Dowcipy o zakonnicach
Ksiądz i zakonnica przepychają się w drzwiach. Nagle zakonnica zarumieniła się i mówi:
- Hmm proszę księdza, ojojoj.
- Nie ojojoj tylko klucz od plebanii.
- Hmm proszę księdza, ojojoj.
- Nie ojojoj tylko klucz od plebanii.
514
Dowcip #28681. Ksiądz i zakonnica przepychają się w drzwiach. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zakonnicach”.
Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch metali. Jedna do drugiej ze zgrozą:
- Ojej oni chyba w życiu nie widzieli prysznica!
Zakonnice poszły, a metale miedzy sobą:
- Ty, co to jest prysznic?
- Nie wiem, jestem niewierzący.
- Ojej oni chyba w życiu nie widzieli prysznica!
Zakonnice poszły, a metale miedzy sobą:
- Ty, co to jest prysznic?
- Nie wiem, jestem niewierzący.
616
Dowcip #18033. Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch metali. w kategorii: „Dowcipy o zakonnicach”.
Idzie zakonnica ulicą. Potyka się o kamień i mówi:
- Jezus Maryja.
Na to Jezus z góry:
- Jeśli ja mam ryja to Ty masz krzywe nogi.
- Jezus Maryja.
Na to Jezus z góry:
- Jeśli ja mam ryja to Ty masz krzywe nogi.
1020
Dowcip #27411. Idzie zakonnica ulicą. w kategorii: „Śmieszne żarty o zakonnicach”.
Przychodzi list z Etiopii, w którym ludzie proszą rząd Polski o pomoc. Było to zaraz po tsunami, więc zarówno magazyny PCK, Caritasu i innych wielkich organizacji charytatywnych świecą pustkami. Nie ma nic, zero. Gdzieś tam jednak pewna zakonnica zobaczyła paczkę ze słomkami do napojów. Ktoś musiał wrzucić do kontenera, każdy myślał, że to nieprzydatne i musiało widocznie zostać. Zapakowała i w imieniu rządu RP wysłała do Etiopii. Po miesiącu do kancelarii premiera przychodzi list o treści ”Ogromnie doceniamy Waszą pomoc i bardzo dziękujemy za śpiwory. Śpimy po trzech”
117
Dowcip #12427. Przychodzi list z Etiopii, w którym ludzie proszą rząd Polski o pomoc. w kategorii: „Humor o zakonnicach”.
Zakonnica może wyjść z zakonu cztery razy. Wychodzi pierwszy raz usłyszała słowo ”cipa”. Poszła do siostry i się pyta co to jest cipa na to siostra:
- To jest czoło!
Wychodzi po raz drugi i usłyszała słowo ”fiut”. Poszła do siostry i się pyta co to jest, a na to siostra, że fiuty to są ludzie.
Wychodzi trzeci raz i usłyszała słowo ”prostytutka”. Poszła do siostry i się pyta co to jest, na to siostra:
- To my, zakonnice.
Wychodzi po raz czwarty i mówi:
- Ale mi się cipa spociła, co się fiuty patrzycie, kurwy nie widzieliście!?
- To jest czoło!
Wychodzi po raz drugi i usłyszała słowo ”fiut”. Poszła do siostry i się pyta co to jest, a na to siostra, że fiuty to są ludzie.
Wychodzi trzeci raz i usłyszała słowo ”prostytutka”. Poszła do siostry i się pyta co to jest, na to siostra:
- To my, zakonnice.
Wychodzi po raz czwarty i mówi:
- Ale mi się cipa spociła, co się fiuty patrzycie, kurwy nie widzieliście!?
186
Dowcip #23508. Zakonnica może wyjść z zakonu cztery razy. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zakonnicach”.
Ksiądz i zakonnica jadą na wizytę w oddalonym o pięćset kilometrów zakonie. Niestety, po drodze, w środku nocy psuje im się samochód i nie mogą jechać dalej. Znaleźli jakąś gospodę, w której użyczono im pokoju aby spędzili noc, zanim rano przyjedzie mechanik. Niestety, w jedynym wolnym pokoju było tylko jedno wolne łóżko.
- Ojcze, jakże to godzi się spać nam w jednym łożu?
- Spokojnie siostro, tam jest deska, położymy między nami i będzie dobrze.
- Ojcze, a jak to będzie, kiedy mi się czegoś zachce? - pyta z zaciekawieniem zakonnica.
- To siostra pójdzie na spacer.
- Ojcze, a jak Ojcu się tak zachce?
- To wtedy ja wyjdę pospacerować.
- Ojcze, a jak tak nam we dwoje na raz się zachce?
- Wtedy, droga siostro, to deska pójdzie na spacer!
- Ojcze, jakże to godzi się spać nam w jednym łożu?
- Spokojnie siostro, tam jest deska, położymy między nami i będzie dobrze.
- Ojcze, a jak to będzie, kiedy mi się czegoś zachce? - pyta z zaciekawieniem zakonnica.
- To siostra pójdzie na spacer.
- Ojcze, a jak Ojcu się tak zachce?
- To wtedy ja wyjdę pospacerować.
- Ojcze, a jak tak nam we dwoje na raz się zachce?
- Wtedy, droga siostro, to deska pójdzie na spacer!
621
Dowcip #23984. Ksiądz i zakonnica jadą na wizytę w oddalonym o pięćset kilometrów w kategorii: „Śmieszne kawały o zakonnicach”.
Stoi zakonnica na szosie i zatrzymuje samochody. Nikt nie chce się zatrzymać i podwieźć siostry. Deszcz, chłód, burza straszliwa. W końcu zatrzymuje się piękna blondyna w czerwonym ferrari i zabiera zakonnicę. Ta szczęśliwa stara się nawiązać rozmowę:
- Piękne auto, pewnie ma pani wspaniałą posadę, skoro stać panią na taki wóz.
- A nie nie, to mój trzeci kochanek mi je kupił.
- Jak to, nie ma pani męża?
- Nie, żyje w wolnych związkach, lepiej na tym wychodzę, na przykład te futro na tylnym siedzeniu dostałam od innego kochanka, a ta piękna biżuteria - ta jest od jeszcze innego.
W końcu dojeżdżają do klasztoru, zakonnica wysiada smutna, że jej życie jest takie szare, ale tłumaczy sobie ze wybrała życie klasztorne, więc tak musi być. Około dwudziestej drugiej zakonnica zmówiła wieczorny pacierz i kładzie się do łóżka, nagle ktoś cichutko puka: puk, puk.
- Kto tam?
- To ja, ksiądz Antoni.
A zakonnica na to:
- W dupę sobie wsadź te swoje bombonierki.
- Piękne auto, pewnie ma pani wspaniałą posadę, skoro stać panią na taki wóz.
- A nie nie, to mój trzeci kochanek mi je kupił.
- Jak to, nie ma pani męża?
- Nie, żyje w wolnych związkach, lepiej na tym wychodzę, na przykład te futro na tylnym siedzeniu dostałam od innego kochanka, a ta piękna biżuteria - ta jest od jeszcze innego.
W końcu dojeżdżają do klasztoru, zakonnica wysiada smutna, że jej życie jest takie szare, ale tłumaczy sobie ze wybrała życie klasztorne, więc tak musi być. Około dwudziestej drugiej zakonnica zmówiła wieczorny pacierz i kładzie się do łóżka, nagle ktoś cichutko puka: puk, puk.
- Kto tam?
- To ja, ksiądz Antoni.
A zakonnica na to:
- W dupę sobie wsadź te swoje bombonierki.
710
Dowcip #28036. Stoi zakonnica na szosie i zatrzymuje samochody. w kategorii: „Humor o zakonnicach”.
Lekcja religii. Siostra pyta dzieci jak umarł Jezus. Wszystkie dzieci zgłaszają się do odpowiedzi, tylko Jasio nie podnosi ręki. Siostra pyta Jasia:
- Jasiu, naprawdę nie wiesz jak umarł Jezus?
- Nie.
- To w takim razie na następną lekcję religii przyjdź z ojcem.
Na następnej lekcji religii siostra mówi do ojca Jasia:
- Pytam dzieci jak umarł Jezus, wszystkie dzieci zgłaszają się do odpowiedzi, a pana syn tego nie wie.
- Siostro. - odpowiada ojciec Jasia. - My na takim zadupiu mieszkamy, że nawet nie wiedzieliśmy, że on chorował!
- Jasiu, naprawdę nie wiesz jak umarł Jezus?
- Nie.
- To w takim razie na następną lekcję religii przyjdź z ojcem.
Na następnej lekcji religii siostra mówi do ojca Jasia:
- Pytam dzieci jak umarł Jezus, wszystkie dzieci zgłaszają się do odpowiedzi, a pana syn tego nie wie.
- Siostro. - odpowiada ojciec Jasia. - My na takim zadupiu mieszkamy, że nawet nie wiedzieliśmy, że on chorował!
736
Dowcip #24618. Lekcja religii. Siostra pyta dzieci jak umarł Jezus. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zakonnicach”.
Ksiądz i siostra zakonna wracają z konwencji kiedy nagle nawala im samochód. Ponieważ awaria jest poważna, zdani oni są na nocowanie w przydrożnym hotelu. Jedyny hotel w okolicy ma wolny tylko jeden pokój, wiec powstaje mały problem.
- Siostro, wydaje mi się, że w obecnym przypadku Pan nie będzie miał nam za złe jeśli spędzimy noc w tym samym pokoju. Ja prześpię się na podłodze, siostra weźmie łóżko.
- Myślę, że to będzie w porządku.
Wiec jak ustalili tak i zrobili. Po dziesięciu minutach.
- Ojcze jest mi strasznie zimno.
- Dobrze, podam Siostrze koc z szafy.
Dziesięć minut później.
- Ojcze, nadal mi strasznie zimno.
- No dobrze, podam Siostrze następny koc.
po kolejnych dziesięciu minutach.
- Ojcze, nadal mi strasznie zimno. Nie sądzę aby w tym wypadku Pan miał nam za złe abyśmy zachowali się jak mąż i żona w tą jedyną noc.
- Masz rację ... Wstawaj i sama weź sobie ten cholerny koc.
- Siostro, wydaje mi się, że w obecnym przypadku Pan nie będzie miał nam za złe jeśli spędzimy noc w tym samym pokoju. Ja prześpię się na podłodze, siostra weźmie łóżko.
- Myślę, że to będzie w porządku.
Wiec jak ustalili tak i zrobili. Po dziesięciu minutach.
- Ojcze jest mi strasznie zimno.
- Dobrze, podam Siostrze koc z szafy.
Dziesięć minut później.
- Ojcze, nadal mi strasznie zimno.
- No dobrze, podam Siostrze następny koc.
po kolejnych dziesięciu minutach.
- Ojcze, nadal mi strasznie zimno. Nie sądzę aby w tym wypadku Pan miał nam za złe abyśmy zachowali się jak mąż i żona w tą jedyną noc.
- Masz rację ... Wstawaj i sama weź sobie ten cholerny koc.
311
Dowcip #2010. Ksiądz i siostra zakonna wracają z konwencji kiedy nagle nawala im w kategorii: „Humor o zakonnicach”.
Idą cztery zakonnice do nieba i stają przed świętym Piotrem.
Św. Piotr stawia przed nimi miskę z wodą święconą i pyta pierwszą zakonnicę:
- Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka?
- Tak, dotykałam go palcem.
- To niech siostra zanurzy tu ten palec, a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba.
Zanurza i odchodzi. Św. Piotr pyta następną:
- Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka?
- Tak, miałam go w dłoni.
- To niech siostra zanurzy tu tę dłoń, a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba.
Zanurza i po chwili odchodzi. Już ma iść trzecia, ale w tym momencie ostatnia wyrywa się i krzyczy:
- No nie! Jak ona dupę zanurzy, to ja tego nie wypiję!
Św. Piotr stawia przed nimi miskę z wodą święconą i pyta pierwszą zakonnicę:
- Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka?
- Tak, dotykałam go palcem.
- To niech siostra zanurzy tu ten palec, a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba.
Zanurza i odchodzi. Św. Piotr pyta następną:
- Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka?
- Tak, miałam go w dłoni.
- To niech siostra zanurzy tu tę dłoń, a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba.
Zanurza i po chwili odchodzi. Już ma iść trzecia, ale w tym momencie ostatnia wyrywa się i krzyczy:
- No nie! Jak ona dupę zanurzy, to ja tego nie wypiję!
1122