Dowcipy o zwierzętach
Zając i niedźwiedź dostali wezwanie do WKU . Wystraszeni poszli. Niedźwiedź wszedł pierwszy. Po chwili wychodzi uradowany. Zajączek się pyta:
- Co się stało?
Niedźwiedź na to:
- Kompania budowlana!
- Jak to?
- No więc. Wszedłem. Pokazali mi granat i spytali czy wiem co to jest. Powiedziałem, że po raz pierwszy to widzę. Pokazali mi karabin odpowiedziałem tak samo. No i spod biurka wyjął cegłę. Powiedziałem, że cegła i tak oto jestem w kompanii budowlanej.
Zajączek uradowany wchodzi na sale. Pokazują mu karabin, zajączek mówi, że nie wie co to jest. Pokazują mu granat, zajączek mówi, że nie wie co to jest. Przewodniczący komisji schyla się pod biurko, a zajączek krzyczy:
- Ja wiem! Cegła!
Przewodniczący z uśmiechem.
- Nie - Kontrwywiad.
- Co się stało?
Niedźwiedź na to:
- Kompania budowlana!
- Jak to?
- No więc. Wszedłem. Pokazali mi granat i spytali czy wiem co to jest. Powiedziałem, że po raz pierwszy to widzę. Pokazali mi karabin odpowiedziałem tak samo. No i spod biurka wyjął cegłę. Powiedziałem, że cegła i tak oto jestem w kompanii budowlanej.
Zajączek uradowany wchodzi na sale. Pokazują mu karabin, zajączek mówi, że nie wie co to jest. Pokazują mu granat, zajączek mówi, że nie wie co to jest. Przewodniczący komisji schyla się pod biurko, a zajączek krzyczy:
- Ja wiem! Cegła!
Przewodniczący z uśmiechem.
- Nie - Kontrwywiad.
18
Dowcip #18120. Zając i niedźwiedź dostali wezwanie do WKU . Wystraszeni poszli. w kategorii: „Kawały o zwierzętach”.
Jedzie sobie motocyklista, potrącił wróbelka. Zabrał go do domu, wsadził do klatki dał mu wodę i chleb. Po jakimś czasie wróbelek się budzi. Rozgląda się. Patrzy, kraty, chleb, woda... i myśli:
- O cholera zabiłem motocyklistę.
- O cholera zabiłem motocyklistę.
023
Dowcip #18122. Jedzie sobie motocyklista, potrącił wróbelka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zwierzętach”.
Pewien facet miał papugę, która komentowała jego wybryki seksualne. Pewnego dnia zdenerwował się na nią i ukręcił jej łepek między dwie kratki w klatce, tak aby nic nie widziała. Następnego dnia zaprosił sobie panienkę do domu, no i doszło do stosunku, lecz nagle kochankom spadła kołdra. Facet próbował podnieść ją ręką, ale nic z tego nie wyszło, kobieta widząc to chciała mu pomóc i krzyknęła:
- Nogą, nogą.
A papuga na to:
- Kurde łeb sobie okręcę, ale ten numer to muszę zobaczyć!
- Nogą, nogą.
A papuga na to:
- Kurde łeb sobie okręcę, ale ten numer to muszę zobaczyć!
416
Dowcip #18130. Pewien facet miał papugę, która komentowała jego wybryki seksualne. w kategorii: „Dowcipy o zwierzętach”.
- Jasiu wymień pięć zwierząt żyjących w Afryce. - mówi nauczycielka.
- Dwie małpy i trzy słonie.
- Dwie małpy i trzy słonie.
311
Dowcip #27081. - Jasiu wymień pięć zwierząt żyjących w Afryce. - mówi nauczycielka. w kategorii: „Śmieszny humor o zwierzętach”.
- Pana pies szczekał przez całą noc. - mówi rozwścieczony sąsiad.
- To nic, odeśpi w dzień. - odpowiada właściciel psa.
- To nic, odeśpi w dzień. - odpowiada właściciel psa.
49
Dowcip #26156. - Pana pies szczekał przez całą noc. - mówi rozwścieczony sąsiad. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zwierzętach”.
Jakie jest ulubione zwierzątko Polaków?
- Drożdże, żrą cukier i srają alkoholem.
- Drożdże, żrą cukier i srają alkoholem.
513
Dowcip #28972. Jakie jest ulubione zwierzątko Polaków? w kategorii: „Dowcipy o zwierzętach”.
Co dzieli ludzi i zwierzęta?
- Morze Śródziemne.
- Morze Śródziemne.
1512
Dowcip #28407. Co dzieli ludzi i zwierzęta? w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.
- Tato, gdzie idą zwierzęta po śmierci?
- To zależy, synku.
- Od tego czy były dobre?
- Nie, od tego czy są smaczne.
- To zależy, synku.
- Od tego czy były dobre?
- Nie, od tego czy są smaczne.
26
Dowcip #28357. - Tato, gdzie idą zwierzęta po śmierci? w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.
- Jasiu jaki jest najszybszy zwierz na świecie?
- Gepard proszę pani!
- A jaki jest najszybszy ptak na świecie?
- Ptak geparda proszę pani!
- Gepard proszę pani!
- A jaki jest najszybszy ptak na świecie?
- Ptak geparda proszę pani!
39
Dowcip #27475. - Jasiu jaki jest najszybszy zwierz na świecie? w kategorii: „Śmieszne kawały o zwierzętach”.
Niedźwiedź prosi Zająca.
- Choć ze mną do baru.
Zając:
- Nie bo tam piją.
Niedźwiedź:
- No choć, co ci szkodzi.
Zając:
- Nie bo tam piją.
Niedźwiedź:
- No choć nie będę cię dłużej prosił.
Zając:
- No dobra, ale jesteś za mnie odpowiedzialny.
Wchodzą do baru. Nagle ze środka wychodzi wielbłąd. Zając:
- O cholera, ja tam nie idę, patrz co z koniem zrobili.
- Choć ze mną do baru.
Zając:
- Nie bo tam piją.
Niedźwiedź:
- No choć, co ci szkodzi.
Zając:
- Nie bo tam piją.
Niedźwiedź:
- No choć nie będę cię dłużej prosił.
Zając:
- No dobra, ale jesteś za mnie odpowiedzialny.
Wchodzą do baru. Nagle ze środka wychodzi wielbłąd. Zając:
- O cholera, ja tam nie idę, patrz co z koniem zrobili.
817