Dowcipy o Świętym Piotrze
Pukanie do bram raju. Otwiera św. Piotr. Przed nim piłkarz Grzegorz Rasiak.
- Ktoś ty? - pyta św. Piotr.
- Jestem piłkarzem polskiej reprezentacji!
- To jak trafiłeś do bramy?
- Ktoś ty? - pyta św. Piotr.
- Jestem piłkarzem polskiej reprezentacji!
- To jak trafiłeś do bramy?
319
Dowcip #2205. Pukanie do bram raju. Otwiera św. Piotr. w kategorii: „Dowcipy o Świętym Piotrze”.
Trzech turystów Polak, Rusku i Niemiec wybrało się w Alpy na wycieczkę. Niestety z powodu złej pogody wszyscy zaginęli, ratownicy po kilku tygodniach przerwali poszukiwania i w gazetach pojawiły się nekrologi. Wkrótce w jednej z redakcji dzwoni telefon i z Hawajów, odzywa się Niemiec z prośbą o anulowanie jego nekrologu!
Redaktor gazety krzyczy:
- Ty żyjesz! Jakim cudem?
Niemiec opowiada:
- Zamarzliśmy i powędrowaliśmy wszyscy do Św. Piotra, który zatrzymał nas u wejścia do Bramy Niebieskiej i powiedział, że jeszcze jesteśmy za młodzi żeby umrzeć, więc jeżeli Ubezpieczenie pokryje koszt 500 euro, może nas wysłać z powrotem na ziemię. Złapałem za telefon, porozmawiałem z moim agentem, zapłacił, a ja zażyczyłem sobie żeby wylądować na Hawajach. No i mam wakacje!
- Ale co ze Ruskiem i Polakiem?
- Jak ich ostatnio widziałem, Rusek targował się o cenę, a Polak wysyłał papiery do ZUS - u.
Redaktor gazety krzyczy:
- Ty żyjesz! Jakim cudem?
Niemiec opowiada:
- Zamarzliśmy i powędrowaliśmy wszyscy do Św. Piotra, który zatrzymał nas u wejścia do Bramy Niebieskiej i powiedział, że jeszcze jesteśmy za młodzi żeby umrzeć, więc jeżeli Ubezpieczenie pokryje koszt 500 euro, może nas wysłać z powrotem na ziemię. Złapałem za telefon, porozmawiałem z moim agentem, zapłacił, a ja zażyczyłem sobie żeby wylądować na Hawajach. No i mam wakacje!
- Ale co ze Ruskiem i Polakiem?
- Jak ich ostatnio widziałem, Rusek targował się o cenę, a Polak wysyłał papiery do ZUS - u.
121
Dowcip #1566. Trzech turystów Polak w kategorii: „Kawały o Świętym Piotrze”.
Hitler chce wejść do nieba. Otwiera mu bramę Święty Piotr patrzy i ze zdziwieniem:
- Hitler, a co Ty tu robisz?
- Jak to co Piotrze, chcę wejść do nieba.
- Ale Adolf dla takich jak Ty nie ma tutaj miejsca!
- Piotrze, jak mnie wpuścicie to dam wam wszystkim po żelaznym krzyżu!
Piotr się zadumał.
- Dobra Adolf idę się spytać szefa.
- Jezu, Jezu. - Hitler chce wejść do nieba.
- No Piotrze, przecież takich jak on my nie wpuszczamy, to najgorszy zbrodniarz, morderca itd!
- Ale Jezu słuchaj, Hitler obiecał, że jak go wpuścimy to da nam wszystkim tutaj w niebie po żelaznym krzyżu!
- Hmm - pomyślał chwilę Jezus - dobra idę się spytam ojca.
- Boże, Boże Hitler chce wejść do nieba!
- No coś Ty synu czyś Ty zgłupiał? Przecież to najgorszy ze wszystkich ludzi, wymordował całe miliony!
- Ale ojcze, Hitler powiedział, że jak go wpuścimy to da nam tu wszystkim po żelaznym krzyżu!
Bóg popatrzył z politowaniem na Jezusa.
- Ale synu, na co Ci żelazny krzyż jak Tyś się pod drewnianym trzy razy.
- Hitler, a co Ty tu robisz?
- Jak to co Piotrze, chcę wejść do nieba.
- Ale Adolf dla takich jak Ty nie ma tutaj miejsca!
- Piotrze, jak mnie wpuścicie to dam wam wszystkim po żelaznym krzyżu!
Piotr się zadumał.
- Dobra Adolf idę się spytać szefa.
- Jezu, Jezu. - Hitler chce wejść do nieba.
- No Piotrze, przecież takich jak on my nie wpuszczamy, to najgorszy zbrodniarz, morderca itd!
- Ale Jezu słuchaj, Hitler obiecał, że jak go wpuścimy to da nam wszystkim tutaj w niebie po żelaznym krzyżu!
- Hmm - pomyślał chwilę Jezus - dobra idę się spytam ojca.
- Boże, Boże Hitler chce wejść do nieba!
- No coś Ty synu czyś Ty zgłupiał? Przecież to najgorszy ze wszystkich ludzi, wymordował całe miliony!
- Ale ojcze, Hitler powiedział, że jak go wpuścimy to da nam tu wszystkim po żelaznym krzyżu!
Bóg popatrzył z politowaniem na Jezusa.
- Ale synu, na co Ci żelazny krzyż jak Tyś się pod drewnianym trzy razy.
3549
Dowcip #30917. Hitler chce wejść do nieba. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Świętym Piotrze”.
Jezus się pyta Świętego Piotra:
- Po ile ryb łowisz?
A on mu odpowiada:
- A po sto łowie.
- Po ile ryb łowisz?
A on mu odpowiada:
- A po sto łowie.
121
Dowcip #27528. Jezus się pyta Świętego Piotra w kategorii: „Dowcipy o Świętym Piotrze”.
Przychodzi Niemiec do nieba. Święty Piotr się pyta:
- Co zrobiłeś dobrego na ziemi?
- Dałem jednej kobiecie dziesięć euro i jednemu bezdomnemu pięć euro.
Święty Piotr odwraca się do Jezusa i pyta co zrobić, a Jezus odpowiada:
- Oddaj mu te piętnaście euro i niech spada.
- Co zrobiłeś dobrego na ziemi?
- Dałem jednej kobiecie dziesięć euro i jednemu bezdomnemu pięć euro.
Święty Piotr odwraca się do Jezusa i pyta co zrobić, a Jezus odpowiada:
- Oddaj mu te piętnaście euro i niech spada.
216
Dowcip #27902. Przychodzi Niemiec do nieba. w kategorii: „Śmieszne żarty o Świętym Piotrze”.
Wisi Jezus na krzyżu otoczony strażą. Podnosi głowę patrzy w tłum i resztą sił woła:
- Piotrze.
Piotr się zerwał, leci do Jezusa ale strażnicy go złapali i go okładają bez litości. Jezus znów podniósł głowę i wola:
- Piotrze.
Piotr jakoś się wytargał i biegnie dalej ale znów go dopadli, złamali mu nogę i wyrwali rękę. Jezus znowu:
- Piotrze.
Piotr cudem doczołgał się do krzyża i mówi:
- Tak, Panie mój?
- Widać stąd Twój dom.
- Piotrze.
Piotr się zerwał, leci do Jezusa ale strażnicy go złapali i go okładają bez litości. Jezus znów podniósł głowę i wola:
- Piotrze.
Piotr jakoś się wytargał i biegnie dalej ale znów go dopadli, złamali mu nogę i wyrwali rękę. Jezus znowu:
- Piotrze.
Piotr cudem doczołgał się do krzyża i mówi:
- Tak, Panie mój?
- Widać stąd Twój dom.
330
Dowcip #29014. Wisi Jezus na krzyżu otoczony strażą. w kategorii: „Dowcipy o Świętym Piotrze”.
Pięć złotych puka do nieba. Święty Piotr pyta:
- Kto tam?
- To ja, pięć złotych, chciałem do nieba.
- Nie ma mowy - odpowiada Św. Piotr.
Za chwilę przyszła złotówka i też puka.
- Kto tam?
- Złotówka, chciałam do nieba.
- Wejdź.
Pięć złotych jak zobaczyło co się stało, znowu puka, ale sytuacja się powtarza.
Zjawia się dwa złote i puka.
- Kto tam?
- Dwa złote, chciałem do nieba.
- Wejdź - pada i dwa złote jest już w niebie.
Pięć złotych nie daje za wygraną i znowu puka. Św.Piotr znów się nie zgadza.
- Dwa złote i złotówkę wpuściłeś a mnie pięć złotych nie chcesz wpuścić, Dlaczego?
- Bo za mało razy widziałem ciebie w kościele.
- Kto tam?
- To ja, pięć złotych, chciałem do nieba.
- Nie ma mowy - odpowiada Św. Piotr.
Za chwilę przyszła złotówka i też puka.
- Kto tam?
- Złotówka, chciałam do nieba.
- Wejdź.
Pięć złotych jak zobaczyło co się stało, znowu puka, ale sytuacja się powtarza.
Zjawia się dwa złote i puka.
- Kto tam?
- Dwa złote, chciałem do nieba.
- Wejdź - pada i dwa złote jest już w niebie.
Pięć złotych nie daje za wygraną i znowu puka. Św.Piotr znów się nie zgadza.
- Dwa złote i złotówkę wpuściłeś a mnie pięć złotych nie chcesz wpuścić, Dlaczego?
- Bo za mało razy widziałem ciebie w kościele.
612
Dowcip #30802. Pięć złotych puka do nieba. w kategorii: „Dowcipy o Świętym Piotrze”.
Rzymska Palestyna. 30 r. n.e. Jezus pyta się Świętego Piotra:
- Piotrze, ile Ty łowisz dziennie ryb?
- A po sto łowie.
- Piotrze, ile Ty łowisz dziennie ryb?
- A po sto łowie.
36
Dowcip #24201. Rzymska Palestyna. 30 r. n.e. w kategorii: „Kawały o Świętym Piotrze”.
Przychodzi ksiądz Rydzyk pod bramę Nieba. Spotyka Świętego Piotra i mówi:
- Wchodzę do Nieba.
- Nie, nie może ksiądz. Nie mam księdza w rejestrze.
Za jakiś czas przychodzi ksiądz Jankowski i to samo. Historia się powtarza. Mówi więc Rydzyk do Jankowskiego:
- Chodź stąd, nie będziemy się zadawać z jakimiś Żydami.
- Wchodzę do Nieba.
- Nie, nie może ksiądz. Nie mam księdza w rejestrze.
Za jakiś czas przychodzi ksiądz Jankowski i to samo. Historia się powtarza. Mówi więc Rydzyk do Jankowskiego:
- Chodź stąd, nie będziemy się zadawać z jakimiś Żydami.
525
Dowcip #25391. Przychodzi ksiądz Rydzyk pod bramę Nieba. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Świętym Piotrze”.
Umarł papież. U wrót nieba pyta go św. Piotr:
- Ktoś ty?
- Ja?! Papież.
- Kto?
- No ... Biskup Rzymu.
- Byłem w Rzymie ale nie kojarzę żadnego biskupa.
- No, namiestnik pański na Ziemi.
- Że co?
- Następca Jezusa.
- To on ma następce? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową Kościoła katolickiego!
- A co to jest ten Kościół? Dobra ... Poczekaj tu, papież, ja zagadam Boga.
Piotr wszedł do pokoju Boga i Jezusa. Zastał ich podczas gry na Play Station XXV.
- Siema Bóg. Elo Jezus. Słuchajcie ... Jest tu taki śmiesznie ubrany facet, mówi, że jest papieżem czy jakimś tam biskupem i głową czegoś tam na Ziemi. Wiecie o co biega?
- Ja nie czaje. Ale ty Jezusie byłeś na Ziemi. Wiesz o co mu chodzi?
- Nie tato, nie kojarzę. Pójdę obadać. Ty, Piotrek! Weź graj za mnie przez chwilę.
Jezus wraca cały siny od śmiechu.
- Co się stało?
- Pamiętacie jak z nudów zakładałem kółko rybackie na Ziemi ponad dwa tysiące lat temu?
- No i ...?
- Oni dalej działają!
- Ktoś ty?
- Ja?! Papież.
- Kto?
- No ... Biskup Rzymu.
- Byłem w Rzymie ale nie kojarzę żadnego biskupa.
- No, namiestnik pański na Ziemi.
- Że co?
- Następca Jezusa.
- To on ma następce? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową Kościoła katolickiego!
- A co to jest ten Kościół? Dobra ... Poczekaj tu, papież, ja zagadam Boga.
Piotr wszedł do pokoju Boga i Jezusa. Zastał ich podczas gry na Play Station XXV.
- Siema Bóg. Elo Jezus. Słuchajcie ... Jest tu taki śmiesznie ubrany facet, mówi, że jest papieżem czy jakimś tam biskupem i głową czegoś tam na Ziemi. Wiecie o co biega?
- Ja nie czaje. Ale ty Jezusie byłeś na Ziemi. Wiesz o co mu chodzi?
- Nie tato, nie kojarzę. Pójdę obadać. Ty, Piotrek! Weź graj za mnie przez chwilę.
Jezus wraca cały siny od śmiechu.
- Co się stało?
- Pamiętacie jak z nudów zakładałem kółko rybackie na Ziemi ponad dwa tysiące lat temu?
- No i ...?
- Oni dalej działają!
520