Dowcipy o zwierzętach
Rozmawiają dwa pająki:
- Co robisz?
- Oglądam motylki.
- A skąd masz?
- Ściągam z sieci ...
- Co robisz?
- Oglądam motylki.
- A skąd masz?
- Ściągam z sieci ...
2232
Dowcip #26018. Rozmawiają dwa pająki w kategorii: „Dowcipy o zwierzętach”.
Grają w karty zając, niedźwiedź, wilk i lis. Nagle odzywa się niedźwiedź:
- Nie wiem kto tu oszukuje, ale jak przywalę w ten rudy łeb ...
- Nie wiem kto tu oszukuje, ale jak przywalę w ten rudy łeb ...
729
Dowcip #12854. Grają w karty zając, niedźwiedź, wilk i lis. w kategorii: „Żarty o zwierzętach”.
Na drzewie siedzą dwie krowy i plotkują. Obok zatrzymuje się przelatujące stado bociany.
- Którędy do Sudanu? - pyta krowy najstarszy bocian.
- W lewo i cały czas prosto - odpowiada jedna z krów.
Bociany odlatują w lewo.
- Ty, przecież do Sudanu to w prawo, a nie w lewo - zauważa druga krowa.
- No tak, ale na cholerę tyle bocianów w Sudanie? - odpowiada pierwsza.
- Którędy do Sudanu? - pyta krowy najstarszy bocian.
- W lewo i cały czas prosto - odpowiada jedna z krów.
Bociany odlatują w lewo.
- Ty, przecież do Sudanu to w prawo, a nie w lewo - zauważa druga krowa.
- No tak, ale na cholerę tyle bocianów w Sudanie? - odpowiada pierwsza.
1115
Dowcip #29341. Na drzewie siedzą dwie krowy i plotkują. w kategorii: „Śmieszny humor o zwierzętach”.
Płynie sobie żółw. Spokojnie, powoli... Nagle podpływa do niego rekin. Żółw nic, dalej pełen spokój. Rekin się zbliża opływa go dookoła. Żółw pełne spoko. Nagle rekin odgryzł żółwiowi nogę. Żółw na to:
- Rzeczywiście śmieszne, bardzo śmieszne.
- Rzeczywiście śmieszne, bardzo śmieszne.
3120
Dowcip #6590. Płynie sobie żółw. Spokojnie, powoli... Nagle podpływa do niego rekin. w kategorii: „Dowcipy o zwierzętach”.
Dlaczego blondynka pije z miski własnego psa?
- Bo jej pies nie pozwala jej ze szklanki.
- Bo jej pies nie pozwala jej ze szklanki.
126
Dowcip #5062. Dlaczego blondynka pije z miski własnego psa? w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
Wchodzi zając do restauracji i mówi:
- Kto pomalował mój samochód na czerwono!?
- Ja, a co - mówi niedźwiedź.
- Aa.. Chciałem zapytać kiedy wyschnie.
- Kto pomalował mój samochód na czerwono!?
- Ja, a co - mówi niedźwiedź.
- Aa.. Chciałem zapytać kiedy wyschnie.
940
Dowcip #6585. Wchodzi zając do restauracji i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zwierzętach”.
Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi:
- Czy ty wiesz Franek, że moja świnia mówi po francusku?
- Chyba jesteś pijany, albo zwariowałeś!
- Nie wierzysz? To założymy się!
Sąsiedzi poszli do chlewu do świni mówiącej po francusku.
Jej właściciel pyta:
- Kaśka, umiesz mówić po francusku?
Świnia nic.
Wtedy chłop ją kopnął, a świnia:
- Łi, łi, łi!
- Czy ty wiesz Franek, że moja świnia mówi po francusku?
- Chyba jesteś pijany, albo zwariowałeś!
- Nie wierzysz? To założymy się!
Sąsiedzi poszli do chlewu do świni mówiącej po francusku.
Jej właściciel pyta:
- Kaśka, umiesz mówić po francusku?
Świnia nic.
Wtedy chłop ją kopnął, a świnia:
- Łi, łi, łi!
1936
Dowcip #12986. Spotyka się dwóch sąsiadów. w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
Przychodzi zajączek do sklepu i mówi do niedźwiedzia:
- Jest mars?
niedźwiedź odpowiada.
- Nie ma.
Następnego dnia sytuacja się powtarza. Zajączek się pyta:
- Jest mars?
- Nie ma - odpowiedział niedźwiedź.
Sytuacja się powtarzała codziennie więc niedźwiedź postanowił zamówić dla zajączka marsa. Następnego dnia zajączek znowu przychodzi do sklepu:
- Jest mars?
- Jest.
- To poproszę snickersa.
- Jest mars?
niedźwiedź odpowiada.
- Nie ma.
Następnego dnia sytuacja się powtarza. Zajączek się pyta:
- Jest mars?
- Nie ma - odpowiedział niedźwiedź.
Sytuacja się powtarzała codziennie więc niedźwiedź postanowił zamówić dla zajączka marsa. Następnego dnia zajączek znowu przychodzi do sklepu:
- Jest mars?
- Jest.
- To poproszę snickersa.
2442
Dowcip #6651. Przychodzi zajączek do sklepu i mówi do niedźwiedzia w kategorii: „Dowcipy o zwierzętach”.
Tam gdzie gęsty las, a w lesie kręta ścieżyna kończą się raptownie, zaczyna się ogromne urwisko. Stromy, idealnie pionowy brzeg opada ku skłębionemu morzu parskającemu bryzgami piany i bijącemu wściekle o skały. Nad tą przepaścią siedziały beztrosko dwa lemingi i wesoło majtały nóżkami.
- No i widzisz? - mówi jeden - Wiele nas to kosztowało, balansowaliśmy na granicy instynktu i zdrowego rozsądku, walczyliśmy z nieznaną siłą, na naszych oczach tysiące pobratymców runęło w dół ale my nie! Nam się udało! Jesteśmy ostatnimi żyjącymi przedstawicielami gatunku. Jesteśmy debeściaki.
Tymczasem nieopodal, uważnie przepatrując knieję, przedzierał się przez gąszcze leśniczy Edward - przyjaciel i niezastąpiony opiekun wszystkich leśnych stworzeń. Właśnie usłyszał dziwne popiskiwanie i głęboka bruzda troski przecięła jego ogorzałe czoło. ”Pewnie jakieś zbłąkane maleństwa kręcą się tu samotne” - pomyślał - ”Czas po raz kolejny udowodnić swą szlachetność i pomóc w potrzebie!”.
- Hop hop! - zawołał.
Lemingom nie trzeba było dwa razy powtarzać.
- No i widzisz? - mówi jeden - Wiele nas to kosztowało, balansowaliśmy na granicy instynktu i zdrowego rozsądku, walczyliśmy z nieznaną siłą, na naszych oczach tysiące pobratymców runęło w dół ale my nie! Nam się udało! Jesteśmy ostatnimi żyjącymi przedstawicielami gatunku. Jesteśmy debeściaki.
Tymczasem nieopodal, uważnie przepatrując knieję, przedzierał się przez gąszcze leśniczy Edward - przyjaciel i niezastąpiony opiekun wszystkich leśnych stworzeń. Właśnie usłyszał dziwne popiskiwanie i głęboka bruzda troski przecięła jego ogorzałe czoło. ”Pewnie jakieś zbłąkane maleństwa kręcą się tu samotne” - pomyślał - ”Czas po raz kolejny udowodnić swą szlachetność i pomóc w potrzebie!”.
- Hop hop! - zawołał.
Lemingom nie trzeba było dwa razy powtarzać.
1118
Dowcip #31030. Tam gdzie gęsty las, a w lesie kręta ścieżyna kończą się raptownie w kategorii: „Śmieszne żarty o zwierzętach”.
Co otrzymamy, gdy skrzyżujemy ze sobą: krowę, konia, słonia, żyrafę, wilka, mrówkę, wronę i bociana?
- Kwadratowego zająca z marchewką w ręku.
- Kwadratowego zająca z marchewką w ręku.
112