Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o wojsku


Egzamin w szkole wojskowej na generała. Mają w ciągu półtorej godziny wymienić trzy środki lokomocji. Męczą się, pocą, kartki drą. Czas minął. Komisja zebrała prace.
Nagle wołają:
- Majorze Nowak, proszę tu podejść. Proszę przeczytać pracę.
- Samochód.
- Wspaniale. Co dalej?
- Tramwaj.
- Pięknie! Już ma pan prawie generała. A to trzecie?
- Machalas.
- Co to jest machalas?!
- Nie słyszeliście? Jedzie kowboj machalasem.
36

Dowcip #15772. Egzamin w szkole wojskowej na generała. w kategorii: „Humor o wojsku”.

Śniadanie w wojsku. Żołnierze sprzeczają się czy w kubkach mają kawę czy herbatę. Z okienka wychyla się kucharz i woła:
- Chłopcy, komu jeszcze dolać kakao?
37

Dowcip #15794. Śniadanie w wojsku. w kategorii: „Śmieszne żarty o wojsku”.

Szeregowemu Kowalskiemu zmarła matka. Kapitan zleca kapralowi, by w jakiś delikatny sposób przekazał smutną wieść żołnierzowi. Kapral robi zbiórkę plutonu.
- Szeregowi, którym zmarła matka ... Trzy kroki wystąp!
Wystąpiło kilku.
- Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!
36

Dowcip #9009. Szeregowemu Kowalskiemu zmarła matka. w kategorii: „Śmieszne żarty o wojsku”.

Generał wizytuje dywizje Czerwonych Beretów. Przechadza się przed najlepszym batalionem, wymachując szpicruta. Widząc u jednego z żołnierzy niedopięty guzik, uderza go w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
Zadowolony z odpowiedzi generał daje żołnierzowi tydzień urlopu. Idąc dalej zauważa żołnierza z rozwiązanym butem. Uderza go w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- Dąć mu odznakę wzorowego żołnierza! - rozkazuje generał.
Dochodząc do końca szeregu generał spostrzega w rozporku żołnierza wystającego ptaka. Uderza w niego szpicruta i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo to nie mój, tylko kolegi z drugiego szeregu!
410

Dowcip #9013. Generał wizytuje dywizje Czerwonych Beretów. w kategorii: „Żarty o wojsku”.

Na poligonie jezioro. Na pomoście wędkują pułkownik i parę metrów dalej sierżant. Major moczy kija bez rezultatów a sierżant ciągnie rybę za rybą. Major podchodzi i rozkazuje:
- Sierżancie, przesiądźcie się na moje miejsce. Sierżant wykonuje grzecznie rozkaz i po zmianie stanowisk dalej,,goli’’ ryby, a major znowu nic.
- Sierżancie, powiedzcie w czym tkwi tajemnica, że u was cała siatka a ja nie mam nawet brania?
- To taki nasz rodzinny sekret - mówi sierżant - zawsze na haczyk obok robaczka zakładam włos z damskiej piczki.
Nazajutrz leży major z majorową w łóżku. Z zamiarem udania się na ryby, przypomniał sobie o poradzie sierżanta. Ostrożnie podwinął kobicie koszulkę nocną, delikatnie uchwycił jeden włosek i zdecydowanie pociągnął!
Na to zaspana żona:
- Co sierżancie, znowu na ryby?
310

Dowcip #9020. Na poligonie jezioro. w kategorii: „Żarty o wojsku”.

Ecika wezwali na komisję, ale on nie bardzo garnął się do wojska. Pyta więc Masztalskiego, co zrobić.
- Wyrwij sobie wszystkie zęby.- radzi Masztalski - i cię na pewno nie wezmą.
Ecik tak zrobił. Za jakiś czas spotyka Masztalskiego.
- I co, Eciczku, idziesz do wojska?
- Nie, bo mom platfus.
010

Dowcip #9935. Ecika wezwali na komisję, ale on nie bardzo garnął się do wojska. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wojsku”.

Nowa amerykańska rakieta była testowana na poligonie w Polsce. Niestety, zboczyła z kierunku i spadła gdzieś w górach. Ekipa ratownicza wysłała samolot, a potem helikopter, żeby znaleźć zagubiony pocisk. Amerykańscy wojskowi wysiadają ze śmigłowca w miejscu przypuszczalnego upadku rakiety. Widzą Bacę siedzącego na kamieniu i palącego fajkę. Jeden z żołnierzy pyta:
- Baco, a nie widzieliście gdzieś tutaj przelatującego takiego ognistego kija?
- Ni, nie widziołem...
Wojskowi zbierają się do odejścia, a Baca dodaje:
- Ale wicie, panocku, tutej coś ciekawego musi się dzioć. Najsampierw przelecioł BGM - 109 Tomahawk Criuse Missile i spadł za tamto górkom. Potem przelecioł F - 15E Strike Eagle. Teroz wy wylądowaliście HS - 60 Seahawk... ale ognisty kij...? Niii... nie widziołem.
28

Dowcip #10486. Nowa amerykańska rakieta była testowana na poligonie w Polsce. w kategorii: „Żarty o wojsku”.

W lesie nadszedł czas wezwań na wojskową komisję lekarską. Trzech przyjaciół - Lisek, Zajączek i Misio również dostali. Spotykają się wieczorkiem przy piwku i zgodnie stwierdzają, że nie bardzo uśmiecha im się służba ojczyźnie. Zajączek miał się stawić następnego dnia, Lisek pojutrze, a Misio dzień po Lisku. Zajączek zaczął panikować:
- Muszę mieć kategorię ”E”! Ale jak to zrobić, jestem przecież zdrów jak ryba?
Lisek przygląda się Zajączkowi i mówi:
- Te, Zajączek, ale Ty masz wielkie uszy! Może dadzą Ci ”E”, jeśli je obetniemy?
- Ale ... Moje ukochane uszy? Nigdy!
- Zajączek, ty się zdecyduj - albo odcinamy, albo rok w syfie.
Zajączek po kilku minutach zdecydował się. Walnął setkę na odwagę i mówi:
- Tnij!
Następnego dnia koledzy spotykają się w barze, a zając drze japę już z daleka:
- Dostałem ”E” za brak uszu chłopaki!
Lisek:
- No tak, ale ja mam komisję jutro. Co robimy?
Zając przygląda się lisowi.
- Uszy to ty masz małe ... Ale za to, jaka kita! Obetniemy ci ogon i ”E” murowane!
Tak też zrobili. Następnego dnia w tym samym barze Lisek pokazuje książeczkę z wpisem: ’Kategoria ”E”, powód: brak kity.’.
Misio mów i - A co ze mną?
- Hmm ... Misio, uszy to Ty masz malutkie, ogon też nieduży, ciężka sprawa. Misiu! Jakie ty masz wielkie jaja!
- Co? Jaja mi chcecie obciąć? Nie ma mowy!
- Albo tniemy, albo rok w syfie!
Miś całą godzinę się zastanawiał, w końcu się zdecydował. Lisek z Zajączkiem amputowali mu jądra, a Misio ze spuszczoną głową poszedł smutny do domu. Następnego dnia lis i zając siedzą w barze i czekają na misia. Ten jednak coś się nie chce pojawić, choć już trzy godziny minęły od zakończenia komisji. Minęły kolejne trzy godziny - misia nie ma, bar zamykają. Zając i lis wyruszyli więc na poszukiwanie kolegi. Idą, wołają:
- Misio, Misio!
Nikt nie odpowiada ... Nagle patrzą, a tu na przydrożnym drzewie martwy miś wisi na pasku! Popełnił samobójstwo ... Koledzy w szoku!
- Pewnie tych jaj było mu tak bardzo szkoda. - mówi Zajączek.
Podchodzą bliżej, a tu obok drzewa leży książeczka wojskowa misia. Lisek ja podniósł i czyta: ’Kategoria ”E”. Powód: Płaskostopie.’
412

Dowcip #2894. W lesie nadszedł czas wezwań na wojskową komisję lekarską. w kategorii: „Żarty o wojsku”.

Generałowi wojsk rodzi się wnuk. Wysyła więc podwładnego aby zobaczył to dziecko. Po powrocie generał się pyta:
- Jaki jest ten dzieciak?
- Podobny do pana.
- Czyli jaki?
- Mały, łysy i ciągle się drze.
017

Dowcip #3287. Generałowi wojsk rodzi się wnuk. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wojsku”.

Plemię Czuczukenów wypowiedziało wojnę Chinom. Generał chiński zwołuje od razu generałów, rozkładają mapy taktyczne i szukają terenów wroga. Szukają, ale coś nie widać. Dali więc w większej skali mapy. Patrzą, patrzą - JEST! - mała kropka z napisem ”Czuczukeni”. Ładuje się wojsko chińskie w sprzęt bojowy i jedzie w to miejsce. Faktycznie jest tu tabliczka: ”Terytorium Czuczukenów”, ale dalej jest wzgórze, a na nim 2 namioty i 3 ludzi siedzi. Podchodzi więc delegat wojsk chińskich i się pyta:
- Czy to wy jesteście czuczukeni?
- Tak.
- I to Wy wypowiedzieliście nam - Chinom - wojnę?
- Tak.
- Ale Was jest tylko trzech, a nas cały miliard.
-?! Kurde! Jak my Was wszystkich pochowamy!
213

Dowcip #3915. Plemię Czuczukenów wypowiedziało wojnę Chinom. w kategorii: „Dowcipy o wojsku”.

Kawały o wojskuHumor o wojskuŚmieszne kawały o wojskuŚmieszne dowcipy o wojskuŚmieszny humor o wojskuŚmieszne żarty o wojskuŻarty o wojskuDowcipy o wojsku




Przydatne zasoby» Bezpłatne ogłoszenia sprzedaży nieruchomości» Nowe samochody osobowe darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Wyliczanki rymowanki» Oferty pracy na cały etat dla opiekunek do dzieci» Antonim» Zmiana czasu na czas letni» Stopniowanie przymiotników online» Rymy do tekstów» Zagadki z odpowiedziami do drukowania dla dzieci» Rozwiązania do krzyżówek» Synonim» Tłumacz alfabetu Morse'a» Odmiana przez przypadki przymiotników
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost