Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy abstrakcyjne


Przychodzi łupież do lekarza, a lekarz:
- Nizoral.
57

Dowcip #3336. Przychodzi łupież do lekarza, a lekarz w kategorii: „Kawały abstrakcyjne”.

Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka:
- Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu.
Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie słyszy dziwną modlitwę synka:
- Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu.
Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna:
- Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu.
Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od progu przeprasza żonę:
- Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień ...
- Miałeś zły dzień? Miałeś zły dzień? Ty?! A co ja mam powiedzieć? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi!
125576

Dowcip #15. Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka w kategorii: „Śmieszne kawały abstrakcyjne”.

Siedzi Mietek u Heńka i popijają sobie wódeczkę. Nagle Mietek pyta Heńka:
- U Ciebie na ścianie wisi metalowa miska?
- To jest zegar z kukułką - odpowiada od niechcenia Heniek.
- Jak to zegar z kukułką?
- Zobaczysz...
W tym momencie Heniek podnosi ze stołu pustą już butelkę od wódki, bierze zamach i rzuca w wiszącą miskę. Zza ściany słychać:
- Ku... ku... kurde, jest wpół do czwartej rano.
87

Dowcip #807. Siedzi Mietek u Heńka i popijają sobie wódeczkę. w kategorii: „Śmieszne żarty abstrakcyjne”.

Był sobie Polak, Rusek i Amerykanin. Spotkali Diabła który powiedział:
- Przynieście to czego macie w kraju najwięcej.
Polak przyniósł ziarno. Amerykanin kaktusa. Ruska jeszcze nie było.
Diabeł rzekł:
- Wsadźcie sobie to co przynieśliście w zadek. Polak wsadził sobie bez problemu. Amerykanin po wsadzeniu zaczął śmiać się i płakać.
Polak zapytał:
- Czemu płaczesz?
Bo kaktus mnie kłuje w czułe miejsce.
- A czemu się śmiejesz?
- Bo Rusek jedzie czołgiem.
526

Dowcip #845. Był sobie Polak, Rusek i Amerykanin. w kategorii: „Humor abstrakcyjny”.

Gówno z gównem się biło. Podchodzi do niej sraka i się pyta:
- Mogę się do was dołączyć?
Na to gówno:
- Nie, bo to sport dla twardzieli!
1547

Dowcip #902. Gówno z gównem się biło. w kategorii: „Śmieszne dowcipy abstrakcyjne”.

Dwaj kieszonkowcy rozmawiają w celi:
- Widziałeś jaki świetny zegarek miał mój adwokat?
- Jeszcze nie. Pokaż!
519

Dowcip #912. Dwaj kieszonkowcy rozmawiają w celi w kategorii: „Śmieszny humor abstrakcyjny”.

Siedzi sobie sroka na sośnie, a tu niespodziewanie do sosny podchodzi krowa i zaczyna się wspinać. Sroka w szoku obserwuje jak krowa powolutku siada koło niej na gałęzi. Wreszcie pyta krowę:
- Krowa, co ty robisz?
- No przyszłam sobie wisienek pojeść.
- Ty Krowa ... Ale to jest sosna, a nie wiśnia.
- Spoko ... Wisienki mam w słoiczku!
09

Dowcip #24778. Siedzi sobie sroka na sośnie w kategorii: „Humor abstrakcyjny”.

Siedzi dwóch pijaków za barem, nagle wchodzi koń, przechodzi po suficie i staje z drugiej stronie baru. Barman stawia kieliszek, koń łapie w paszczę kielona, wychyla i wychodzi przechodząc po suficie. Jeden pijak patrzy na drugiego zdziwiony i mówi:
- Ty widziałeś?
- No, nie zapłacił!
215

Dowcip #15832. Siedzi dwóch pijaków za barem, nagle wchodzi koń w kategorii: „Żarty abstrakcyjne”.

Siedzi sobie w restauracji pijak i ma wbite w oczy widelce, którymi zawzięcie kręci. Podchodzi do niego drugi pijak:
- Ty, co robisz?
- Oglądam telewizję.
Drugi pijak też wbija sobie w oczy widelce.
- Nic nie widzę!
- Bo musisz wyregulować ostrość!
38

Dowcip #17308. Siedzi sobie w restauracji pijak i ma wbite w oczy widelce w kategorii: „Kawały abstrakcyjne”.

Policjant zatrzymuje fiata 126p, który jechał z prędkością sto sześćdziesiąt kilometrów na godzinę. Z samochodu wychodzą: długowłosy facet ubrany w skórę oraz wielki mamut.
- Ty, metalowiec! Czy wiesz, że jechałeś z tym swoim owłosionym słoniem sto sześćdziesiąt kilometrów na godzinę? Płacisz dwieście złotych kary.
- Po pierwsze: nie jestem metalowcem, tylko jaskiniowcem. Po drugie: to nie owłosiony słoń, tylko mamut, a po trzecie: niech mamut płaci mandat, bo to akurat on kierował!
49

Dowcip #12296. Policjant zatrzymuje fiata 126p w kategorii: „Kawały abstrakcyjne”.

Śmieszny humor abstrakcyjnyŚmieszne żarty abstrakcyjneŚmieszne kawały abstrakcyjneKawały abstrakcyjneHumor abstrakcyjnyŚmieszne dowcipy abstrakcyjneDowcipy abstrakcyjneŻarty abstrakcyjne




Przydatne zasoby» Alfabet Morse'a» Internetowy słownik rymów do czasowników» Słownik synonimów i wyrazów bliskoznacznych» Stopniowanie przysłówków online» Darmowe anonse motoryzacyjne» Słownik definicji i haseł» Zagadki z odpowiedziami do wydruku dla dzieci» Odmiana imion żeńskich przez przypadki» Darmowe ogłoszenia wynajmu nieruchomości» Baza haseł i odpowiedzi do krzyżówek» Zmiana czasu» Słownik antonimów i wyrazów przeciwstawnych» Opiekun do seniora» Wyliczanki rymowanki » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost