Dowcipy o zakupach
Siedzą dwie blondynki w szambie, podchodzi do nich facet i pyta:
- Co wy tam robicie.
- ROBIMY ZAKUPY.
- Co wy tam robicie.
- ROBIMY ZAKUPY.
92
Dowcip #12466. Siedzą dwie blondynki w szambie, podchodzi do nich facet i pyta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zakupach”.
Przychodzi facet do sex shopu i mówi:
- Proszę tą gumową lalkę.
- Przecież tydzień temu już pan kupił?!
- Eee... Tamtej już nie kocham!
- Proszę tą gumową lalkę.
- Przecież tydzień temu już pan kupił?!
- Eee... Tamtej już nie kocham!
16
Dowcip #12485. Przychodzi facet do sex shopu i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o zakupach”.
Jasiu przychodzi do sklepu i głośno odczytuje sprzedawcy, co mama mu zapisała na kartce:
- Kilogram cukru, 20 deko szynki, paczka makaronu, mleko i policz czy dobrze wydał ci resztę ten stary oszust!
- Kilogram cukru, 20 deko szynki, paczka makaronu, mleko i policz czy dobrze wydał ci resztę ten stary oszust!
16
Dowcip #12690. Jasiu przychodzi do sklepu i głośno odczytuje sprzedawcy w kategorii: „Żarty o zakupach”.
Przychodzi dwóch policjantów do sklepu i jeden z nich mówi:
- Poproszę zeszyt w kółka.
- Czy mógłby pan powtórzyć?
- Poproszę zeszyt w kółka.
- Niech pani go nie słucha. - mówi drugi policjant - Poproszę zeszyt w trójkąty.
- Poproszę zeszyt w kółka.
- Czy mógłby pan powtórzyć?
- Poproszę zeszyt w kółka.
- Niech pani go nie słucha. - mówi drugi policjant - Poproszę zeszyt w trójkąty.
02
Dowcip #12804. Przychodzi dwóch policjantów do sklepu i jeden z nich mówi w kategorii: „Dowcipy o zakupach”.
Przychodzi unijna krowa do sklepu:
- Poproszę dwa kilo mączki kostnej. Jak szaleć, to szaleć!
- Poproszę dwa kilo mączki kostnej. Jak szaleć, to szaleć!
29
Dowcip #12853. Przychodzi unijna krowa do sklepu w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zakupach”.
Przychodzi zając do sklepu niedźwiedzia:
- Jest marchewka?
- Nie ma - odpowiada niedźwiedź.
Jutro znowu zając:
- Jest marchewka?
- Nie ma - wkurza się miś.
I znowu następnego dnia:
- Jest marchewka?
- Słuchaj kretynie! Jeszcze raz spytasz o marchewkę, to wezmę młotek, gwoździe, złapie cię i przybije ci uszy do lady - krzyczy wściekły miś.
Nazajutrz zając wraca do sklepu:
- Są gwoździe? - pyta nieśmiało.
- Nie ma - rzecze zdziwiony mis.
- A jest marchewka?
- Jest marchewka?
- Nie ma - odpowiada niedźwiedź.
Jutro znowu zając:
- Jest marchewka?
- Nie ma - wkurza się miś.
I znowu następnego dnia:
- Jest marchewka?
- Słuchaj kretynie! Jeszcze raz spytasz o marchewkę, to wezmę młotek, gwoździe, złapie cię i przybije ci uszy do lady - krzyczy wściekły miś.
Nazajutrz zając wraca do sklepu:
- Są gwoździe? - pyta nieśmiało.
- Nie ma - rzecze zdziwiony mis.
- A jest marchewka?
011
Dowcip #12861. Przychodzi zając do sklepu niedźwiedzia w kategorii: „Śmieszny humor o zakupach”.
Przyszedł zajączek do sklepu i mówi do sprzedawcy:
- Poproszę bułek z najwyższej półki.
Sprzedawca wchodzi na drabinę i podaje mu bułki.
Następnego dnia przychodzi zajączek do sklepu i prosi o pięć bułeczek z najwyższej półki. Zajączek przychodził po osiem bułek z najwyższej półki jeszcze przez kilka miesięcy.
Pewnego dnia sprzedawca patrzy przez okno i widzi zajączka idącego do sklepu. Wchodzi na drabinę.
Zajączek mówi:
- Poproszę dwadzieścia bułeczek z najniższej półki.
Sprzedawca schodzi.
- I jeszcze z najwyższej.
- Poproszę bułek z najwyższej półki.
Sprzedawca wchodzi na drabinę i podaje mu bułki.
Następnego dnia przychodzi zajączek do sklepu i prosi o pięć bułeczek z najwyższej półki. Zajączek przychodził po osiem bułek z najwyższej półki jeszcze przez kilka miesięcy.
Pewnego dnia sprzedawca patrzy przez okno i widzi zajączka idącego do sklepu. Wchodzi na drabinę.
Zajączek mówi:
- Poproszę dwadzieścia bułeczek z najniższej półki.
Sprzedawca schodzi.
- I jeszcze z najwyższej.
05
Dowcip #13218. Przyszedł zajączek do sklepu i mówi do sprzedawcy w kategorii: „Śmieszne kawały o zakupach”.
Przychodzi zajączek do sklepu i pyta:
- Jest siedmiokilowy chleb?
- Nie nie ma.
Na drugi dzień znów przychodzi i pyta o siedmiokilowy chleb, ale niestety nie ma. Sytuacja powtarza się tak przez kilka dni, aż sprzedawca wkurzył się i kupił specjalnie dla niego w hurtowni ten chleb. Kiedy zajączek przyszedł do sklepu pyta o siedmiokilowy chleb, sprzedawca odpowiada:
- Jest.
A zajączek:
- To poproszę kromeczkę.
- Jest siedmiokilowy chleb?
- Nie nie ma.
Na drugi dzień znów przychodzi i pyta o siedmiokilowy chleb, ale niestety nie ma. Sytuacja powtarza się tak przez kilka dni, aż sprzedawca wkurzył się i kupił specjalnie dla niego w hurtowni ten chleb. Kiedy zajączek przyszedł do sklepu pyta o siedmiokilowy chleb, sprzedawca odpowiada:
- Jest.
A zajączek:
- To poproszę kromeczkę.
14
Dowcip #13221. Przychodzi zajączek do sklepu i pyta w kategorii: „Śmieszny humor o zakupach”.
Córka wraca do domu z zakupami z supermarketu i mówi do matki:
- Mamo, na warzywach widziałam dziś przepiękne ogórki! Miały chyba z osiem centymetrów grubości i co najmniej pół metra długości.
Na to jej stara, głucha babcia, która była przy rozmowie:
- Ooo to jakiś ładny kawaler! Żeby cię ino chciał.
- Mamo, na warzywach widziałam dziś przepiękne ogórki! Miały chyba z osiem centymetrów grubości i co najmniej pół metra długości.
Na to jej stara, głucha babcia, która była przy rozmowie:
- Ooo to jakiś ładny kawaler! Żeby cię ino chciał.
36
Dowcip #13792. Córka wraca do domu z zakupami z supermarketu i mówi do matki w kategorii: „Śmieszny humor o zakupach”.
Przy kasie w supermarkecie - autentyk:
Kolejka przed kasą, a w niej stoi facet z kurczakiem. Położył kurczaczka na taśmie, ale ponieważ była jakaś dziura w opakowaniu z kurczaka zaczęło cieknąć. Kasjerka uruchomiła taśmę, a tu za kurczakiem krwawa plama. Kasjerka chwyciła za telefon i krzyczy na cały supermarket:
- Proszę o przybycie pracownika do kasy nr sześć w celu posprzątania taśmy. Panu z ptaka pociekło.
Kolejka przed kasą, a w niej stoi facet z kurczakiem. Położył kurczaczka na taśmie, ale ponieważ była jakaś dziura w opakowaniu z kurczaka zaczęło cieknąć. Kasjerka uruchomiła taśmę, a tu za kurczakiem krwawa plama. Kasjerka chwyciła za telefon i krzyczy na cały supermarket:
- Proszę o przybycie pracownika do kasy nr sześć w celu posprzątania taśmy. Panu z ptaka pociekło.
412