Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy po góralsku


Przychodzi turysta do górala i mówi:
- Góralu, powiedzcie: chrząszcz brzmi w trzcinie.
Góral na to:
- Chrobok burcy w trowie.
310

Dowcip #13997. Przychodzi turysta do górala i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy po góralsku”.

Turysta na hali pyta Bacę:
- Baco, a czy to prawda, że wy z owieczkami, ten tego...?
- Adyć, panocku, prowda, cni się za babami, no to jak jako łowiecka się spodobo, no to hop na niom.
- A można by też spróbować?”
- A pewnie panocku, tu jes tako pikno łowiecka, uzyjcie se!
No to turysta podchodzi do owcy od tyłu, rozpina pasek, zdejmuje spodnie, szykuje się do ataku, a owieczka, tup, tup, tup, parę kroczków do przodu. Turysta pingwinim krokiem za nią, znów się szykuje, a owieczka, tup, tup, tup, znów parę kroków odeszła. Powtórzyło się to kilka razy, Baca i juhasi śmieją się z turysty, ten, zaczerwieniony pyta:
- No i czego się śmiejecie?
- Hehehe, bo to ca wiedzieć jak się do tego zabrać.
- No to co mam zrobić, żeby mi nie uciekała?
- Wsadzić jej tylne nóżki do swoich gumiaków.
75

Dowcip #13111. Turysta na hali pyta Bacę w kategorii: „Dowcipy po góralsku”.

Idą Antek i Francek przez las. Zobaczyli kamień, na którym było napisane: ”Jeśli mocie ludzkie serce, to mnie obróćcie.”. Nasapali się więc porządnie, a zaś na drugiej stronie było napisane: ”Piknie wom dziękuje, bo mi się bok odleżoł.”.
2216

Dowcip #9429. Idą Antek i Francek przez las. w kategorii: „Śmieszne dowcipy po góralsku”.

Siedzi Baca w areszcie, podchodzi do niego policjant i pyta:
- Baco, czemuście tego turystę zabili?
Baca odpowiada:
- nie zabiołech ino zaciukołech.
- Ale dlaczego?
- A bo mi chuju pedzioł.
- Baco ale to był turysta! Może obcokrajowiec i pytał się ”how are you”, albo ”how do you do”?
- A moze ino cymu pierdolony?
412

Dowcip #10441. Siedzi Baca w areszcie, podchodzi do niego policjant i pyta w kategorii: „Śmieszne żarty po góralsku”.

- Wojtek, wyście taki mądrala, wsytko prawie wiecie, to powiedzcie wiela jest prowd?
Gazda na to:
- Jo znom ino trzy. Pirso to świnto prowda, drugo tyż prowda i trzecio gówno prowda.
58

Dowcip #10448. - Wojtek, wyście taki mądrala, wsytko prawie wiecie w kategorii: „Kawały po góralsku”.

Dwóch juhasów znalazło jeża i kłócą się o nazwę tego zwierzaka:
- To je iglok!
- To je spilok!
Przechodził tamtędy stary Baca i usłyszał sprzeczkę. Podszedł i zawyrokował:
- To nie je ani iglok, ani spilok. To je kolcok!
615

Dowcip #10477. Dwóch juhasów znalazło jeża i kłócą się o nazwę tego zwierzaka w kategorii: „Śmieszny humor po góralsku”.

Przychodzi Jędrzej do domu i mówi:
- Ojciec, bede sie żenił.
- A z kim? - pyta zagadnięty.
- Z Maryna Gąsienicówną - odpowiada syn.
- Łoj, synek nie możesz, bo to moja córka jest - mówi ojciec.
Za jakiś czas Jędrzej informuje ponownie:
- Ojciec, bede sie żenił.
- A z kim? - pyta ojciec.
- Z Jagną od Śliwów.
- Łoj, synek nie możesz, bo to moja córka jest - mówi ojciec.
Po kilku miesiącach znowu:
- Ojciec, bede sie żenił.
- A z kim?
- A Helszką Hajdukową.
- Łoj, synek nie możesz, bo to też moja dziołcha jest - pada odpowiedź.
Jędrzej załamany siada przed chałupą. Nadchodzi matka widzi syna i pyta:
- Coś ty taki markotny Jędruś? Stało sie co?
- Oj, matuś - odpowiada Jedrzej - żenić sie chciołech z Maryna Gąsienicówną, potem z Jagną od Sliwów i z Helszką Hajdukową, ale ojciec gadają, że to szyćko jego córki so.
- Nie martw sie dziecko - mówi kobieta - ty nie jego syn.
211

Dowcip #4975. Przychodzi Jędrzej do domu i mówi w kategorii: „Śmieszny humor po góralsku”.

Śpiewa juhas na hali. Baca nie może wytrzymać i woła:
- Czego się drzes?!
- Dyć to nie dżez, to folklor!
39

Dowcip #7864. Śpiewa juhas na hali. w kategorii: „Humor po góralsku”.

Wraca Baca z Krakowa do Zakopanego autostopem i mówi do kierowcy:
- Panocku ale teroz to som czasy. Kaj chces to wos zawiezom. Zawiezom wos do hotelu, jeść dadzom, przenocujom i jeszcze dutków dadzom.
Kierowca pyta:
- Baco, wam się tak zdarzyło?
- Mnie nie, ale mojej córce to często.
28

Dowcip #7867. Wraca Baca z Krakowa do Zakopanego autostopem i mówi do kierowcy w kategorii: „Humor po góralsku”.

Spotyka się dwóch baców:
- Sąsiedzie, jak tam wasz nowy sołtys?
- Eee, jeszcze go po trzeźwemu nie widział...
- Co? Tak pije?
- On nie, ino ja!
317

Dowcip #1208. Spotyka się dwóch baców w kategorii: „Dowcipy po góralsku”.

Śmieszne kawały po góralskuŚmieszne dowcipy po góralskuŚmieszny humor po góralskuDowcipy po góralskuŚmieszne żarty po góralskuKawały po góralskuŻarty po góralskuHumor po góralsku




Przydatne zasoby» Śmieszne wyliczanki» Wyrazy przeciwstawne» Deklinacja rzeczowników» Leksykon krzyżówkowy» Motocykle bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Darmowe ogłoszenia wynajmu mieszkania» Wyrazy bliskoznaczne» Zagadki do druku dla dzieci» Zmiana czasu na czas zimowy» Oferty pracy dla opiekunki» Stopniowanie przymiotników i przysłówków online» Definicja» Translator Alfabetu Morse'a» Rymy do słów » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost