Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o wojsku


Ostatni spadochroniarz wraca do Stanów z wojny w zatoce. Na lotnisku reporter pyta go o to, jaka będzie pierwsza rzecz, którą zrobi, gdy znajdzie się już w domu.
- Jest to bardzo osobiste pytanie - mówi żołnierz - Mam piękną, młodą żonę, której nie widziałem od ośmiu miesięcy.
- No tak rozumiem - odpowiada reporter - W takim razie jaka będzie druga rzecz, którą zrobisz?
- Cóż, myślę, że zdejmę spadochron.
39

Dowcip #4188. Ostatni spadochroniarz wraca do Stanów z wojny w zatoce. w kategorii: „Śmieszne żarty o wojsku”.

Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej był major Aksamit. Pewnego dnia jakiś dowcipniś napisał na tablicy w czasie przerwy złotą myśl: ”Major Aksamit ma w dupie dynamit.” Po dzwonku do sali wszedł wspomniany major, przeczytał co było napisane na tablicy, zrobił się czerwony i pobiegł po kierownika studium wojskowego. W tym czasie studenci wytarli tablice. Major przybiegł do sali, aby zaczekać na kierownika i oniemiał po raz drugi. Tablica była czysta! Niewiele myśląc wziął kredę i własnoręcznie napisał wspomniana wyżej sentencje. W chwile potem przyszedł dowódca, popatrzył na tablice i groźnie zapytał:
- Kto to napisał?!
- Pan major - odpowiedzieli studenci.
29

Dowcip #4226. Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej był major Aksamit. w kategorii: „Kawały o wojsku”.

Zajączek i niedźwiedź jadą razem pociągiem na komisję wojskową. Zajączek wypadł z pociągu i wybił sobie zęby, ale pobiegł szybko i dotarł na komisję przed niedźwiedziem. Kiedy niedźwiedź przyjechał zajączek już wychodził z gabinetu. Niedźwiedź go pyta:
- No i jak?
Zajączek taki zadowolony odpowiada:
- F porządku. Sfolniony... Brak uzębienia.
Więc niedźwiedź wziął kamień i wybił sobie wszystkie zęby. Kiedy wyszedł zajączek go pyta:
- I jak?
- F porządku. Sfolniony... Płaskostopie!
218

Dowcip #6440. Zajączek i niedźwiedź jadą razem pociągiem na komisję wojskową. w kategorii: „Śmieszny humor o wojsku”.

- Szeregowy Oferma! Już po raz trzeci w tym miesiącu prosicie o przepustkę z powodu nagłej choroby dziadka.
- Tak jest panie sierżancie. Sam już się nawet zastanawiałem, czy dziadek nie symuluje.
311

Dowcip #6784. - Szeregowy Oferma! w kategorii: „Śmieszne żarty o wojsku”.

Kryzys dał się odczuć również w amerykańskiej armii. Aby trochę podreperować budżet, postanowiono obciąć wybujałe dodatki, które co miesiąc otrzymywali emerytowani generałowie. Przewidywano jednak, że rozwiązanie to może napotkać pewien opór, mimo podeszłego wieku, same chłopy jak dęby, stara gwardia przywiązywała szczególną wagę do prezencji i sprawności fizycznej, a im wyższy i bardziej postawny, tym miał wyższe mniemanie o sobie. Żeby więc nie podniosło się zbyt wielkie larum, każdy generał miał dostać jednorazową nagrodę, która liczona miała być jako odległość między dwoma punktami ciała wskazanymi przez delikwenta razy sto dolarów. Pierwszy więc, rosły na grubo ponad dwa metry, wszedł generał Johnson wskazał oczywiści głowę i stopy jako punkty pomiaru, dwieście dziesięć centymetrów, zainkasował swoje dwadzieścia jeden tysięcy dolarów. Następnie generał Quaney, niski i krępy, ale za to inteligentny facet wskazał palce wyciągniętych rąk i nóg, zainkasował dwadzieścia pięć tysięcy dolarów. W końcu przed komisją stawia się generał Scott. Zażądał zmierzenia odległości między czubkiem penisa, a jądrami. Lekarz z komisji próbował przekonać go, że oczywiście nie wątpi w jego ”artylerię”, ale żeby przemyślał, czy ten wybór na pewno mu się opłaci. Generał jednak twardo obstawał przy swoim i kazał mierzyć. Ściągnął więc spodnie, w tym momencie lekarz pyta:
- Panie generale, a gdzie się podziały pańskie jądra?
Generał odpowiedział:
- W Wietnamie synu, w Wietnamie.
1018

Dowcip #1443. Kryzys dał się odczuć również w amerykańskiej armii. w kategorii: „Dowcipy o wojsku”.

Armia Polska postanowiła stworzyć w czasie wojny partyzantkę w kraju. Zgłosiło się paru kamikadze. Na przeszkoleniu generał tłumaczy im,
co maja robić:
- Wsadzimy was do samolotu, polecicie nad kraj, 3 minuty od granicy wyskoczycie ze spadochronem. Pociągniecie za prawa rączkę. Jeśli spadochron zawiedzie, to za lewa. Wylądujecie koło rzeki, tam w
krzakach będzie rower, pod siodełkiem pistolet i mapa. Tak dotrzecie do oddziału.
Stefan był odważnym chłopem, zgłosił się jak na prawdziwego patriotę przystało. Leci samolotem, skoczył 3 minuty od granicy jak pan generał przykazał. Spadając chwyta za prawą rączkę - nic -, za lewą - nic. Skonsternowany mruczy pod nosem:
- Jak i tego roweru w krzakach nie będzie, to ja mam gdzieś taką partyzantkę!
113

Dowcip #1572. Armia Polska postanowiła stworzyć w czasie wojny partyzantkę w kraju. w kategorii: „Dowcipy o wojsku”.

W stumilowym lesie pojawił się wielki dzik. Wszyscy się pochowali w domach, a dzik idzie do domu Puchatka i puka. Przestraszony Puchatek pyta:
- Kto tam?
- To ja, prosiaczek. Z wojska wróciłem!
215

Dowcip #2154. W stumilowym lesie pojawił się wielki dzik. w kategorii: „Śmieszne żarty o wojsku”.

- Co dziś będzie na obiad? - pyta żołnierz kucharza.
- Jeszcze nie wiem.
- Obiad ma być za pół godziny, a ty nie wiesz co ugotować?!
- Bo my nazwy nadajemy dopiero wtedy, gdy potrawy są już gotowe.
110

Dowcip #15802. - Co dziś będzie na obiad? - pyta żołnierz kucharza. w kategorii: „Dowcipy o wojsku”.

Kowalski poszedł do wojska. Nadszedł dzień skakania ze spadochronem.
- Panie sierżancie. - mówi przerażony Kowalski. - Co mam zrobić, jeśli pierwsza linka, za którą pociągnę nie otworzy spadochronu?
- To ciągnijcie, Kowalski za drugą.
- A jak druga się nie otworzy?
- To machajcie rękami i krzyczcie: ”Pegazie przybądź!”.
Kowalski skoczył. Piętnaście minut później puka do drzwi samolotu.
- Jak ten koń ze skrzydłami miał na imię?
211

Dowcip #9703. Kowalski poszedł do wojska. Nadszedł dzień skakania ze spadochronem. w kategorii: „Humor o wojsku”.

Idzie lew przez las i spotyka tygrysa. Tygrys się pyta.
- A coś ty taki smutny?
- A, biorą mnie do wojska.
- No i co?
- No i będę musiał obciąć swoją piękną grzywę.
A, na to tygrys.
- Choć poszukamy kogoś kto już był w wojsku i opowie nam jak tam jest.
Idą, idą i spotykają mysz.
- E, mysz a jak jest w wojsku?
- Ja nie jestem mysz, tylko jeż na przepustce .
414

Dowcip #6419. Idzie lew przez las i spotyka tygrysa. Tygrys się pyta. w kategorii: „Śmieszny humor o wojsku”.

Śmieszne dowcipy o wojskuHumor o wojskuDowcipy o wojskuŚmieszne żarty o wojskuŻarty o wojskuŚmieszny humor o wojskuŚmieszne kawały o wojskuKawały o wojsku




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń wynajmu nieruchomości» Samochody osobowe bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Wyliczanki dla starszych dzieci» Rymy do wyrazów» Stopniowanie przymiotników i przysłówków» Słownik wyrazów bliskoznacznych» Następna zmiana czasu» Zagadki edukacyjne dla dzieci z odpowiedziami» Alfabet Morse'a OnLine» Słownik do krzyżówek» Praca dla opiekunki» Słownik wyrazów przeciwstawnych» Deklinacja słów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost