Dowcipy o śmierci
Chcę umrzeć jak mój dziadek, spokojnie, we śnie. A nie jak pasażerowie jego samochodu, krzycząc i panikując.
19
Dowcip #28402. Chcę umrzeć jak mój dziadek, spokojnie, we śnie. w kategorii: „Dowcipy o śmierci”.
Rozmowa dwóch lekarzy:
- Dokąd tak lecisz?
- Do sali, w której leży prawnik. Idę mu powiedzieć, że umrze.
- Ja mu to chciałem powiedzieć.
- Dokąd tak lecisz?
- Do sali, w której leży prawnik. Idę mu powiedzieć, że umrze.
- Ja mu to chciałem powiedzieć.
411
Dowcip #25162. Rozmowa dwóch lekarzy w kategorii: „Żarty o śmierci”.
Tata słyszy modlitwę Jasia:
- Boże błogosław mamę, tatę, babcię. Dziadku papa.
Następnego dnia dziadek umiera. Za kilka miesięcy tata znów słyszy modlitwę Jasia:
- Boże błogosław mamę, tatę. Babciu papa.
Następnego dnia babcia umiera. Jasio znów się modli, a ojciec słucha:
- Boże błogosław mamę. Tato papa.
Tata rano idzie do pracy strasznie wściekły i zaniepokojony. Przychodzi i mówi do żony:
- Kochanie, miałem dzisiaj straszny dzień!
Na to żona odpowiada:
- Ty miałeś zły dzień? Listonosz dostał zawału na progu drzwi!
- Boże błogosław mamę, tatę, babcię. Dziadku papa.
Następnego dnia dziadek umiera. Za kilka miesięcy tata znów słyszy modlitwę Jasia:
- Boże błogosław mamę, tatę. Babciu papa.
Następnego dnia babcia umiera. Jasio znów się modli, a ojciec słucha:
- Boże błogosław mamę. Tato papa.
Tata rano idzie do pracy strasznie wściekły i zaniepokojony. Przychodzi i mówi do żony:
- Kochanie, miałem dzisiaj straszny dzień!
Na to żona odpowiada:
- Ty miałeś zły dzień? Listonosz dostał zawału na progu drzwi!
316
Dowcip #26015. Tata słyszy modlitwę Jasia w kategorii: „Śmieszne dowcipy o umieraniu”.
Idzie sobie Biały po Afryce i spotyka dwóch Murzynów. Jeden z nich pyta:
- Śmierć, czy bugi?
- Niech będzie bugi.
Po czym wyruchali go w dupę. Idzie dalej, spotyka dwudziestu murzynów. Oni do niego:
- Śmierć czy bugi?
- Hmm ... Bugi.
Wyruchali go w dupę. Idzie dalej i napotyka jakąś wioskę. Wyskakuje trzystu murzynów, którzy pytają:
- Śmierć, czy bugi?
Facet myśli, trzystu murzynów trochę dużo:
- Niech będzie śmierć!
A murzyni:
- Huraaa śmierć przez bugi!
- Śmierć, czy bugi?
- Niech będzie bugi.
Po czym wyruchali go w dupę. Idzie dalej, spotyka dwudziestu murzynów. Oni do niego:
- Śmierć czy bugi?
- Hmm ... Bugi.
Wyruchali go w dupę. Idzie dalej i napotyka jakąś wioskę. Wyskakuje trzystu murzynów, którzy pytają:
- Śmierć, czy bugi?
Facet myśli, trzystu murzynów trochę dużo:
- Niech będzie śmierć!
A murzyni:
- Huraaa śmierć przez bugi!
837
Dowcip #15508. Idzie sobie Biały po Afryce i spotyka dwóch Murzynów. w kategorii: „Śmieszne żarty o umieraniu”.
Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu:
- Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje ...
Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu:
- Zamknij się, umieraj jak mężczyzna.
- Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje ...
Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu:
- Zamknij się, umieraj jak mężczyzna.
02
Dowcip #16770. Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu w kategorii: „Śmieszne kawały o śmierci”.
Dzwoni córka do matki po długim czasie:
- A co tam u taty?
- Tata umarł pół roku temu.
- O Boże, na prawdę!?
- Nie, na zawał.
- A co tam u taty?
- Tata umarł pół roku temu.
- O Boże, na prawdę!?
- Nie, na zawał.
14
Dowcip #16963. Dzwoni córka do matki po długim czasie w kategorii: „Kawały o śmierci”.
Przyjechał lekarz stwierdzić zgon i pyta:
- Przepraszam, czy małżonek pocił się przed śmiercią?
- Tak, pocił się, strasznie się pocił.
- To zdrowo, to bardzo zdrowo - odpowiada lekarz.
- Przepraszam, czy małżonek pocił się przed śmiercią?
- Tak, pocił się, strasznie się pocił.
- To zdrowo, to bardzo zdrowo - odpowiada lekarz.
27
Dowcip #13162. Przyjechał lekarz stwierdzić zgon i pyta w kategorii: „Śmieszny humor o umieraniu”.
Teściowa powoli umiera. Leżąc w łóżku rozgląda się za latającą muchą. Na to zięć:
- Niech mama się nie rozprasza!
- Niech mama się nie rozprasza!
37
Dowcip #14254. Teściowa powoli umiera. Leżąc w łóżku rozgląda się za latającą muchą. w kategorii: „Dowcipy o umieraniu”.
Chłop złapał złotą rybkę:
- Puść mnie, puść! - prosi rybka. - Spełnię każde Twoje życzenie!
Chłop pomyślał. Po chwili mówi.
- Dobra! Chcę wiedzieć, kiedy umrę?
- Tego nie mogę Ci powiedzieć, ale mogę Ci powiedzieć, co będziesz robić po śmierci.
- No dobra, co?
- Będziesz sędzią hokejowym! - odpowiedziała rybka.
- Ale ja nie znam zasad tej gry! - zdziwił się chłop.
- No to ucz się ucz, bo za dwa dni masz pierwszy mecz.
- Puść mnie, puść! - prosi rybka. - Spełnię każde Twoje życzenie!
Chłop pomyślał. Po chwili mówi.
- Dobra! Chcę wiedzieć, kiedy umrę?
- Tego nie mogę Ci powiedzieć, ale mogę Ci powiedzieć, co będziesz robić po śmierci.
- No dobra, co?
- Będziesz sędzią hokejowym! - odpowiedziała rybka.
- Ale ja nie znam zasad tej gry! - zdziwił się chłop.
- No to ucz się ucz, bo za dwa dni masz pierwszy mecz.
611
Dowcip #8995. Chłop złapał złotą rybkę w kategorii: „Dowcipy o śmierci”.
W poczekalni do Świętego Piotra siedzi dwóch facetów. Jeden pyta:
- Jak umarłeś?
- Zamarzłem. Wiesz, niska temperatura i organizm nie wytrzymał. A ty?
- Ja umarłem z zaskoczenia.
- Jak to z zaskoczenia?
- Po prostu! Przyszedłem do domu, a żona naga w łóżku. Zacząłem szukać kochanka. Szukałem wszędzie, pod szafą, za łóżkiem, w łazience, no po prostu wszędzie! Nie znalazłem go i ze zdziwienia serce mi wysiadło.
- Szkoda, że nie zajrzałeś do lodówki, wtedy obaj byśmy żyli.
- Jak umarłeś?
- Zamarzłem. Wiesz, niska temperatura i organizm nie wytrzymał. A ty?
- Ja umarłem z zaskoczenia.
- Jak to z zaskoczenia?
- Po prostu! Przyszedłem do domu, a żona naga w łóżku. Zacząłem szukać kochanka. Szukałem wszędzie, pod szafą, za łóżkiem, w łazience, no po prostu wszędzie! Nie znalazłem go i ze zdziwienia serce mi wysiadło.
- Szkoda, że nie zajrzałeś do lodówki, wtedy obaj byśmy żyli.
311