Dowcipy o wypadkach samochodowych
Blondynka miała stłuczkę samochodową. Wychodzi facet z auta i prosi blondynkę żeby też wysiadła. Facet mega poddenerwowany maluje kółko kredą na jezdni i mówi do blondynki:
- Stań w tym kółku i do póki Ci nie powiem nie możesz z niego wyjść.
No i blondynka stoi w tym kółku, a w tym czasie, facet bierze młotek i zaczyna tłuc w jej aucie lusterka i przednie światła. Odwraca się, patrzy, a blondynka zaczyna się śmiać. Zdezorientowany facet wkurzył się jeszcze bardziej, i zaczyna tłuc blondynce szyby w aucie. Po chwili odwraca się, patrzy, a blondynka znowu się śmieje. Facet już nie wytrzymał, wkurwiony do ostateczności zaczyna niszczyć blondynce cale auto. Skończył swoją dewastacje, odwraca się a ona dalej się śmieje. Facet nie wytrzymał i pyta:
- I z czego się tak cieszysz, przecież całe auto Ci rozwaliłem?!
- Bo jak nie patrzałeś, to ja z kółka wychodziłam.
- Stań w tym kółku i do póki Ci nie powiem nie możesz z niego wyjść.
No i blondynka stoi w tym kółku, a w tym czasie, facet bierze młotek i zaczyna tłuc w jej aucie lusterka i przednie światła. Odwraca się, patrzy, a blondynka zaczyna się śmiać. Zdezorientowany facet wkurzył się jeszcze bardziej, i zaczyna tłuc blondynce szyby w aucie. Po chwili odwraca się, patrzy, a blondynka znowu się śmieje. Facet już nie wytrzymał, wkurwiony do ostateczności zaczyna niszczyć blondynce cale auto. Skończył swoją dewastacje, odwraca się a ona dalej się śmieje. Facet nie wytrzymał i pyta:
- I z czego się tak cieszysz, przecież całe auto Ci rozwaliłem?!
- Bo jak nie patrzałeś, to ja z kółka wychodziłam.
29
Dowcip #26362. Blondynka miała stłuczkę samochodową. w kategorii: „Śmieszne kawały o wypadkach samochodowych”.
Jest dzień Pryma aprilis. Był wypadek samochodowy rodziców jedenastoletniego Maćka, on o tym jeszcze nie wiedział. Policja przyszła go o tym zawiadomić. Pukają do drzwi, Maciek im otwiera i pyta się:
- Co się stało?
Oni mu wszystko mówią, a on śmieję się i mówi:
- Świetny żart.
- Co się stało?
Oni mu wszystko mówią, a on śmieję się i mówi:
- Świetny żart.
74
Dowcip #25247. Jest dzień Pryma aprilis. w kategorii: „Kawały o wypadkach samochodowych”.
Jedzie blondynka samochodem i uderzyła w drzewo. Na miejsce wypadku przyjeżdża Policja. Jeden z policjantów podchodzi do blondynki i mówi:
- Jak mogła pani uderzyć w to drzewo?
Na co Blondynka:
- Przecież trąbiłam.
- Jak mogła pani uderzyć w to drzewo?
Na co Blondynka:
- Przecież trąbiłam.
07
Dowcip #18735. Jedzie blondynka samochodem i uderzyła w drzewo. w kategorii: „Żarty o wypadkach samochodowych”.
Jąkała jest pilotem rajdowym i prowadzi.
- Dwieeeeeścieeee metroooów proooostoooo pooootem w lewooooo i gaaaazu!
- Stoooooo metroooow prooosto poootem w prawooo i gaaaaazu.
- Pieset metrooow prooosto pootem w lewooooooo i ga! ga! ga!
Dup! Lup! Jebudu!
- Gaaaaraż!
- Dwieeeeeścieeee metroooów proooostoooo pooootem w lewooooo i gaaaazu!
- Stoooooo metroooow prooosto poootem w prawooo i gaaaaazu.
- Pieset metrooow prooosto pootem w lewooooooo i ga! ga! ga!
Dup! Lup! Jebudu!
- Gaaaaraż!
166
Dowcip #23699. Jąkała jest pilotem rajdowym i prowadzi. w kategorii: „Śmieszny humor o wypadkach samochodowych”.
- Jak wygląda pingwin?
- Jest biało - czarny i ma około metra wysokości.
- Nie więcej?
- Nie, najwyżej metr dziesięć.
- O rany, to potrąciłem zakonnicę.
- Jest biało - czarny i ma około metra wysokości.
- Nie więcej?
- Nie, najwyżej metr dziesięć.
- O rany, to potrąciłem zakonnicę.
210
Dowcip #22347. - Jak wygląda pingwin? w kategorii: „Śmieszny humor o wypadkach samochodowych”.
Po rozegraniu bardzo słabej partii golfa, pewien członek klubu szybko opuścił teren klubowy i udał się w stronę parkingu. W pewnym momencie zatrzymał go policjant i pyta:
- Czy uderzał pan jakieś dwadzieścia minut temu przy szesnastym dołku?
- Tak. - odpowiedział golfista.
- Czy przytrafił się panu nieudany strzał, taki że piłka poleciała ponad drzewami aż poza pole?
- Tak, skąd pan o tym wie?
- Cóż... - powiedział policjant - Pana piłka poleciała na autostradę i wpadła, wybijając okno, do jednego z samochodów. Kierowca stracił panowanie nad kierownicą i spowodował wypadek, w którym uszkodzeniu uległo pięć innych samochodów osobowych oraz wóz strażacki. Wóz ten był w drodze do pożaru i nie dojechał na czas przez co spłonął budynek mieszkalny... Co pan ma zamiar z tym zrobić?
Golfista pomyślał chwilę i odpowiedział:
- Myślę, że skoryguję ustawienie stóp, rozluźnię uchwyt i obniżę prawy kciuk..
- Czy uderzał pan jakieś dwadzieścia minut temu przy szesnastym dołku?
- Tak. - odpowiedział golfista.
- Czy przytrafił się panu nieudany strzał, taki że piłka poleciała ponad drzewami aż poza pole?
- Tak, skąd pan o tym wie?
- Cóż... - powiedział policjant - Pana piłka poleciała na autostradę i wpadła, wybijając okno, do jednego z samochodów. Kierowca stracił panowanie nad kierownicą i spowodował wypadek, w którym uszkodzeniu uległo pięć innych samochodów osobowych oraz wóz strażacki. Wóz ten był w drodze do pożaru i nie dojechał na czas przez co spłonął budynek mieszkalny... Co pan ma zamiar z tym zrobić?
Golfista pomyślał chwilę i odpowiedział:
- Myślę, że skoryguję ustawienie stóp, rozluźnię uchwyt i obniżę prawy kciuk..
012
Dowcip #33386. Po rozegraniu bardzo słabej partii golfa w kategorii: „Śmieszne żarty o wypadkach samochodowych”.
Jedzie sobie żwawo Czukcza czerwonym Kamazem szeroką ulicą. Wciska hamulec, a tu hamulec nie łapie. Patrzy przed siebie, restauracja, pełno ludzi. - No, rozpierdzielę się i ludzi pozabijam. Kurteczka!
Patrzy na prawo, bazar, pełno ludzi.
- No, rozpierdzielę się i jeszcze więcej ludzi pozabijam. Kurteczka!
Patrzy na lewo chłopczyk idzie.
- No, skręcę w lewo. Jedna ofiara to nie setki. Mniejsze zło...
News z gazety następnego dnia:
”Wielki Kamaz zabił sto pięćdziesiąt cztery osoby. Wszystko zaczęło się do chłopca, który biegł na bazar...”
Patrzy na prawo, bazar, pełno ludzi.
- No, rozpierdzielę się i jeszcze więcej ludzi pozabijam. Kurteczka!
Patrzy na lewo chłopczyk idzie.
- No, skręcę w lewo. Jedna ofiara to nie setki. Mniejsze zło...
News z gazety następnego dnia:
”Wielki Kamaz zabił sto pięćdziesiąt cztery osoby. Wszystko zaczęło się do chłopca, który biegł na bazar...”
321
Dowcip #32868. Jedzie sobie żwawo Czukcza czerwonym Kamazem szeroką ulicą. w kategorii: „Dowcipy o wypadkach samochodowych”.
Facet spotyka kolegę idącego o kulach i pyta:
- Co Ci się stało?
- Miałem wypadek samochodowy...
- I co? Nie możesz chodzić bez kul...
- Właściwie to nie wiem. Mój lekarz mówi, że mogę ale adwokat, że nie.
- Co Ci się stało?
- Miałem wypadek samochodowy...
- I co? Nie możesz chodzić bez kul...
- Właściwie to nie wiem. Mój lekarz mówi, że mogę ale adwokat, że nie.
15
Dowcip #32610. Facet spotyka kolegę idącego o kulach i pyta w kategorii: „Humor o wypadkach samochodowych”.
Potrącił facet samochodem przechodnia, zatrzymał się i podbiega do poszkodowanego, który, jak się okazało był jego znajomym mechanikiem. Pyta więc:
- Wszystko w porządku?
- Ze mną tak, ale pan ma nieszczelność przy kolektorze wydechowym.
- Wszystko w porządku?
- Ze mną tak, ale pan ma nieszczelność przy kolektorze wydechowym.
010
Dowcip #32238. Potrącił facet samochodem przechodnia w kategorii: „Dowcipy o wypadkach samochodowych”.
Spotyka się dwóch kolegów po latach i jak to przy wódce temat schodzi na teściowe.
- Muszę się pozbyć mojej bo nie wytrzymam z nią. - mówi pierwszy.
- A ma prawo jazdy? - pyta drugi.
- Ma.
-To kup jej samochód, na pewno się zabije i będziesz miał spokój.
Po miesiącu się spotykają.
- I jak??
- Żyje, cieszy michę i jeździ za moje pieniądze po całym mieście.
- A co jej kupiłeś??
- Tico.
- Coś Ty głupi? Kup jej Jaguara to na pewno zginie.
Po dwóch miesiącach znowu się spotykają.
- I jak?
- Nie żyje. A najbardziej to mi się podobało jak jej łeb wpieprzał.
- Muszę się pozbyć mojej bo nie wytrzymam z nią. - mówi pierwszy.
- A ma prawo jazdy? - pyta drugi.
- Ma.
-To kup jej samochód, na pewno się zabije i będziesz miał spokój.
Po miesiącu się spotykają.
- I jak??
- Żyje, cieszy michę i jeździ za moje pieniądze po całym mieście.
- A co jej kupiłeś??
- Tico.
- Coś Ty głupi? Kup jej Jaguara to na pewno zginie.
Po dwóch miesiącach znowu się spotykają.
- I jak?
- Nie żyje. A najbardziej to mi się podobało jak jej łeb wpieprzał.
09