Dowcipy o śpiewaniu
Mama każe Jasiowi kupić kiełbasę, a potem iść do kościoła. Więc Jasiu kupił kiełbasę i poszedł od razu z nią do kościoła. Ksiądz śpiewa:
- Wisi na krzyżu ...
A po chwili śpiewa Jasiu:
- Moja kiełbasa ...
- Wisi na krzyżu ...
A po chwili śpiewa Jasiu:
- Moja kiełbasa ...
3410
Dowcip #30317. Mama każe Jasiowi kupić kiełbasę, a potem iść do kościoła. w kategorii: „Humor o śpiewaniu”.
Rozmawiają koledzy:
- Wiesz, sprzedałem fortepian żony i kupiłem jej saksofon, będzie chociaż spokojniej w domu.
- Jak to? Przecież też będzie hałas.
- Ale ona przynajmniej już nie będzie śpiewać.
- Wiesz, sprzedałem fortepian żony i kupiłem jej saksofon, będzie chociaż spokojniej w domu.
- Jak to? Przecież też będzie hałas.
- Ale ona przynajmniej już nie będzie śpiewać.
219
Dowcip #26180. Rozmawiają koledzy w kategorii: „Śmieszny humor o śpiewaniu”.
- Stary ale mam szczęście. Moja żona sprzedała pianino, a kupiła saksofon.
- Przecież zawsze narzekałeś, że nie potrafi grać.
- Wiem, ale teraz przynajmniej nie będzie mogła śpiewać!
- Przecież zawsze narzekałeś, że nie potrafi grać.
- Wiem, ale teraz przynajmniej nie będzie mogła śpiewać!
316
Dowcip #22992. - Stary ale mam szczęście. w kategorii: „Śmieszne kawały o śpiewaniu”.
Co to jest: Jak idzie to śpiewa, a jak stoi to śmieci?
- Pielgrzymka.
- Pielgrzymka.
518
Dowcip #20993. Co to jest: Jak idzie to śpiewa, a jak stoi to śmieci? w kategorii: „Dowcipy o śpiewaniu”.
Dżentelmen rozmawia ze swoją sąsiadką:
- Madame, słyszałem wczoraj jak Pani śpiewała.
- Tak tylko, dla zabicia czasu. - odpowiada zawstydzona dama.
- Straszną broń Pani wybrała, Madame!
- Madame, słyszałem wczoraj jak Pani śpiewała.
- Tak tylko, dla zabicia czasu. - odpowiada zawstydzona dama.
- Straszną broń Pani wybrała, Madame!
09
Dowcip #26870. Dżentelmen rozmawia ze swoją sąsiadką w kategorii: „Śmieszny humor o śpiewaniu”.
Jasiu wlatuje z krzykiem do gabinetu ojca:
- Synku, co się stało, że tak ryczysz?
- Mama, ona mnie straszyła.
- A czym to niby?
- Że będzie śpiewać disco polo w mojej szkole.
- Synku, co się stało, że tak ryczysz?
- Mama, ona mnie straszyła.
- A czym to niby?
- Że będzie śpiewać disco polo w mojej szkole.
525
Dowcip #26073. Jasiu wlatuje z krzykiem do gabinetu ojca w kategorii: „Humor o śpiewaniu”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi, że jego dziecko nie może spać. A lekarz się pyta:
- Śpiewa mu pan jakieś piosenki?
- Tak jedną.
- A jak ona idzie?
- Dzidzia dzidzia śpij spokojnie BU.
- Śpiewa mu pan jakieś piosenki?
- Tak jedną.
- A jak ona idzie?
- Dzidzia dzidzia śpij spokojnie BU.
116
Dowcip #25202. Przychodzi facet do lekarza i mówi, że jego dziecko nie może spać. w kategorii: „Dowcipy o śpiewaniu”.
Przychodzi do dyrektora cyrku gość, oczywiście z fenomenalnym numerem. Ale dyrektor jest zajęty i mówi, że nie ma czasu. Jednak gość nalega i mówi, że numer jest wspaniały, niepowtarzalny... Po prostu hit! Dyrektor jest niechętny, ale zgadza się na małą prezentację. Gość wychodzi na środek pokoju i zdejmuje spodnie. Następnie bokserki i wypina się na dyrektora. Dyrektor patrzy z lekkim niedowierzaniem, a w tyłku gościa tkwi korek z małym sznureczkiem. Dyrektor patrzy i znudzonym głosem mówi:
- Panie! Toż to żaden wyczyn. W zeszłym tygodniu był gość co to w tyłku futbolówkę mieścił i odprawiłem go z kwitkiem....
- Ale Panie dyrektorze - oponuje gość - to jeszcze nie koniec! Niech Pan teraz wyjmie korek, a sam się Pan przekona, że czegoś takiego to Pan jeszcze nie widział!
Dyrektor podrapał łysawą głowę, podszedł do gościa i szarpnął za sznureczek. Ledwo zatyczka zrobiła głośne cmok, a z tyłka dało się słyszeć coś jakby śpiew:
- Wstań powiedz nie jesteś sam i nigdy więcej już nikt...
- No i co Pan na to Panie dyrektorze? Czyż to nie wspaniały numer? ! - pyta podekscytowany facet.
Dyrektor spokojnie zatkał otwór i znudzony powiedział:
- Czy ja wiem... Ten kawałek to byle d*pa może zaśpiewać...
- Panie! Toż to żaden wyczyn. W zeszłym tygodniu był gość co to w tyłku futbolówkę mieścił i odprawiłem go z kwitkiem....
- Ale Panie dyrektorze - oponuje gość - to jeszcze nie koniec! Niech Pan teraz wyjmie korek, a sam się Pan przekona, że czegoś takiego to Pan jeszcze nie widział!
Dyrektor podrapał łysawą głowę, podszedł do gościa i szarpnął za sznureczek. Ledwo zatyczka zrobiła głośne cmok, a z tyłka dało się słyszeć coś jakby śpiew:
- Wstań powiedz nie jesteś sam i nigdy więcej już nikt...
- No i co Pan na to Panie dyrektorze? Czyż to nie wspaniały numer? ! - pyta podekscytowany facet.
Dyrektor spokojnie zatkał otwór i znudzony powiedział:
- Czy ja wiem... Ten kawałek to byle d*pa może zaśpiewać...
87
Dowcip #32336. Przychodzi do dyrektora cyrku gość, oczywiście z fenomenalnym numerem. w kategorii: „Śmieszny humor o śpiewaniu”.
Pani w szkole mówi do Jasia:
- Jasiu zaśpiewaj: Wlazł kotek na płotek.
- Wlazł kotek na płotek ...
- Jasiu wyżej.
- Wlazł kotek na drzewko ...
- Jasiu wyżej!
- Wlazł kotek na chmurkę ...
- Jasiu jeszcze wyżej!
- Nie mogę bo kotek spadnie!
- Jasiu zaśpiewaj: Wlazł kotek na płotek.
- Wlazł kotek na płotek ...
- Jasiu wyżej.
- Wlazł kotek na drzewko ...
- Jasiu wyżej!
- Wlazł kotek na chmurkę ...
- Jasiu jeszcze wyżej!
- Nie mogę bo kotek spadnie!
18
Dowcip #23032. Pani w szkole mówi do Jasia w kategorii: „Śmieszne żarty o śpiewaniu”.
W samolocie przychodzi jąkała do pilota i mówi:
- Panie pilocie samolot się pali.
- To powiedz pasażerom.
- Ale ja się będę jąkał.
- To zaśpiewaj.
No to jąkała:
- Samolot się pali.
A pasażerowie:
- Siala lalala.
- Panie pilocie samolot się pali.
- To powiedz pasażerom.
- Ale ja się będę jąkał.
- To zaśpiewaj.
No to jąkała:
- Samolot się pali.
A pasażerowie:
- Siala lalala.
520