Dowcipy o zakonnicach
Siostra zakonna zwołała zebranie sióstr z jej zakonu. I mówi:
- Wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna! Zakonnice na to:
- Uuu ...
A tylko jedna
- hihihi!
Siostra mówi znów:
- Znalazłam jego bieliznę i prezerwatywę.
Wszystkie zakonnice:
- Uuu ...
A tylko jedna:
- hihi ...
Siostra kontynuuje:
- Ale jego prezerwatywa była dziurawa!
Wszystkie:
- hihihihihi ...
A tylko jedna:
- Uuu ...
- Wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna! Zakonnice na to:
- Uuu ...
A tylko jedna
- hihihi!
Siostra mówi znów:
- Znalazłam jego bieliznę i prezerwatywę.
Wszystkie zakonnice:
- Uuu ...
A tylko jedna:
- hihi ...
Siostra kontynuuje:
- Ale jego prezerwatywa była dziurawa!
Wszystkie:
- hihihihihi ...
A tylko jedna:
- Uuu ...
614
Dowcip #23182. Siostra zakonna zwołała zebranie sióstr z jej zakonu. w kategorii: „Dowcipy o zakonnicach”.
Idą dwie zakonnice i jedna mówi:
- Wiesz co? Ja to chyba jednak rzucę ten zakon i zostanę słynną piosenkarką druga.
- Zajebiście.
- Wiesz co? Ja to chyba jednak rzucę ten zakon i zostanę słynną piosenkarką druga.
- Zajebiście.
1115
Dowcip #13673. Idą dwie zakonnice i jedna mówi w kategorii: „Dowcipy o zakonnicach”.
Przychodzi zakonnica do spowiedzi i mówi:
- Proszę księdza popełniłam bardzo ciężki grzech.
- To niech siostra powie.
- Ale się bardzo wstydzę.
- No niech siostra powie.
- No bo latałam nago po parku.
- No piekło moja droga, piekło.
- No piekło, piekło bo dupą wpadłam w pokrzywy.
- Proszę księdza popełniłam bardzo ciężki grzech.
- To niech siostra powie.
- Ale się bardzo wstydzę.
- No niech siostra powie.
- No bo latałam nago po parku.
- No piekło moja droga, piekło.
- No piekło, piekło bo dupą wpadłam w pokrzywy.
1426
Dowcip #19328. Przychodzi zakonnica do spowiedzi i mówi w kategorii: „Dowcipy o zakonnicach”.
Idzie zakonnica z kościoła do domu, wywaliła się na ulicy i mówi:
- O Jezus Maryja.
W domu ukazuje się jej Jezus i mówi:
- Może ja mam ryja, ale za to ty masz krzywe nogi.
- O Jezus Maryja.
W domu ukazuje się jej Jezus i mówi:
- Może ja mam ryja, ale za to ty masz krzywe nogi.
2331
Dowcip #9145. Idzie zakonnica z kościoła do domu, wywaliła się na ulicy i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zakonnicach”.
Idą dwie zakonnice i widza dwóch skinów. Jedna do drugiej:
- Ci to chyba nigdy wanny nie widzieli!
Skin, który to usłyszał pyta się kumpla:
- Ty co to jest wanna?
- Nie wiem, nigdy nie chodziłem do kościoła.
- Ci to chyba nigdy wanny nie widzieli!
Skin, który to usłyszał pyta się kumpla:
- Ty co to jest wanna?
- Nie wiem, nigdy nie chodziłem do kościoła.
1025
Dowcip #14329. Idą dwie zakonnice i widza dwóch skinów. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zakonnicach”.
Razu pewnego samochodem jechał ksiądz, a chodnikiem szła zakonnica, którą zobaczył. Zapytał, czy ją podwieźć, a ona się zgodziła. Gdy wsiadła do samochodu, jej habit część nogi odsłonił, a była to noga piękna i ponętna nadzwyczaj. Wzrok księdza na nodze się zatrzymał i niewiele brakowało, aby wypadek spowodował. Po odzyskaniu kontroli nad pojazdem ręka księdza opadła na nogę siostry, a ona zapytała:
- Bracie, czy pamiętasz psalm sto dwudziesty dziewiąty?
A on rękę zabrał i przepraszać począł. Jednakowoż, gdy biegi zmieniał, ponownie ręka jego na nodze jej spoczęła. A ona ponownie zapytała:
- Bracie, pamiętasz psalm sto dwudziesty dziewiąty?
A on zawstydził się i ponownie przeprosił. Zatrzymali się u bram klasztoru, a ona podążyła do środka. On zaś Pismo otworzył i przeczytał psalm sto dwudziesty dziewiąty: ”Idź dalej przed siebie i szukaj, w górze czeka Cię nagroda”.
- Bracie, czy pamiętasz psalm sto dwudziesty dziewiąty?
A on rękę zabrał i przepraszać począł. Jednakowoż, gdy biegi zmieniał, ponownie ręka jego na nodze jej spoczęła. A ona ponownie zapytała:
- Bracie, pamiętasz psalm sto dwudziesty dziewiąty?
A on zawstydził się i ponownie przeprosił. Zatrzymali się u bram klasztoru, a ona podążyła do środka. On zaś Pismo otworzył i przeczytał psalm sto dwudziesty dziewiąty: ”Idź dalej przed siebie i szukaj, w górze czeka Cię nagroda”.
1521
Dowcip #27935. Razu pewnego samochodem jechał ksiądz, a chodnikiem szła zakonnica w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zakonnicach”.
Jechał autobus z zakonnicami, po jakimś czasie wpadł w poślizg i wszyscy zginęli. Przy kolejce do nieba Święty Piotr pyta się zakonnicy:
- Siostro Sofio, czy miała siostra kiedykolwiek kontakt z penisem?
- Tak. Kiedyś byłam przy wytrysku i miałam całą rękę w spermie.
- Rozumiem, w takim razie zamocz rękę w wodzie święconej i możesz iść.
Nagle zapanowała przepychanka w kolejce i jedna siostra wepchała się na sam początek i mówi:
- Czy ja mogła bym już teraz zamoczyć usta w wodzie zanim siostra Joanna włoży tam tyłek?
- Siostro Sofio, czy miała siostra kiedykolwiek kontakt z penisem?
- Tak. Kiedyś byłam przy wytrysku i miałam całą rękę w spermie.
- Rozumiem, w takim razie zamocz rękę w wodzie święconej i możesz iść.
Nagle zapanowała przepychanka w kolejce i jedna siostra wepchała się na sam początek i mówi:
- Czy ja mogła bym już teraz zamoczyć usta w wodzie zanim siostra Joanna włoży tam tyłek?
1412
Dowcip #25935. Jechał autobus z zakonnicami w kategorii: „Śmieszny humor o zakonnicach”.
Obiad w klasztorze. Przełożona woła Siostry:
- Dzisiaj na obiad będzie marchewka.
- Hurrrra.
- Ale pokrojona.
- Uuuuuu.
- Dzisiaj na obiad będzie marchewka.
- Hurrrra.
- Ale pokrojona.
- Uuuuuu.
1117
Dowcip #9144. Obiad w klasztorze. w kategorii: „Śmieszne kawały o zakonnicach”.
Przez pustynię idzie trzech mężczyzn: Polak, Amerykanin i Niemiec. Idą dzień, drugi, trzeci padają z wyczerpania... Nagle wszyscy trzej w oddali zauważają ogromny budynek. Z niedowierzaniem biegną do niego ostatkiem sił. Okazuje się, że jest to klasztor Sióstr Benedyktynek. Przed drzwiami umieszczony jest duży napis:”Możesz u nas zjeść, wykąpać się, wypocząć... Ale mężczyznom przed tymi przyjemnościami obcinamy penisy”. Mężczyźni posmutnieli Polak mówi:
- O nie! Żebym miał skonać przed tymi drzwiami, swojego małego nie oddam!
Niemiec zgodził się z Polakiem, ale Amerykanin zaryzykował. Wszedł do środka. Polak z Niemcem nasłuchują, a tam cisza totalna, ani jęku. Niemiec myśli: ”Pewnie udało mu się je uprosić i teraz je i pije do woli .. Też wchodzę!” Polak nasłuchuje i nagle słyszy przeraźliwe wrzaski, jęki, piski. Wystraszył się trochę. Odchyla spodnie i mówi:
- I tak nie mam z ciebie żadnego pożytku, do niczego mi się nie przydajesz! Wchodzę!
Wszedł do środka. Siostry pytają:
- Ma pan jakieś życzenie?
Polak odpowiada:
- Tak, jestem ciekawy dlaczego Amerykanin nawet nie jęknął gdy obcinałyście mu penisa, a Niemiec wrzeszczał w niebo glosy?!
A siostry na to:
- Bo my obcinamy penisy wedle pańskich zawodów. Amerykanin był rzeźnikiem, więc wszystko poszło łatwo i sprawnie. Niemiec był stolarzem, więc sam pan rozumie!
Polak kładzie się ze śmiechu i zaczyna się rozbierać. Siostry oniemiały ze zdziwienie i pytają:
- Co pan robi?!
On na to:
- Ale mi się trafiło... Ja od trzydziestu pięciu lat w fabryce lodów pracuję!
- O nie! Żebym miał skonać przed tymi drzwiami, swojego małego nie oddam!
Niemiec zgodził się z Polakiem, ale Amerykanin zaryzykował. Wszedł do środka. Polak z Niemcem nasłuchują, a tam cisza totalna, ani jęku. Niemiec myśli: ”Pewnie udało mu się je uprosić i teraz je i pije do woli .. Też wchodzę!” Polak nasłuchuje i nagle słyszy przeraźliwe wrzaski, jęki, piski. Wystraszył się trochę. Odchyla spodnie i mówi:
- I tak nie mam z ciebie żadnego pożytku, do niczego mi się nie przydajesz! Wchodzę!
Wszedł do środka. Siostry pytają:
- Ma pan jakieś życzenie?
Polak odpowiada:
- Tak, jestem ciekawy dlaczego Amerykanin nawet nie jęknął gdy obcinałyście mu penisa, a Niemiec wrzeszczał w niebo glosy?!
A siostry na to:
- Bo my obcinamy penisy wedle pańskich zawodów. Amerykanin był rzeźnikiem, więc wszystko poszło łatwo i sprawnie. Niemiec był stolarzem, więc sam pan rozumie!
Polak kładzie się ze śmiechu i zaczyna się rozbierać. Siostry oniemiały ze zdziwienie i pytają:
- Co pan robi?!
On na to:
- Ale mi się trafiło... Ja od trzydziestu pięciu lat w fabryce lodów pracuję!
1134
Dowcip #14024. Przez pustynię idzie trzech mężczyzn: Polak, Amerykanin i Niemiec. w kategorii: „Śmieszne żarty o zakonnicach”.
Przychodzi zakonnica do lekarza.
- Panie doktorze, jak wieczorem zdejmuję majtki to mi z nich wypadają znaczki pocztowe.
Lekarz stwierdził, że to bardzo dziwne i kazał zakonnicy się rozebrać i położyć na leżance. Ogląda bada no i wystawia diagnozę.
- Te znaczki to wcale nie znaczki pocztowe.
- Tak? A co?
- To są te naklejki z bananów.
- Panie doktorze, jak wieczorem zdejmuję majtki to mi z nich wypadają znaczki pocztowe.
Lekarz stwierdził, że to bardzo dziwne i kazał zakonnicy się rozebrać i położyć na leżance. Ogląda bada no i wystawia diagnozę.
- Te znaczki to wcale nie znaczki pocztowe.
- Tak? A co?
- To są te naklejki z bananów.
1450