Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o śmierci


Na stypie rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Bardzo ci, kochana, współczuję, że twój mąż tak nagle zmarł, ale jak to się właściwie stało?
- Właściwie to nic takiego ... W nocy zapalił nieoczekiwanie światło i zobaczył mnie w maseczce upiększającej.
46

Dowcip #10006. Na stypie rozmawiają dwie przyjaciółki w kategorii: „Śmieszny humor o umieraniu”.

Pewnemu Żydowi zmarła żona. Poszedł więc do gazety, aby dać ogłoszenie i mówi:
- Dzień dobry. Chciałbym dać ogłoszenie o śmierci żony.
Redaktor odpowiada:
- Ogłoszenie do pięć słów za darmo.
Żyd mówi:
- Zatem niech pan napisze:” Zmarła Anna Kowalska”.
Redaktor:
- No to ma pan jeszcze dwa słowa.
Żyd:
- Sprzedam Opla.
415

Dowcip #10011. Pewnemu Żydowi zmarła żona. w kategorii: „Żarty o umieraniu”.

Głowa rodziny, leżąc na łożu śmierci mówi do syna:
- Synu, zostawiam Ci farmę z trzema domami, pięć samochodów, sześć ciągników, jedną stodołę, dwadzieścia krów, dziesięć koni, dziesięć owiec oraz dziesięć kóz.
Zaskoczony syn mówi.
- Naprawdę? Jak to? Gdzie to wszystko jest?
Na co staruszek w odpowiedzi:
- Na Facebooku.
210

Dowcip #10336. Głowa rodziny, leżąc na łożu śmierci mówi do syna w kategorii: „Śmieszne żarty o umieraniu”.

Idzie gościu przez dżungle i spotyka trzech murzynów. Ci go złapali i się pytają:
- Śmierć czy bongo - bongo?
- Bongo - bongo, wszystko lepsze niż śmierć.- Odpowiada.
No to wyruchali go we trzech. Idzie dalej i spotyka sześciu murzynów. I znowu ten sam scenariusz i wybiera bongo - bongo. No to wyruchali go w sześciu. Idzie dalej już taki wymęczony i spotyka całe plemię murzynów. Myśli sobie ”teraz tak nie będzie”. I zaczyna uciekać. Ci go jednak złapali i znowu to samo pytanie. Ten już się załamał i mówi:
- Śmierć, wszystko lepsze niż bongo - bongo.
A szaman na to:
- Śmierć przez bongo- bongo.
325

Dowcip #4650. Idzie gościu przez dżungle i spotyka trzech murzynów. w kategorii: „Kawały o śmierci”.

Tubylcy złapali Polaka, Anglika i Francuza. Jeden z tubylców mówi:
- Mam dla was dobrą i złą wiadomość. Zła jest taka, że zabijemy was, a z waszej skóry zrobimy kanoe. A dobra, że możecie wybrać rodzaj śmierci.
Anglik mówi:
- Dajcie mi pistolet.
Wziął broń i wołając:
- God save Queen! - strzelił sobie w głowę.
Francuz poprosił o szablę. Biorąc ją krzyknął:
- Viva la France! - i przebił się jej ostrzem.
Polak prosi o widelec. Zdziwieni tubylcy dają mu widelec, a Polak dźga się widelcem po całym ciele, szyja, ręce... Krew się leje... Na koniec krzyczy:
- Gówno będziecie mieli, a nie kanoe!
215

Dowcip #4764. Tubylcy złapali Polaka, Anglika i Francuza. w kategorii: „Kawały o śmierci”.

Rozmawiają dwaj koledzy:
- Słyszałeś? Szef zmarł.
- Tak i cały czas się zastanawiam kto jeszcze.
- Jak to ”kto jeszcze”?
- No tak, w nekrologu jest napisane: ”wraz z nim odszedł jeden z naszych najlepszych pracowników.”
415

Dowcip #4799. Rozmawiają dwaj koledzy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o śmierci”.

Puka śmierć do drzwi faceta. Facet jej otwiera i popada w lament mówiąc:
- No nie proszę cię tylko nie to samochód w naprawie, kredyt nie spłacony żona, dwójka dzieci.
A śmierć do niego:
- Przesuń się, ja po chomika.
2154

Dowcip #4818. Puka śmierć do drzwi faceta. w kategorii: „Śmieszny humor o śmierci”.

Nastolatka odpowiada na pytania reportera w ankiecie ulicznej:
- Jak wyobrażasz sobie piękną śmierć?
- Tak jak umarł mój dziadek.
- A jak umarł twój dziadek?
- Zasnął i się już nie obudził.
- Tak, to piękna śmierć. A jak byś nie chciała umrzeć?
- No, tak jak przyjaciele mojego dziadka.
- A jak oni zmarli?
- Jechali tym samym samochodem, którym kierował mój dziadek.
414

Dowcip #6445. Nastolatka odpowiada na pytania reportera w ankiecie ulicznej w kategorii: „Śmieszny humor o śmierci”.

Kat do skazanego:
- Jakie jest pańskie ostatnie życzenie?
- Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie rocznik.
- Zgoda. Jaki to ma być rocznik?
- 2038.
27

Dowcip #7504. Kat do skazanego w kategorii: „Śmieszny humor o umieraniu”.

Roz Antek chcioł wypróbować swojego kamrata i pedzioł mu tak:
- Wiesz Francek, jak jo umra, to bych bardzo chcioł, żebyś tak przy mie trzy noce wachowoł. Możesz mi to przysiąc?
- Do ciebie wszystko - pado Francek. - moga i tydzien nawet.
No i dobrze. Antek chcioł sie przekonać, czy to prowda i udowoł umrzyka. Leżoł w trumnie, a okiem ukradkiem spozieroł czy Francek umowa dotrzymo. Francek jednak był szewcem i żol mu było tych trzech nocy to se trzewiki do zolowanio przyniósł i kołki wbijoł. Na roz Antek z trumny godo:
- Przy trupie sie nie klupie!
- A umarty mo pysk zawarty - pado Francek.
1235

Dowcip #1143. Roz Antek chcioł wypróbować swojego kamrata i pedzioł mu tak w kategorii: „Śmieszne kawały o śmierci”.

Humor o śmierciŻarty o umieraniuŻarty o śmierciHumor o umieraniuŚmieszne kawały o umieraniuŚmieszne dowcipy o śmierciŚmieszne żarty o śmierciŚmieszny humor o umieraniuŚmieszny humor o śmierciKawały o śmierciDowcipy o umieraniuŚmieszne dowcipy o umieraniuŚmieszne kawały o śmierciDowcipy o śmierciŚmieszne żarty o umieraniuKawały o umieraniu




Przydatne zasoby» Słownik antonimów języka polskiego» Słownik rymów rzeczowniki» Słownik synonimów języka polskiego» Odmiana przez przypadki imion» Alfabet Morse'a» Hasła krzyżówkowe» Opiekunki do dzieci» Bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Darmowe ogłoszenia sprzedaży nieruchomości» Zagadki z odpowiedziami do druku dla dzieci» Wyliczanki» Słownik definicji» Następna zmiana czasu» Stopniowanie przysłówków i przymiotników online » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost