Dowcipy o zwierzętach
Złapał wilk zajączka na śniadanie, a zajączek:
- Jeśli mnie natychmiast nie puścisz i nie przeprosisz tooo...
- Tooo cooo?!...
- Tooo... trudno!
- Jeśli mnie natychmiast nie puścisz i nie przeprosisz tooo...
- Tooo cooo?!...
- Tooo... trudno!
47
Dowcip #13217. Złapał wilk zajączka na śniadanie, a zajączek w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
Wybiera się lisek na kobiety i namawia ślepego zająca. Ten się wymiguje jak może:
- Wiesz, ja jestem ślepy, która mnie zechce.
- Chodź zając na babki, czy musisz widzieć?
- No ale nie widzę i nie będę wiedział co i kiedy!
- Ja ci powiem, chodź zając na kobity, no!
No i zając dal się namówić. Idą przez las, lis nie zauważył korzenia i wyrznął jak długi.
A lecąc wyrwało mu się:
- O ku*wa!
Zając momentalnie poprawia grzywkę:
- Dzień dobry pani.
- Wiesz, ja jestem ślepy, która mnie zechce.
- Chodź zając na babki, czy musisz widzieć?
- No ale nie widzę i nie będę wiedział co i kiedy!
- Ja ci powiem, chodź zając na kobity, no!
No i zając dal się namówić. Idą przez las, lis nie zauważył korzenia i wyrznął jak długi.
A lecąc wyrwało mu się:
- O ku*wa!
Zając momentalnie poprawia grzywkę:
- Dzień dobry pani.
511
Dowcip #13315. Wybiera się lisek na kobiety i namawia ślepego zająca. w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.
Do wytwórni pasztetów przyjechała kontrola z sanepidu. Inspektor pyta:
- Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach?
- Pół na pół. Jeden zając, jeden koń.
- Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach?
- Pół na pół. Jeden zając, jeden koń.
412
Dowcip #13318. Do wytwórni pasztetów przyjechała kontrola z sanepidu. w kategorii: „Śmieszny humor o zwierzętach”.
Rozmawiają dwie pchły:
- Kochasz mnie?
- Kocham.
- To kup mi psa.
- Kochasz mnie?
- Kocham.
- To kup mi psa.
516
Dowcip #13320. Rozmawiają dwie pchły w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.
Chodzi jeż dookoła beczki, chodzi i chodzi. W końcu wkurzył się i krzyczy:
- Kiedy ten płot się skończy!
- Kiedy ten płot się skończy!
212
Dowcip #13325. Chodzi jeż dookoła beczki, chodzi i chodzi. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zwierzętach”.
Idę dwie mrówki przez pustynię i jedna mówi:
- Nie czuję nóg
Na to druga:
- To powąchaj moje.
- Nie czuję nóg
Na to druga:
- To powąchaj moje.
320
Dowcip #13327. Idę dwie mrówki przez pustynię i jedna mówi w kategorii: „Żarty o zwierzętach”.
Przychodzi klient do restauracji:
- Poproszę lody truskawkowe.
Kelner przynosi lody, a klient krzyczy:
- Co ta mrówka robi w moich lodach?!
- Nie wiem, pewnie jeździ na nartach.
- Poproszę lody truskawkowe.
Kelner przynosi lody, a klient krzyczy:
- Co ta mrówka robi w moich lodach?!
- Nie wiem, pewnie jeździ na nartach.
327
Dowcip #13330. Przychodzi klient do restauracji w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.
Niedźwiedź z wilkiem spotkali się w lesie. Niedźwiedź:
- A ty co taki rozradowany skaczesz po lesie?
- Bo wiesz, tam na polance, lisica utknęła w rozgałęzionym pniu drzewa. To zasunąłem jej drąga raz i drugi...
- O! To pójdę i ja! Też zasunę.
Minęła godzina, znów się spotykają:
- No i jak tam, misiu, zasunąłeś?
- Ty wiesz, żadnego drąga na polanie nie znalazłem, to jej całą dupę szyszek napchałem.
- A ty co taki rozradowany skaczesz po lesie?
- Bo wiesz, tam na polance, lisica utknęła w rozgałęzionym pniu drzewa. To zasunąłem jej drąga raz i drugi...
- O! To pójdę i ja! Też zasunę.
Minęła godzina, znów się spotykają:
- No i jak tam, misiu, zasunąłeś?
- Ty wiesz, żadnego drąga na polanie nie znalazłem, to jej całą dupę szyszek napchałem.
310
Dowcip #13331. Niedźwiedź z wilkiem spotkali się w lesie. w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
Mały bocian pyta się swojej mamy:
- Mamusiu, skąd się wziąłem?
Na to mama odpowiada zaciekawionemu synkowi:
- Nie uwierzysz, ale bocian cię przyniósł.
- Mamusiu, skąd się wziąłem?
Na to mama odpowiada zaciekawionemu synkowi:
- Nie uwierzysz, ale bocian cię przyniósł.
313
Dowcip #13336. Mały bocian pyta się swojej mamy w kategorii: „Kawały o zwierzętach”.
Chłop wjechał na targowisko konnym wozem i woła:
- Ziemniaki przywiozłem, ziemniaki przywiozłem!
Wtem koń się odwraca i mówi:
- Ty przywiozłeś? Ty?
Chłop zdziwiony:
- Pierwszy raz w życiu słyszę żeby koń mówił ludzkim głosem!
- Ja też - przytaknął siedzący obok chłopa pies.
- Ziemniaki przywiozłem, ziemniaki przywiozłem!
Wtem koń się odwraca i mówi:
- Ty przywiozłeś? Ty?
Chłop zdziwiony:
- Pierwszy raz w życiu słyszę żeby koń mówił ludzkim głosem!
- Ja też - przytaknął siedzący obok chłopa pies.
312