Dowcipy o zajączku
Przechodzi żółw koło więzienia, z którego wybiega zając i krzyczy:
- Jestem wolny!
- A jednak!
- Jestem wolny!
- A jednak!
523
Dowcip #25856. Przechodzi żółw koło więzienia, z którego wybiega zając i krzyczy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zajączku”.
Jadą pociągiem wilk i zając. Zając śpiewa:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
A wilk do zająca:
- Jeszcze raz tak powiesz, a Twój bagaż wyleci przez okno.
To zając śpiewa jeszcze raz:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
A wilk na to:
- No to teraz wyrzucam Twój bagaż przez okno.
Zając na to śpiewa:
- Ale z ciebie gnój, to nie bagaż mój.
Na to wilk:
- Jeszcze raz tak powiesz to Twój stary straci ptaka.
Zając na to:
- Ale z ciebie gnój, to nie stary mój.
Jeszcze raz tak powiesz to wylecisz przez okno.
A zając na to:
- Ale z Ciebie gnój to przystanek mój.
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
A wilk do zająca:
- Jeszcze raz tak powiesz, a Twój bagaż wyleci przez okno.
To zając śpiewa jeszcze raz:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
A wilk na to:
- No to teraz wyrzucam Twój bagaż przez okno.
Zając na to śpiewa:
- Ale z ciebie gnój, to nie bagaż mój.
Na to wilk:
- Jeszcze raz tak powiesz to Twój stary straci ptaka.
Zając na to:
- Ale z ciebie gnój, to nie stary mój.
Jeszcze raz tak powiesz to wylecisz przez okno.
A zając na to:
- Ale z Ciebie gnój to przystanek mój.
25
Dowcip #26203. Jadą pociągiem wilk i zając. w kategorii: „Śmieszny humor o zajączku”.
Przychodzi króliczek do misia i mówi:
- Misiu, mam do ciebie sprawę.
- No co, mów!
- No bo wiesz ... Mam fortepian i muszę go wnieść na dziesiąte piętro w wieżowcu. Sam sobie chyba nie dam rady.
- Pomogę ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz mi fajny kawał, taki, żebym się polał ze śmiechu.
Króliczek pomyślał chwilę i zgodził się. Misio wciąga fortepian na pierwsze piętro i mówi:
- No to teraz opowiedz mi ten kawał.
- No dobra ... - i opowiedział misiowi kawał i misio posikał się ze śmiechu.
Tak samo było na każdym piętrze. Na ostatnim misio bardzo zmęczony i zasapany powiedział:
- No to teraz na koniec opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich.
- Stary, jak ci opowiem, to nie tylko posikasz się ze śmiechu.
- OK, wal.
- To nie ta klatka.
- Misiu, mam do ciebie sprawę.
- No co, mów!
- No bo wiesz ... Mam fortepian i muszę go wnieść na dziesiąte piętro w wieżowcu. Sam sobie chyba nie dam rady.
- Pomogę ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz mi fajny kawał, taki, żebym się polał ze śmiechu.
Króliczek pomyślał chwilę i zgodził się. Misio wciąga fortepian na pierwsze piętro i mówi:
- No to teraz opowiedz mi ten kawał.
- No dobra ... - i opowiedział misiowi kawał i misio posikał się ze śmiechu.
Tak samo było na każdym piętrze. Na ostatnim misio bardzo zmęczony i zasapany powiedział:
- No to teraz na koniec opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich.
- Stary, jak ci opowiem, to nie tylko posikasz się ze śmiechu.
- OK, wal.
- To nie ta klatka.
113
Dowcip #21109. Przychodzi króliczek do misia i mówi w kategorii: „Żarty o zajączku”.
W lesie jest impreza, niedźwiedź rozmawia z zającem i mówi:
- Idę do domu.
- Niedźwiedź weź mnie ze sobą. Proszę.
- Nie bo tam się biją.
- No proszę, będę się trzymał twojej nogi.
- Mówię ci, że się bija.
- No proszę.
- Dobra tylko masz się trzymać mojej nogi.
Idą, idą, aż w końcu doszli do budynku, z którego wychodzi wielbłąd. Nagle zając zaczyna uciekać. Gdy niedźwiedź go dogonił zając powiedział:
- Ja tam nie idę, widziałeś co zrobili z koniem?
- Idę do domu.
- Niedźwiedź weź mnie ze sobą. Proszę.
- Nie bo tam się biją.
- No proszę, będę się trzymał twojej nogi.
- Mówię ci, że się bija.
- No proszę.
- Dobra tylko masz się trzymać mojej nogi.
Idą, idą, aż w końcu doszli do budynku, z którego wychodzi wielbłąd. Nagle zając zaczyna uciekać. Gdy niedźwiedź go dogonił zając powiedział:
- Ja tam nie idę, widziałeś co zrobili z koniem?
39
Dowcip #15122. W lesie jest impreza, niedźwiedź rozmawia z zającem i mówi w kategorii: „Żarty o zajączku”.
Biegnie zając przez prerię i spotyka lwa:
- Gdzie tak pędzisz? - pyta lew.
- Uciekam, bo myśliwi polują na trójnogich.
- Przecież ty masz cztery nogi?
- Tak, ale oni najpierw strzelają, a potem liczą.
- Gdzie tak pędzisz? - pyta lew.
- Uciekam, bo myśliwi polują na trójnogich.
- Przecież ty masz cztery nogi?
- Tak, ale oni najpierw strzelają, a potem liczą.
310
Dowcip #15124. Biegnie zając przez prerię i spotyka lwa w kategorii: „Śmieszne kawały o zajączku”.
Wilk został ojcem. Uradowany zachwyca się synkiem:
- A ti, ti, jakie to piękne dzieciątko. Przecież to cały ja: te same oczęta, łapki, nosek, uszy ... Uszy? A poczekaj ty zającu!
- A ti, ti, jakie to piękne dzieciątko. Przecież to cały ja: te same oczęta, łapki, nosek, uszy ... Uszy? A poczekaj ty zającu!
58
Dowcip #15137. Wilk został ojcem. w kategorii: „Kawały o zajączku”.
Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk:
- Zajączku, co piszesz?
- Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
- Ja ci zaraz ...!
I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk. Za nim niedźwiedź:
- Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
- Zajączku, co piszesz?
- Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
- Ja ci zaraz ...!
I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk. Za nim niedźwiedź:
- Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
310
Dowcip #15999. Siedzi zajączek i coś pisze. w kategorii: „Kawały o zajączku”.
Idzie zajączek przez las i niesie tranzystor, spotyka go wilk i mówi:
- Zajączku, skąd masz ten tranzystor?
- A wiesz, wczoraj wieczorem zaprosiła mnie na kolację lisica: świece, winko, żarcie, zwiewny peniuar ... W pewnym momencie mówi: ”bierz co chcesz” - no to wziąłem tranzystor.
- Ale ty jesteś idiota. - stwierdza wilk.
- Jakbym był taki duży jak ty, to wziąłbym lodówkę!
- Zajączku, skąd masz ten tranzystor?
- A wiesz, wczoraj wieczorem zaprosiła mnie na kolację lisica: świece, winko, żarcie, zwiewny peniuar ... W pewnym momencie mówi: ”bierz co chcesz” - no to wziąłem tranzystor.
- Ale ty jesteś idiota. - stwierdza wilk.
- Jakbym był taki duży jak ty, to wziąłbym lodówkę!
612
Dowcip #16012. Idzie zajączek przez las i niesie tranzystor, spotyka go wilk i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o zajączku”.
Przychodzi Zajączek do sklepu, w którym sprzedaje niedźwiedź i pyta:
- Jest tort cebulowy?
- Nie ma. - odpowiada niedźwiedź.
Na drugi dzień.
- Jest tort cebulowy?
- Nie ma.
Na trzeci dzień pyta:
- Jest tort cebulowy?
- Nie ma!
W końcu niedźwiedź zdenerwował się i upiekł tort cebulowy. Następnego dnia zajączek pyta:
- Jest tort cebulowy?
- Jest. - odpowiada niedźwiedź.
- Ciekawe, kto ci go teraz kupi? - odpowiada zając.
- Jest tort cebulowy?
- Nie ma. - odpowiada niedźwiedź.
Na drugi dzień.
- Jest tort cebulowy?
- Nie ma.
Na trzeci dzień pyta:
- Jest tort cebulowy?
- Nie ma!
W końcu niedźwiedź zdenerwował się i upiekł tort cebulowy. Następnego dnia zajączek pyta:
- Jest tort cebulowy?
- Jest. - odpowiada niedźwiedź.
- Ciekawe, kto ci go teraz kupi? - odpowiada zając.
324
Dowcip #16014. Przychodzi Zajączek do sklepu, w którym sprzedaje niedźwiedź i pyta w kategorii: „Śmieszny humor o zajączku”.
W lesie postanowiono zbudować toaletę. Po zbudowaniu zebrał się cały las i wilk mówi:
- Kto zniszczy tą toaletę ten ją odbuduje.
Na następny dzień wilk widzi wybite okno i po chwili jest zbiórka całego lasu:
- Kto wybił szybę? - pyta.
Wychodzi zajączek i mówi:
- Niby ja, niby nie ja, no bo to było tak: Siedziałem sobie, przyszedł niedźwiedź, usiadł na mnie i potem się mną wytarł, a jak zobaczył, że to ja, to wywalił mnie przez okno.
Wilk kazał niedźwiedziowi naprawić okno. Na następny dzień sytuacja się powtarza, niedźwiedź naprawia okno. Trzeciego dnia wilk idzie, patrzy, a cała toaleta rozwalona.
Zarządza zbiórkę:
- Kto rozwalił toaletę? - pyta.
Wychodzi jeż:
- Niby ja niby nie ja ...
- Kto zniszczy tą toaletę ten ją odbuduje.
Na następny dzień wilk widzi wybite okno i po chwili jest zbiórka całego lasu:
- Kto wybił szybę? - pyta.
Wychodzi zajączek i mówi:
- Niby ja, niby nie ja, no bo to było tak: Siedziałem sobie, przyszedł niedźwiedź, usiadł na mnie i potem się mną wytarł, a jak zobaczył, że to ja, to wywalił mnie przez okno.
Wilk kazał niedźwiedziowi naprawić okno. Na następny dzień sytuacja się powtarza, niedźwiedź naprawia okno. Trzeciego dnia wilk idzie, patrzy, a cała toaleta rozwalona.
Zarządza zbiórkę:
- Kto rozwalił toaletę? - pyta.
Wychodzi jeż:
- Niby ja niby nie ja ...
532