Dowcipy o śpiewaniu
Początkująca śpiewaczka operowa pyta męża:
- Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy śpiewam?
- Bo nie chce, żeby sąsiedzi myśleli że cię biję.
- Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy śpiewam?
- Bo nie chce, żeby sąsiedzi myśleli że cię biję.
213
Dowcip #8371. Początkująca śpiewaczka operowa pyta męża w kategorii: „Śmieszne żarty o śpiewaniu”.
Przychodzi Jasio do szkoły z łolkmenem. Pani się go pyta:
- Jasiu, ile to jest 0 - 0?
- Mniej niż zero. - odpowiada śpiewając Jasio.
Jasio idzie z panią do dyrektora, i śpiewa do pani:
- Jesteś szalona mówię ci.
Pan dyrektor go bije, a Jasio śpiewa:
- Mocniej, mocniej, mocniej.
Przychodzi Jaś do domu, tato się go pyta:
- Synku jak było w szkole?
A Jaś mu odpowiada śpiewając:
- Przeżyj to sam.
- Jasiu, ile to jest 0 - 0?
- Mniej niż zero. - odpowiada śpiewając Jasio.
Jasio idzie z panią do dyrektora, i śpiewa do pani:
- Jesteś szalona mówię ci.
Pan dyrektor go bije, a Jasio śpiewa:
- Mocniej, mocniej, mocniej.
Przychodzi Jaś do domu, tato się go pyta:
- Synku jak było w szkole?
A Jaś mu odpowiada śpiewając:
- Przeżyj to sam.
312
Dowcip #8596. Przychodzi Jasio do szkoły z łolkmenem. w kategorii: „Humor o śpiewaniu”.
Sprzątając mieszkanie, żona sobie śpiewa. Nagle staje przy niej rozeźlony mąż i burczy:
- Mogłaś mi powiedzieć, że będziesz śpiewać! Od pół godziny smaruję zawiasy przy ogrodowej furtce!
- Mogłaś mi powiedzieć, że będziesz śpiewać! Od pół godziny smaruję zawiasy przy ogrodowej furtce!
412
Dowcip #8759. Sprzątając mieszkanie, żona sobie śpiewa. w kategorii: „Śmieszny humor o śpiewaniu”.
Idzie zajączek przez las i tak sobie na głos śpiewa:
- Pomylony Misiu, pomylony Misiu...
Nagle z za drzewa wychodzi Misiu, groźnie zagląda na zajączka i pyta:
- Co tam śpiewasz sobie?!
Zajączek bez chwili wahania śpiewa dalej...
- Pomyliło mi się... pomyliło mi się...
- Pomylony Misiu, pomylony Misiu...
Nagle z za drzewa wychodzi Misiu, groźnie zagląda na zajączka i pyta:
- Co tam śpiewasz sobie?!
Zajączek bez chwili wahania śpiewa dalej...
- Pomyliło mi się... pomyliło mi się...
411
Dowcip #8814. Idzie zajączek przez las i tak sobie na głos śpiewa w kategorii: „Śmieszne żarty o śpiewaniu”.
Kompozytor mówi do śpiewaczki:
- Czy nie zechciałaby pani nauczyć się kilku moich pieśni?
- Ależ, mistrzu, przecież często śpiewam pana pieśni na koncertach!
- To wiem. Ja tylko pytam, czy nie zechciałaby się pani ich nauczyć?
- Czy nie zechciałaby pani nauczyć się kilku moich pieśni?
- Ależ, mistrzu, przecież często śpiewam pana pieśni na koncertach!
- To wiem. Ja tylko pytam, czy nie zechciałaby się pani ich nauczyć?
212
Dowcip #9570. Kompozytor mówi do śpiewaczki w kategorii: „Humor o śpiewaniu”.
Śpiewają dwie blondynki:
- Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat, przed nami siódma klasa.
- Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat, przed nami siódma klasa.
37
Dowcip #10573. Śpiewają dwie blondynki w kategorii: „Śmieszne żarty o śpiewaniu”.
Nauczycielka zwraca się do uczniów:
- Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców!
- No to chyba mam problem - wzdycha Jasiu.
- A to dlaczego? - pyta nauczycielka.
- Bo moja mama śpiewa w zespole disco polo.
- Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców!
- No to chyba mam problem - wzdycha Jasiu.
- A to dlaczego? - pyta nauczycielka.
- Bo moja mama śpiewa w zespole disco polo.
27
Dowcip #11513. Nauczycielka zwraca się do uczniów w kategorii: „Śmieszne kawały o śpiewaniu”.
Idą trzy tampony przez pustynie i śpiewają:
- Było nas trzech w każdym z nas inna krew.
- Było nas trzech w każdym z nas inna krew.
215
Dowcip #4626. Idą trzy tampony przez pustynie i śpiewają w kategorii: „Śmieszne dowcipy o śpiewaniu”.
Lew przechodzi obok małpy, a ta:
- Osollemijo - śpiewa.
Lew przechodzi obojętnie. Małpa nadal śpiewa to samo. Lew nie wytrzymuje i mówi:
- Cicho bądź.
Małpa znów:
- Zamknij się bo jak nie, to Ci wszystkie zęby powybijam!
Małpa znowu. Lew jej powybijał zęby. Małpa je pozbierała, a gdy miała je w dłoni, to zaczęła nią potrząsać i śpiewać:
- La cucaraccha, la cucaracha.
- Osollemijo - śpiewa.
Lew przechodzi obojętnie. Małpa nadal śpiewa to samo. Lew nie wytrzymuje i mówi:
- Cicho bądź.
Małpa znów:
- Zamknij się bo jak nie, to Ci wszystkie zęby powybijam!
Małpa znowu. Lew jej powybijał zęby. Małpa je pozbierała, a gdy miała je w dłoni, to zaczęła nią potrząsać i śpiewać:
- La cucaraccha, la cucaracha.
812
Dowcip #4629. Lew przechodzi obok małpy, a ta w kategorii: „Kawały o śpiewaniu”.
Idzie pijak i śpiewa sobie:
- ”Totolotek gra wspaniała,
mnie jednemu gówno dała”.
- ”Totolotek gra wspaniała,
mnie jednemu gówno dała”.
48