Dowcipy o wnukach
Stara góralka ogląda transmisję biegu maratońskiego. Kręci jednak głową i pyta wnuczka:
- Po co oni tak biegną?
- Pierwszy dostanie złoty medal babciu.
- To po co biegnie reszta?
- Po co oni tak biegną?
- Pierwszy dostanie złoty medal babciu.
- To po co biegnie reszta?
413
Dowcip #25895. Stara góralka ogląda transmisję biegu maratońskiego. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wnukach”.
Wchodzi babcia do kościoła z dzieckiem i mówi:
- Kochanie, to święte mieście i trzeba być cicho.
- Dobrze babciu.
Zaczyna się msza wszyscy śpiewają, a bobas na to wstaje i tańczy. Babka go wyprowadza i mówi:
- Co ty, niemądry to miał być breakdance?
- To co babciu, wchodzimy i powtarzamy?
- Kochanie, to święte mieście i trzeba być cicho.
- Dobrze babciu.
Zaczyna się msza wszyscy śpiewają, a bobas na to wstaje i tańczy. Babka go wyprowadza i mówi:
- Co ty, niemądry to miał być breakdance?
- To co babciu, wchodzimy i powtarzamy?
195
Dowcip #25543. Wchodzi babcia do kościoła z dzieckiem i mówi w kategorii: „Dowcipy o wnukach”.
Zebrał dziadek tuzin swoich wnucząt:
- Nasze życie podobne jest do szklanki wody ...
- A czemu dziadziu?
- Co ja, filozof jestem czy co?!
- Nasze życie podobne jest do szklanki wody ...
- A czemu dziadziu?
- Co ja, filozof jestem czy co?!
111
Dowcip #23262. Zebrał dziadek tuzin swoich wnucząt w kategorii: „Kawały o wnukach”.
- Dziadku, wygodnie Ci na wersalce?
- Tak.
- A możesz nawet wyprostować nogi?
- Tak, czemu pytasz?
W tym czasie wnuczek szybkim ruchem porywa dziadkowy czasomierz.
- Co Ty robisz?
- A bo mama mówiła, że jak wyciągniesz nogi, to ja dostanę zegarek!
- Tak.
- A możesz nawet wyprostować nogi?
- Tak, czemu pytasz?
W tym czasie wnuczek szybkim ruchem porywa dziadkowy czasomierz.
- Co Ty robisz?
- A bo mama mówiła, że jak wyciągniesz nogi, to ja dostanę zegarek!
48
Dowcip #28277. - Dziadku, wygodnie Ci na wersalce? w kategorii: „Kawały o wnukach”.
- Babciu, babciu, chcę mieć z Tobą stosunek.
- Ej wnusiu co to za pomyśl?
- Babciu muszę mieć z Tobą stosunek, bo eksploduję!
- Nie wnusiu!
- Babciu ja muszę mieć z Tobą stosunek!
- Nie wnusiu bo będziesz żałował.
- Babciu nie będę żałował, muszę się z Tobą kochać.
- Będziesz żałował, mówię Ti.
- Nie będę.
- OK.
Po miłości:
- No i jak wnusiu?
- Extra, a dlaczego mówiłaś, że będę żałować?
- Nie powiem.
- OK, to powiedz mi dlaczego najpierw szło tak ciężko, ciężko, potem lżej, lżej a na końcu już całkiem lekko?
- Widzisz wnusiu, najpierw były strupy, potem ropa.
- Ej wnusiu co to za pomyśl?
- Babciu muszę mieć z Tobą stosunek, bo eksploduję!
- Nie wnusiu!
- Babciu ja muszę mieć z Tobą stosunek!
- Nie wnusiu bo będziesz żałował.
- Babciu nie będę żałował, muszę się z Tobą kochać.
- Będziesz żałował, mówię Ti.
- Nie będę.
- OK.
Po miłości:
- No i jak wnusiu?
- Extra, a dlaczego mówiłaś, że będę żałować?
- Nie powiem.
- OK, to powiedz mi dlaczego najpierw szło tak ciężko, ciężko, potem lżej, lżej a na końcu już całkiem lekko?
- Widzisz wnusiu, najpierw były strupy, potem ropa.
164
Dowcip #28246. - Babciu, babciu, chcę mieć z Tobą stosunek. w kategorii: „Śmieszne żarty o wnukach”.
Dziadek na łożu śmierci woła wnuczka:
- Wnusiu zakopałem skarb.
- Gdzie dziadku?
- W ziemi
- Dokładniej dziadku, dokładniej!
- Ziemia to trzecia planeta od słońca...
- Wnusiu zakopałem skarb.
- Gdzie dziadku?
- W ziemi
- Dokładniej dziadku, dokładniej!
- Ziemia to trzecia planeta od słońca...
06
Dowcip #33110. Dziadek na łożu śmierci woła wnuczka w kategorii: „Śmieszny humor o wnukach”.
Wnuczka rozmawia z babcią.
- Babciu, powiedz mi skąd się biorą dzieci?
- Widzisz wnusiu... - zastanawia się babcia - Może zacznę tak...
- Tylko sobie daruj opowieści o pszczółkach i motylkach. - przerywa wnuczka.
- To może o ptaszkach? - ponawia babcia.
- Dobra, tylko może zacznij od tego jakiej długości się trafiają?
- Babciu, powiedz mi skąd się biorą dzieci?
- Widzisz wnusiu... - zastanawia się babcia - Może zacznę tak...
- Tylko sobie daruj opowieści o pszczółkach i motylkach. - przerywa wnuczka.
- To może o ptaszkach? - ponawia babcia.
- Dobra, tylko może zacznij od tego jakiej długości się trafiają?
14
Dowcip #32589. Wnuczka rozmawia z babcią. w kategorii: „Śmieszne kawały o wnukach”.
Pewien dziadek stwierdził, że wcale nie jest tak bardzo schorowany widząc, ile tabletek łyka jego wnuczek przed wyjściem na dyskotekę.
15
Dowcip #32088. Pewien dziadek stwierdził w kategorii: „Humor o wnukach”.
Przyszedł dziadek z wnuczkiem do lekarza. Lekarz zbadał dziadka i mówi do wnuczka:
- W zasadzie wszystko w porządku, ale dziadek musi zostawić jeszcze do analizy próbkę moczu, kału i spermy.
Dziadek nie dosłyszał i pyta się wnuka:
- Eee, co on powiedział?
- Nic dziadku, musisz tylko zostawić u niego swoje gacie.
- W zasadzie wszystko w porządku, ale dziadek musi zostawić jeszcze do analizy próbkę moczu, kału i spermy.
Dziadek nie dosłyszał i pyta się wnuka:
- Eee, co on powiedział?
- Nic dziadku, musisz tylko zostawić u niego swoje gacie.
09
Dowcip #31940. Przyszedł dziadek z wnuczkiem do lekarza. w kategorii: „Humor o wnukach”.
W kominku płonie ogień. Przed kominkiem, na bujanym fotelu siedzi dziadek. Wokół dziadka siedzą wnuczęta i słuchają jego historii:
- Jak byłem młody, pojechałem na safari. Niestety, zepsuł mi się samochód. Wziąłem strzelbę i zacząłem przemierzać sawannę pieszo. Nagle z wysokiej trawy wyskakuje na mnie lew. Mierzę do niego z karabinu, strzelam... Niestety karabin nie był nabity. No więc zaczynam uciekać. Lew coraz bliżej. Dobiegam do wielkiego baobabu. Odwracam się, widzę, że lew jest coraz bliżej. Gdy był tak blisko, że widziałem jego ślepia, lew wyskoczył. Zesrałem się...
- Nic nie szkodzi dziadku - odpowiadają wnuczęta - Każdy w takiej sytuacji by się zesrał.
- Nie, nie wtedy. Teraz się zesrałem.
- Jak byłem młody, pojechałem na safari. Niestety, zepsuł mi się samochód. Wziąłem strzelbę i zacząłem przemierzać sawannę pieszo. Nagle z wysokiej trawy wyskakuje na mnie lew. Mierzę do niego z karabinu, strzelam... Niestety karabin nie był nabity. No więc zaczynam uciekać. Lew coraz bliżej. Dobiegam do wielkiego baobabu. Odwracam się, widzę, że lew jest coraz bliżej. Gdy był tak blisko, że widziałem jego ślepia, lew wyskoczył. Zesrałem się...
- Nic nie szkodzi dziadku - odpowiadają wnuczęta - Każdy w takiej sytuacji by się zesrał.
- Nie, nie wtedy. Teraz się zesrałem.
514