: „Śmieszne dowcipy o świętach”.

W świąteczny wieczór żona bezskutecznie oczekuje na męża, który najwidoczniej zasiedział się z kolegami na tradycyjnym ”śledziku”. Wreszcie słyszy znajomy zgrzyt klucza w drzwiach:
- O mój Boże! - załamuje ręce małżonka. - Ty znowu wracasz z knajpy! O tej porze?!
- Wybacz, moja droga - odburkuje mąż. - Ale już zamykali i dłużej nie mogłem zostać.
38

Dowcip #4309. W świąteczny wieczór żona bezskutecznie oczekuje na męża w kategorii: „Dowcipy o świętach”.

Zima, daleka północ, okolice Bożego Narodzenia, śnieg po kolana. Idzie młoda żydówka niesie małe żydziądko na rękach, wycieńczona już ma umierać, ale patrzy gdzieś na horyzoncie rysuje się kształt dachu i komina, z komina leci dym, myśli sobie: ”Jakoś dam radę tam dotrzeć i uratuję moje żydziądko”. Jak pomyślała tak zrobiła. Puka do drzwi, drzwi otwiera jej jakiś starszy gościu.
- Przyjmie pan żydziądko, biedne żydziądko, dlaczego ma tutaj tak umierać pośród lasów i śniegów?
Facet długo się nie zastanawiając wziął żydziądko do siebie, żydówka poszła dalej.
Rok później sytuacja się powtarza, ta sama żydówka okolice Bożego Narodzenia, śnieg po pas, idzie z nowym żydziądkiem, już ma umierać z głodu i wymęczenia ale nagle gdzieś w oddali znowu widzi ten sam domek, o dziwo ten sam dym z komina leci zebrała się w sobie i jakoś dotarła pod drzwi domku. Otwiera jej ten sam gość co i rok temu, żydówka znowu w lament:
- Przyjmie pan żydziądko, biedne żydziądko nikomu nic nie zawiniło, po co ma tutaj tak umierać?
Facet znowu bez gadania wziął malucha, a żydówka poszła dalej w swoją stronę. Rok później sytuacja się powtarza. Okolice Bożego Narodzenia, idzie ta sama żydówka niesie nowe żydziądko, śnieg tym razem po szyję trzyma je jakoś tak nad głową zawinięte w kokon, pada ze zmęczenia ale, ale gdzieś w oddali znowu ta sama chatka, dym z komina leci, myśli sobie żydówka: ”Jest jeszcze dla nas jakaś szansa”. Cudem dotarła do domku, ledwo, ledwo zapukała, otwiera ten sam typek, żydówka zaczyna swoją standardową kwestię:
- Przyjmie pan żydziądko, biedne żydziądko, Bogu ducha winne żydziądko.
A facet na to:
- Nie, nie, dziękujemy, w tym roku mamy karpia.
87

Dowcip #30686. Zima, daleka północ, okolice Bożego Narodzenia, śnieg po kolana. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o świętach”.

Wigilia. Facet gotowy, zwarty i czeka na pierwszą gwiazdkę. Oczywiście puste miejsce zostawił, a tu nagle dzwonek.
- Puk,puk!
- Kto tam! - mówi facet.
- Strudzony wędrowiec, czy jest miejsce?
- Jest.
- A mogę skorzystać?
- Nie.
- Czemu?
- Bo tradycyjnie musi być puste!
510

Dowcip #4654. Wigilia. Facet gotowy, zwarty i czeka na pierwszą gwiazdkę. w kategorii: „Kawały o świętach”.

Dawno, dawno temu Mikołaj szykował się do odlotu. Już od początku jednak coś mu nie wychodziło. Najpierw okazało się, że najlepsze elfy są na zwolnieniu, a zastępcy nie radzą sobie z robieniem zabawek. Mikołaj, obawiając się, że nie zdąży, poszedł do stajni. Okazało się, że trzy najlepsze renifery są w ciąży, a Rudolf i Dzwoneczek przeskoczyły płot i uciekły, Bóg wie gdzie. Zdenerwowany poszedł się napić brandy i filiżanki kawy. Okazało się, że nie ma alkoholu, bo chore elfy go wypiły. Postanowił, że zrobi sobie kawę. Jednak do kuchni weszła pani Mikołajowa i oznajmiła, że jej mama przyjeżdża za dwa dni.
Mikołaj z szoku wypuścił puszkę z kawą i filiżankę. Kawa i odłamki zasypały podłogę. Poszedł po szczotkę, ale włosie zjadły myszy. Wtedy, gdy Mikołaj był już maksymalnie wkurzony, zadzwonił dzwonek do drzwi.
Otwiera, a tam stoi uśmiechnięty aniołek trzymający choinkę. Mówi wesolutkim głosem:
- Wesołych Świąt, Mikołaju! Mam dla ciebie choinkę, prawda, że jest piękna? Gdzie mam ją wsadzić?
I stąd się wzięła tradycja aniołka na czubku choinki.
615

Dowcip #6856. Dawno, dawno temu Mikołaj szykował się do odlotu. w kategorii: „Śmieszne żarty o świętach”.

Jaka jest ulubiona kolęda świeżo upieczonych rodziców?
- Cicha noc.
29

Dowcip #10224. Jaka jest ulubiona kolęda świeżo upieczonych rodziców? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o świętach”.

Czym się różnią Zaduszki od lanego poniedziałku?
- Zaduszki zmuszają do refleksji, a lany poniedziałek do refleksu.
512

Dowcip #7473. Czym się różnią Zaduszki od lanego poniedziałku? w kategorii: „Śmieszne kawały o świętach”.

Kawały o świętachŚmieszny humor o świętachŚmieszne żarty o świętachHumor o świętachŚmieszne dowcipy o świętachŚmieszne kawały o świętachŻarty o świętachDowcipy o świętach




Przydatne zasoby» Bezpłatne ogłoszenia nieruchomości» Darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik wyrazów przeciwstawnych» Słownik wyrazów bliskoznacznych» Zagadki edukacyjne dla dzieci z odpowiedziami do wydruku» Zmiana czasu na czas zimowy» Deklinacja rzeczowników» Praca na cały etat dla opiekunki do dzieci» Słownik rymów do przymiotników» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Stopniowanie przymiotników i przysłówków online» Wyszukiwarka haseł» Wyliczanki do klaskania
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost