
Dowcipy o wypadkach samochodowych
Kobieta pochyliła się nad ofiarą wypadku drogowego, a tłum się przyglądał. Nagle została brutalnie odepchnięta przez mężczyznę, który powiedział:
- Proszę się odsunąć, mam zrobiony kurs pierwszej pomocy!
Kobieta przyglądała się przez parę minut, podczas, gdy mężczyzna zajmował się ofiarą. Potem spokojnie powiedziała:
- Kiedy dojdzie Pan do tej części, w której musi Pan posłać po lekarza, jestem już tutaj.
- Proszę się odsunąć, mam zrobiony kurs pierwszej pomocy!
Kobieta przyglądała się przez parę minut, podczas, gdy mężczyzna zajmował się ofiarą. Potem spokojnie powiedziała:
- Kiedy dojdzie Pan do tej części, w której musi Pan posłać po lekarza, jestem już tutaj.
312
Dowcip #33287. Kobieta pochyliła się nad ofiarą wypadku drogowego w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wypadkach samochodowych”.
Rozprawa sądowa. Prawnik przesłuchuje świadka:
- Czy widział pan wypadek?
- Tak.
- Jak daleko był pan od zdarzenia?
- Trzydzieści metrów pięćdziesiąt sześć centymetrów i siedem milimetrów.
- Czy może nam pan powiedzieć, skąd tak dokładnie zna pan odległość? - zdziwił się przesłuchujący.
- Zmierzyłem zaraz po wypadku, bo wiedziałem, że prędzej czy później jakiś głupi prawnik o to zapyta.
- Czy widział pan wypadek?
- Tak.
- Jak daleko był pan od zdarzenia?
- Trzydzieści metrów pięćdziesiąt sześć centymetrów i siedem milimetrów.
- Czy może nam pan powiedzieć, skąd tak dokładnie zna pan odległość? - zdziwił się przesłuchujący.
- Zmierzyłem zaraz po wypadku, bo wiedziałem, że prędzej czy później jakiś głupi prawnik o to zapyta.
616
Dowcip #33085. Rozprawa sądowa. w kategorii: „Śmieszny humor o wypadkach samochodowych”.
Pewien przejezdny turysta na totalnym zadupiu nie wyrobił zakrętu i wpadł do rowu. Na jego szczęście akurat obok przejeżdżał furmanką miejscowy zamożny rolnik Bolesław Berdyś, właściciel trzech dorodnych koni. Furmankę ciągnął Roki, młode i silne konisko, aczkolwiek trochę na bakier ze wzrokiem mające. Berdyś postanowił pomóc zamiejscowemu. Podprzągł Rokiego do auta w rowie i cmoka:
- Ciągnij Baśka, ciągnij!
Roki nawet nie drgnie. Stoi bez ruchu. Więc Berdyś rozkazuje:
- Ciągnij Siwy, ciągnij!
Koń podniósł ogon i się odlał. Wtedy Berdyś rzuca nonszalancko:
- Ciągnij Roki, ciągnij ...
Dziesięć sekund i Roki wyciąga samochód z rowu. Turysta jest uszczęśliwiony ale kompletnie nie rozumie sytuacji. Więc Berdyś mu tłumaczy po swojemu:
- Roki jest prawie ślepy i jak myśli, że jest tylko sam do roboty, to za cholerę nie pociągnie.
- Ciągnij Baśka, ciągnij!
Roki nawet nie drgnie. Stoi bez ruchu. Więc Berdyś rozkazuje:
- Ciągnij Siwy, ciągnij!
Koń podniósł ogon i się odlał. Wtedy Berdyś rzuca nonszalancko:
- Ciągnij Roki, ciągnij ...
Dziesięć sekund i Roki wyciąga samochód z rowu. Turysta jest uszczęśliwiony ale kompletnie nie rozumie sytuacji. Więc Berdyś mu tłumaczy po swojemu:
- Roki jest prawie ślepy i jak myśli, że jest tylko sam do roboty, to za cholerę nie pociągnie.
416
Dowcip #23100. Pewien przejezdny turysta na totalnym zadupiu nie wyrobił zakrętu i w kategorii: „Dowcipy o wypadkach samochodowych”.
Moja córka miała wypadek samochodowy. Kupiłem jej różowy wózek inwalidzki i okleiłem różnymi wzorami z Barbie. Chodziłem po mieście pchając wózek, odwiedzaliśmy razem sklepy. Uśmiechałem się do każdego przechodnia, aż po dwóch tygodniach ktoś powiedział:
- Robert, myślę, że to czas, by ją pochować.
- Robert, myślę, że to czas, by ją pochować.
3348
Dowcip #16867. Moja córka miała wypadek samochodowy. w kategorii: „Śmieszne kawały o wypadkach samochodowych”.

Co to są mieszane uczucia?
- Jak teściowa nowym samochodem zjedzie ze skarpy.
- Jak teściowa nowym samochodem zjedzie ze skarpy.
516
Dowcip #2027. Co to są mieszane uczucia? w kategorii: „Śmieszny humor o wypadkach samochodowych”.
Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku, ponieważ byłem kompletnie pijany. W celu uzyskania dalszych szczegółów proszę zwracać się do policji.
51
Dowcip #26896. Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wypadkach samochodowych”.

Żona dzwoni do męża:
- Marian, kochanie, w naszym samochodzie lusterko odpadło.
- Jak to się stało?
- Policjant w protokole napisał, że dachowałam.
- Marian, kochanie, w naszym samochodzie lusterko odpadło.
- Jak to się stało?
- Policjant w protokole napisał, że dachowałam.
417
Dowcip #28233. Żona dzwoni do męża w kategorii: „Żarty o wypadkach samochodowych”.
Policjant z drogówki do blondynki:
- Dlaczego pani nie zatrzymała samochodu, gdy krzyczałem?
- Nie wiedziałam, ze to pan, myślałam, że pieszy, którego potrąciłam.
- Dlaczego pani nie zatrzymała samochodu, gdy krzyczałem?
- Nie wiedziałam, ze to pan, myślałam, że pieszy, którego potrąciłam.
16
Dowcip #26717. Policjant z drogówki do blondynki w kategorii: „Śmieszne żarty o wypadkach samochodowych”.

Mój samochód uderzył w ogrodzenie, przekoziołkował i wyrżnął w drzewo. Wtedy straciłem panowanie nad kierownicą.
48
Dowcip #26900. Mój samochód uderzył w ogrodzenie, przekoziołkował i wyrżnął w drzewo. w kategorii: „Kawały o wypadkach samochodowych”.
Policjant z drogówki do pani blondynki:
- Dlaczego pani nie zatrzymała samochodu, gdy krzyczałem?
- Nie wiedziałam, że to pan, myślałam, że pieszy, którego potrąciłam.
- Dlaczego pani nie zatrzymała samochodu, gdy krzyczałem?
- Nie wiedziałam, że to pan, myślałam, że pieszy, którego potrąciłam.
18
Dowcip #26716. Policjant z drogówki do pani blondynki w kategorii: „Humor o wypadkach samochodowych”.
