Dowcipy o złodziejach
Przechodzień pyta wędkarza:
- Biorą?
- Biorą, biorą. Nawet plecak mi zabrali.
- Biorą?
- Biorą, biorą. Nawet plecak mi zabrali.
06
Dowcip #6349. Przechodzień pyta wędkarza w kategorii: „Śmieszny humor o złodziejach”.
Żona Szkota odwiedza męża odsiadującego wyrok w więzieniu i oznajmia:
- Mam kłopot. Nasze dzieci są już w wieku, w którym zadaje się kłopotliwe pytania. Chciałyby na przykład wiedzieć, gdzie schowałeś zrabowane pieniądze.
- Mam kłopot. Nasze dzieci są już w wieku, w którym zadaje się kłopotliwe pytania. Chciałyby na przykład wiedzieć, gdzie schowałeś zrabowane pieniądze.
310
Dowcip #6505. Żona Szkota odwiedza męża odsiadującego wyrok w więzieniu i oznajmia w kategorii: „Śmieszny humor o złodziejach”.
Kiedy byłem dzieckiem co wieczór modliłem się o rower. Potem uświadomiłem sobie, że Bóg nie działa w ten sposób, więc ukradłem rower i modliłem się o przebaczenie.
316
Dowcip #6873. Kiedy byłem dzieckiem co wieczór modliłem się o rower. w kategorii: „Śmieszne żarty o złodziejach”.
Włamywacz skarży się koledze:
- Ale miałem pecha. Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on mnie nakrył. Powiedział, żebym zmykał i więcej się nie pokazywał.
- No to jednak miałeś szczęście!
- Szczęście? Policzył sobie trzysta zł za poradę!
- Ale miałem pecha. Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on mnie nakrył. Powiedział, żebym zmykał i więcej się nie pokazywał.
- No to jednak miałeś szczęście!
- Szczęście? Policzył sobie trzysta zł za poradę!
29
Dowcip #7449. Włamywacz skarży się koledze w kategorii: „Śmieszny humor o złodziejach”.
Na przystanku do autobusu wpada złodziej i mówi:
- To napad, wyskakiwać z kasy.
Na to siedzący obok mężczyzna, wstaje i z ulgą mówi:
- Bogu dzięki, już myślałem, że to kontroler biletów.
- To napad, wyskakiwać z kasy.
Na to siedzący obok mężczyzna, wstaje i z ulgą mówi:
- Bogu dzięki, już myślałem, że to kontroler biletów.
210
Dowcip #7690. Na przystanku do autobusu wpada złodziej i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o złodziejach”.
Przychodzi królik do restauracji i mówi:
- Kto ukradł mój rowerek?
Cisza. Powtarza:
- No kto ukradł mój rowerek?
Zwija rękawy do łokci i mówi:
- Bo zrobię to co zrobił mój dziadek.
Odzywa się napakowany niedźwiedź:
- Ja ukradłem Twój rowerek. A co zrobił Twój dziadek?
Skulony królik odpowiada:
- Poszedł pieszo.
- Kto ukradł mój rowerek?
Cisza. Powtarza:
- No kto ukradł mój rowerek?
Zwija rękawy do łokci i mówi:
- Bo zrobię to co zrobił mój dziadek.
Odzywa się napakowany niedźwiedź:
- Ja ukradłem Twój rowerek. A co zrobił Twój dziadek?
Skulony królik odpowiada:
- Poszedł pieszo.
17
Dowcip #7756. Przychodzi królik do restauracji i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o złodziejach”.
Blondynka budzi w nocy męża i szepcze:
- Słyszysz te hałasy w kuchni? To złodzieje!
- Ależ kochanie, złodzieje nigdy nie zachowują się tak głośno.
Po godzinie blondynka znów budzi męża:
- Złodzieje! Słyszysz, jak w kuchni cicho?
- Słyszysz te hałasy w kuchni? To złodzieje!
- Ależ kochanie, złodzieje nigdy nie zachowują się tak głośno.
Po godzinie blondynka znów budzi męża:
- Złodzieje! Słyszysz, jak w kuchni cicho?
25
Dowcip #7932. Blondynka budzi w nocy męża i szepcze w kategorii: „Żarty o złodziejach”.
Rozprawa w sądzie:
- Więc Baco - mówi sędzia - weszliście przez komin, przelecieliście Kowalską, zabraliście telewizor i kuchenkę mikrofalową i wyszliście drzwiami frontowymi. Przyznajecie się do popełnienia tej zbrodni?
- Nie, nie przyznom się, ale pomysł pana sędziego tyż jest ciekawy.
- Więc Baco - mówi sędzia - weszliście przez komin, przelecieliście Kowalską, zabraliście telewizor i kuchenkę mikrofalową i wyszliście drzwiami frontowymi. Przyznajecie się do popełnienia tej zbrodni?
- Nie, nie przyznom się, ale pomysł pana sędziego tyż jest ciekawy.
212
Dowcip #1469. Rozprawa w sądzie w kategorii: „Kawały o złodziejach”.
Niemiec i Rusek się przechwalają Niemiec mówi:
- Ja mam super dojącą krowę.
Rusek:
- A jam złoty zegarek.
A Polak nic nie ma. Na drugi dzień:
- Ja nie mam mojej krowy.
- A ja nie mam mojego zegarka.
A Polak:
- O kurde, w pół do piątej trzeba nadoić krowę.
- Ja mam super dojącą krowę.
Rusek:
- A jam złoty zegarek.
A Polak nic nie ma. Na drugi dzień:
- Ja nie mam mojej krowy.
- A ja nie mam mojego zegarka.
A Polak:
- O kurde, w pół do piątej trzeba nadoić krowę.
216
Dowcip #1552. Niemiec i Rusek się przechwalają Niemiec mówi w kategorii: „Humor o złodziejach”.
Przychodzi Baca do spowiedzi, zaczyna się spowiadać i mówi:
- Proszę księdza ukradłem łańcuch.
Ksiądz pyta, jaki?
Na to Baca:
- Taki zwykły, trzy metrowy.
- A co było na końcu tego łańcucha?
- Krowa.
- Proszę księdza ukradłem łańcuch.
Ksiądz pyta, jaki?
Na to Baca:
- Taki zwykły, trzy metrowy.
- A co było na końcu tego łańcucha?
- Krowa.
314