Dowcipy o świętach
Puk puk.
- Kto tam?
- Merry.
- Jaka Merry?
- Merry Christmas.
- Kto tam?
- Merry.
- Jaka Merry?
- Merry Christmas.
517
Dowcip #2225. Puk puk. w kategorii: „Żarty o świętach”.
Święto na ’y’?
- Ymynyny!
- Ymynyny!
102
Dowcip #10126. Święto na ’y’? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o świętach”.
Nauczycielka na lekcji pyta się dzieci:
- Co najczęściej jecie na Wielkanoc?
Rękę podnosi Jasiu i mówi:
- Ja zawsze jem babkę z jajami.
- Co najczęściej jecie na Wielkanoc?
Rękę podnosi Jasiu i mówi:
- Ja zawsze jem babkę z jajami.
26
Dowcip #16487. Nauczycielka na lekcji pyta się dzieci w kategorii: „Żarty o świętach”.
Dzwoni Breżniew do Husaka wielce obrażony:
- Towarzyszu Husak! Co to ma znaczyć? To jakaś prowokacja! W waszej gazecie przeczytałem, że w tym tygodniu obchodzicie ”Dni Morza”!? Czechosłowacja i morze!?
Na to Husak:
- Towarzyszu Breżniew, jak wy obchodzicie ”Dni Kultury”, to my się nie wtrącamy!
- Towarzyszu Husak! Co to ma znaczyć? To jakaś prowokacja! W waszej gazecie przeczytałem, że w tym tygodniu obchodzicie ”Dni Morza”!? Czechosłowacja i morze!?
Na to Husak:
- Towarzyszu Breżniew, jak wy obchodzicie ”Dni Kultury”, to my się nie wtrącamy!
321
Dowcip #8628. Dzwoni Breżniew do Husaka wielce obrażony w kategorii: „Żarty o świętach”.
Na sali rozpraw sądowych:
- Czy oskarżony może wyjaśnić, dlaczego oskarżony próbował udusić poszkodowanego?
- Tak, wysoki sądzie, już wyjaśniam! A więc, idę sobie spokojnie chodnikiem, aż tu nagle podchodzi do mnie jakiś facet i mówi do mnie: ”Dawaj forsę!”. Więc ja go pytam: ”Dlaczego?”, na to on do mnie” ”Prima Aprilis!”, no to ja mu przygasiłem papierosa na czole i mówię: ”Popielec!”, no on mi napluł na czoło i mówi: ”Śmigus Dyngus!”, więc ja go przydusiłem i wołam: ” Zaduszki!”.
- Czy oskarżony może wyjaśnić, dlaczego oskarżony próbował udusić poszkodowanego?
- Tak, wysoki sądzie, już wyjaśniam! A więc, idę sobie spokojnie chodnikiem, aż tu nagle podchodzi do mnie jakiś facet i mówi do mnie: ”Dawaj forsę!”. Więc ja go pytam: ”Dlaczego?”, na to on do mnie” ”Prima Aprilis!”, no to ja mu przygasiłem papierosa na czole i mówię: ”Popielec!”, no on mi napluł na czoło i mówi: ”Śmigus Dyngus!”, więc ja go przydusiłem i wołam: ” Zaduszki!”.
17
Dowcip #9953. Na sali rozpraw sądowych w kategorii: „Śmieszne dowcipy o świętach”.
Starszy pan dzwoni z Phoenix do swojego syna w NY i mówi:
- John, przykro mi jeśli zepsuję Ci dzień, ale muszę Ci coś powiedzieć. Twoja matka i ja postanowiliśmy się rozwieść. Doszliśmy wspólnie do wniosku, że czterdzieści pięć lat to wystarczająca ilość czasu i nie ma co się więcej ze sobą męczyć.
- Ale tato! Co Ty opowiadasz!?
- No niestety, ale już nawet patrzeć na siebie nie możemy, a zresztą nie chce mi się nawet o tym gadać, więc może Ty zadzwoń do swojej siostry, do Chicago i jej o tym powiedz. - stwierdził ojciec i odłożył słuchawkę.
Syn cały przejęty dzwoni szybko do siostry:
- Mary, nasi starzy chcą się rozwieść!
- Co? O nie, nie pozwolę na to! Dzwonię do nich. - kończy rozmowę i dzwoni do Phoenix.
Odbiera jej ojciec, ale Mary nie dopuszcza go do głosu tylko woła:
- Tato! Nie możecie się rozwieść! Nie róbcie nic dopóki mnie tam nie ma. Zaraz dzwonię do Johna i jutro u was jesteśmy. Wszystko wspólnie sobie wyjaśnimy i na pewno będzie dobrze. Tylko nic nie róbcie bez nas! - po czym się rozłącza.
Ojciec odkłada słuchawkę, odwraca się do swojej żony i mówi:
- Zrobione, będą na Wigilii, tylko co wymyślimy na Wielkanoc?
- John, przykro mi jeśli zepsuję Ci dzień, ale muszę Ci coś powiedzieć. Twoja matka i ja postanowiliśmy się rozwieść. Doszliśmy wspólnie do wniosku, że czterdzieści pięć lat to wystarczająca ilość czasu i nie ma co się więcej ze sobą męczyć.
- Ale tato! Co Ty opowiadasz!?
- No niestety, ale już nawet patrzeć na siebie nie możemy, a zresztą nie chce mi się nawet o tym gadać, więc może Ty zadzwoń do swojej siostry, do Chicago i jej o tym powiedz. - stwierdził ojciec i odłożył słuchawkę.
Syn cały przejęty dzwoni szybko do siostry:
- Mary, nasi starzy chcą się rozwieść!
- Co? O nie, nie pozwolę na to! Dzwonię do nich. - kończy rozmowę i dzwoni do Phoenix.
Odbiera jej ojciec, ale Mary nie dopuszcza go do głosu tylko woła:
- Tato! Nie możecie się rozwieść! Nie róbcie nic dopóki mnie tam nie ma. Zaraz dzwonię do Johna i jutro u was jesteśmy. Wszystko wspólnie sobie wyjaśnimy i na pewno będzie dobrze. Tylko nic nie róbcie bez nas! - po czym się rozłącza.
Ojciec odkłada słuchawkę, odwraca się do swojej żony i mówi:
- Zrobione, będą na Wigilii, tylko co wymyślimy na Wielkanoc?
420
Dowcip #9439. Starszy pan dzwoni z Phoenix do swojego syna w NY i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o świętach”.
Stoi Jasiu na przystanku autobusowym, kiedy w tym momencie podjeżdża kolega i mówi:
- Wiesz co? Ten autobus jeździ tylko w święta!
Jasiu na to:
- To mi się, kurde, udało bo dziś są moje imieniny!
- Wiesz co? Ten autobus jeździ tylko w święta!
Jasiu na to:
- To mi się, kurde, udało bo dziś są moje imieniny!
310
Dowcip #4677. Stoi Jasiu na przystanku autobusowym w kategorii: „Śmieszny humor o świętach”.
Pyta choinka choinki:
- I jak tam Święta?
- E tam, dostałam siekierą po nogach.
- I jak tam Święta?
- E tam, dostałam siekierą po nogach.
610
Dowcip #7476. Pyta choinka choinki w kategorii: „Humor o świętach”.
Żona woła męża i mówi do niego:
- Mężu kupiłam pół litra wódki, wkładam ją do lodówki i ma tam być do Bożego Narodzenia. Zrozumiano?
Mąż:
- No tak.
Po chwili opuszcza spodnie do kolan i mówi do żony:
- Widzisz? Wisi i będzie wisieć do ósmego marca!
- Mężu kupiłam pół litra wódki, wkładam ją do lodówki i ma tam być do Bożego Narodzenia. Zrozumiano?
Mąż:
- No tak.
Po chwili opuszcza spodnie do kolan i mówi do żony:
- Widzisz? Wisi i będzie wisieć do ósmego marca!
817
Dowcip #1945. Żona woła męża i mówi do niego w kategorii: „Żarty o świętach”.
Rozmawiają koledzy po pracy:
- Jak minęły Święta?
- Wspaniale! Żona serwowała mi same zagraniczne dania.
- A jakie?
- Barszcz ukraiński, fasolkę po bretońsku, pierogi ruskie i sznycle z kapustą włoską.
- Jak minęły Święta?
- Wspaniale! Żona serwowała mi same zagraniczne dania.
- A jakie?
- Barszcz ukraiński, fasolkę po bretońsku, pierogi ruskie i sznycle z kapustą włoską.
516