Dowcipy o śpiewaniu
A propos śpiewu ptaków - wtrąca porucznik Rżewski. - Posadziłem ją na fortepian i jak nie wsadzę ptaka, a ona jak nie zaśpiewa ...
320
Dowcip #7137. A propos śpiewu ptaków - wtrąca porucznik Rżewski. w kategorii: „Śmieszny humor o śpiewaniu”.
Idzie murzyn przez pasy i śpiewa:
- Pojawiam się i znikam ...
- Pojawiam się i znikam ...
216
Dowcip #7290. Idzie murzyn przez pasy i śpiewa w kategorii: „Śmieszne żarty o śpiewaniu”.
Przychodzi stewardesa do pilota i mówi:
- Pppaaannniiieee ppiilloocciiee, ssaammoolloott ssiięę ppaallii!
Pilot na to:
- To powiadom o tym pasażerów.
- Aallee jjaakk ssiięę zddeenneerrwwoojjęę, ttoo ssiięę jjąkkaamm.
- A co potrafisz bez jąkania?
- Śpiewać.
- To zaśpiewaj pasażerom, że samolot się pali.
Przychodzi stewardesa i śpiewa.
- Samolot się pali.
A pasażerowie na to:
- Sialalalala.
- Pppaaannniiieee ppiilloocciiee, ssaammoolloott ssiięę ppaallii!
Pilot na to:
- To powiadom o tym pasażerów.
- Aallee jjaakk ssiięę zddeenneerrwwoojjęę, ttoo ssiięę jjąkkaamm.
- A co potrafisz bez jąkania?
- Śpiewać.
- To zaśpiewaj pasażerom, że samolot się pali.
Przychodzi stewardesa i śpiewa.
- Samolot się pali.
A pasażerowie na to:
- Sialalalala.
517
Dowcip #7494. Przychodzi stewardesa do pilota i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o śpiewaniu”.
Sześćdziesięcioletnia kobieta przychodzi do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, kiedyś miałam cycki jak dzwon, sprężyste i twarde, a teraz ... - i tu ściąga koszulę, a cycki zwisają do dołu, pomarszczone. - Co zrobić, by mieć takie jak kiedyś, a na operacje plastyczne to kasy nie mam.
Lekarz pomyślał, przecież nie powie, że już zawsze takie będzie miała, więc wymyślił i mówi:
- Dokładnie o godzinie dziewiętnastej, każdego dnia należy masować piersi rękoma i śpiewać: ”Rozkwitają pąki białych róż ...”.
Kobieta więc codziennie masuje i śpiewa, aż tu razu pewnego wybrała się do stolicy pociągiem. Dochodzi godzina dziewiętnasta, a tu w przedziale tłok, nie ma jak masować, wychodzi do wc, a tam zajęte, a tu już dziewiętnasta za chwilę. Patrzy, a w jednym przedziale siedzi samotnie staruszek coś około osiemdziesiątki. Weszła do przedziału, koszula do góry i masuje piersi podśpiewując:
”Rozkwitają pąki białych róż”... Na to staruszek rozpinaj rozporek, wyciąga interes i zaczyna się masturbować podśpiewując: ”O mój rozmarynie rozwijaj się ...”
- Panie doktorze, kiedyś miałam cycki jak dzwon, sprężyste i twarde, a teraz ... - i tu ściąga koszulę, a cycki zwisają do dołu, pomarszczone. - Co zrobić, by mieć takie jak kiedyś, a na operacje plastyczne to kasy nie mam.
Lekarz pomyślał, przecież nie powie, że już zawsze takie będzie miała, więc wymyślił i mówi:
- Dokładnie o godzinie dziewiętnastej, każdego dnia należy masować piersi rękoma i śpiewać: ”Rozkwitają pąki białych róż ...”.
Kobieta więc codziennie masuje i śpiewa, aż tu razu pewnego wybrała się do stolicy pociągiem. Dochodzi godzina dziewiętnasta, a tu w przedziale tłok, nie ma jak masować, wychodzi do wc, a tam zajęte, a tu już dziewiętnasta za chwilę. Patrzy, a w jednym przedziale siedzi samotnie staruszek coś około osiemdziesiątki. Weszła do przedziału, koszula do góry i masuje piersi podśpiewując:
”Rozkwitają pąki białych róż”... Na to staruszek rozpinaj rozporek, wyciąga interes i zaczyna się masturbować podśpiewując: ”O mój rozmarynie rozwijaj się ...”
316
Dowcip #7666. Sześćdziesięcioletnia kobieta przychodzi do lekarza i mówi w kategorii: „Kawały o śpiewaniu”.
Śpiewa juhas na hali. Baca nie może wytrzymać i woła:
- Czego się drzes?!
- Dyć to nie dżez, to folklor!
- Czego się drzes?!
- Dyć to nie dżez, to folklor!
39
Dowcip #7864. Śpiewa juhas na hali. w kategorii: „Śmieszny humor o śpiewaniu”.
Sopot ... Doda śpiewa ... Gdy skończyła, publiczność:
- Jeszcze raz, jeszcze raz!
I tak z dziesięć razy. Pod koniec Doda do publiczności:
- Ja już nie mogę śpiewać.
A publiczność na to:
- Śpiewaj, śpiewaj aż się nauczysz!
- Jeszcze raz, jeszcze raz!
I tak z dziesięć razy. Pod koniec Doda do publiczności:
- Ja już nie mogę śpiewać.
A publiczność na to:
- Śpiewaj, śpiewaj aż się nauczysz!
520
Dowcip #3136. Sopot ... Doda śpiewa ... w kategorii: „Humor o śpiewaniu”.
Idzie sobie mały krecik przez las i cały czas radośnie wyśpiewuje:
- La, la, la, ja jestem bogiem, ja jestem bogiem, la, la, la.
Po jakimś czasie spotyka lisicę.
- Kreciku, a co ty tak wyśpiewujesz, toć ty jesteś krecikiem, a nie bogiem - dziwi się lisica.
- Jestem, jestem bogiem, zaraz ci to udowodnię - stwierdza krecik i opuszcza spodnie.
- Ooo mój boże! - mówi lisica.
- La, la, la, ja jestem bogiem, ja jestem bogiem, la, la, la.
Po jakimś czasie spotyka lisicę.
- Kreciku, a co ty tak wyśpiewujesz, toć ty jesteś krecikiem, a nie bogiem - dziwi się lisica.
- Jestem, jestem bogiem, zaraz ci to udowodnię - stwierdza krecik i opuszcza spodnie.
- Ooo mój boże! - mówi lisica.
1141
Dowcip #209. Idzie sobie mały krecik przez las i cały czas radośnie wyśpiewuje w kategorii: „Żarty o śpiewaniu”.
Wykaz pieśni, jakie należy śpiewać podczas jazdy samochodem:
Dziewięćdziesiąt km/h - To szczęśliwy dzień.
Sto km/h - Ofiaruję Tobie Panie dziś całe życie me.
Sto dziesięć km/h - Ojcze, Ty kochasz mnie.
Sto dwadzieścia km/h - Liczę na Ciebie Ojcze.
Sto trzydzieści km/h - Panie, przebacz nam.
Sto czterdzieści km/h - Zbliżam się w pokorze.
Sto pięćdziesiąt km/h - Być bliżej Ciebie chce.
Sto sześćdziesiąt km/h - U drzwi Twoich stoję Panie.
Sto siedemdziesiąt km/h - Pan Jezus już się zbliża.
Sto osiemdziesiąt km/h - Jezus jest tu.
Dwieście km/h - Witaj ach witaj.
Dziewięćdziesiąt km/h - To szczęśliwy dzień.
Sto km/h - Ofiaruję Tobie Panie dziś całe życie me.
Sto dziesięć km/h - Ojcze, Ty kochasz mnie.
Sto dwadzieścia km/h - Liczę na Ciebie Ojcze.
Sto trzydzieści km/h - Panie, przebacz nam.
Sto czterdzieści km/h - Zbliżam się w pokorze.
Sto pięćdziesiąt km/h - Być bliżej Ciebie chce.
Sto sześćdziesiąt km/h - U drzwi Twoich stoję Panie.
Sto siedemdziesiąt km/h - Pan Jezus już się zbliża.
Sto osiemdziesiąt km/h - Jezus jest tu.
Dwieście km/h - Witaj ach witaj.
430
Dowcip #474. Wykaz pieśni, jakie należy śpiewać podczas jazdy samochodem w kategorii: „Dowcipy o śpiewaniu”.
Przychodzi facet do sklepu z ptakami i pyta, czy może kupić śpiewającego ptaszka? Sprzedawca pokazuje mu kanarka i mówi, że jest to najlepszy śpiewak u niego w sklepie, na to klient zwraca uwagę, że on ma tylko jedna nóżkę. Sprzedawca spokojnie pyta:
- Czy Pan chce kupić śpiewaka czy tancerza?
- Czy Pan chce kupić śpiewaka czy tancerza?
27
Dowcip #9520. Przychodzi facet do sklepu z ptakami i pyta w kategorii: „Śmieszny humor o śpiewaniu”.
Michał Wiśniewski wbiega na scenę. Ręce w geście pozdrowienia. Uśmiech na twarzy. Jupitery dyskretnie podkreślają czerwień jego czupryny. Spogląda na widownię i konsternacja. Na sali znajduje się jedna jedyna osoba, kobieta po trzydziestce ... Starając się odzyskać rezon, Michał namiętnym, choć lekko drżącym, głosem mówi do mikrofonu:
- Dzisiaj zaśpiewam tylko dla ciebie, bejbe!
- Dobra, byle szybko, ja tu jeszcze posprzątać muszę!
- Dzisiaj zaśpiewam tylko dla ciebie, bejbe!
- Dobra, byle szybko, ja tu jeszcze posprzątać muszę!
519