Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o windzie


Kobieta i mężczyzna utknęli w windzie.
- Przepraszam, co by pan zrobił gdyby dowiedział się pan ze zostało panu tylko dwadzieścia minut życia?
- Hmm, zdaje mi się, że bym przeleciał wszystko co się rusza. A pani?
- Biorąc pod uwagę zaistniałą sytuację zamarłabym w bezruchu.
310

Dowcip #33414. Kobieta i mężczyzna utknęli w windzie. w kategorii: „Śmieszne żarty o windzie”.

Jedzie kobieta z mężczyzną w windzie. Mężczyzna się pyta:
- Na drugie?
- Beatka.
210

Dowcip #25924. Jedzie kobieta z mężczyzną w windzie. w kategorii: „Dowcipy o windzie”.

Do Ameryki po raz pierwszy w życiu przylatuje rodzina z jednego z krajów Trzeciego Świata. Ojciec z kilkuletnim synem postanawiają udać się do jednego z wielkich centrów handlowych. Są zachwyceni wszystkim, co tam widzą, ale w pewnym momencie stają zdumieni przed dwoma metalowymi kawałkami ściany, które co jakiś czas rozsuwają się i zasuwają. Stoją jak zaczarowani i patrzą się na to niesamowite zjawisko. Tymczasem do metalowych ścian podjeżdża staruszka na wózku inwalidzkim, naciska guzik obok i ściany się rozsuwają. Staruszka wjeżdża do środka, ściany za nią się zamykają, a nad nimi zaczynają włączać się światełka - po kolei od lewej do prawej, a następnie z powrotem - od prawej do lewej, ściany się rozsuwają i ze środka wychodzi dwudziestoletnia zgrabna blondynka. Przerywając chwilę napięcia syn pyta ojca:
- Tata, co to takiego?
- Nie wiem, synku, ale pędem przyprowadź matkę!
38

Dowcip #33591. Do Ameryki po raz pierwszy w życiu przylatuje rodzina z jednego z w kategorii: „Śmieszne dowcipy o windzie”.

Windą jedzie: Mądra blondynka, Superman i zwykły mężczyzna. Nagle zauważają leżący na ziemi banknot dziesięciozłotowy. Kto podniesie banknot?
- Zwykły mężczyzna, bo reszta to postacie fikcyjne.
53

Dowcip #25131. Windą jedzie: Mądra blondynka, Superman i zwykły mężczyzna. w kategorii: „Śmieszne kawały o windzie”.

Wpływowy poseł umiera na ciężką chorobę. Jego dusza trafia do Nieba i wita go Święty Piotr.
- Witaj w Niebie. Zanim tu zamieszkasz, musimy rozwiązać tylko jeden problem. Mamy to pewne zasady i nie jestem pewien, co z tobą zrobić.
- Jak to co? Wpuśćcie mnie. - mówi poseł.
- Cóż, chciałbym, ale mamy polecenia z samej góry. Zrobimy tak, spędzisz jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie. Potem możesz sobie wybrać, gdzie chcesz spędzić wieczność.
- Serio, ja już wiem, chcę trafić do Nieba. - mówi poseł.
- Wybacz, ale mamy swoje zasady.
Po tych słowach, Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł zjeżdża w dół, dół, dół wprost do Piekła. Drzwi otwierają się i poseł jest pośrodku pełnego zieleni pola golfowego. W tle jest restauracja, a przed nią stoją wszyscy jego przyjaciele oraz inni politycy, którzy pracowali z nim. Wszyscy są szczęśliwi i świetnie się bawią. Podbiegają do posła i witają go, ściskają oraz wspominają stare dobre czasy, gdy bogacili się kosztem zwykłych ludzi. Potem grają w golfa, a następnie jedzą kolację z kawiorem i czerwonym winem. Jest także Szatan, który jest naprawdę fajnym i sympatycznym gościem, świetnie się bawi i tryska humorem opowiadając dowcipy. Poseł bawi się tak doskonale, że nim się zorientuje, minie jego czas. Wszyscy ściskają go i machają na pożegnanie, gdy winda rusza w górę. Winda jedzie, jedzie i jedzie, aż drzwi się otwierają w Niebie, gdzie czeka na niego Święty Piotr. Czas odwiedzić Niebo.
I tak mijają dwadzieścia cztery godziny, w których mąż stanu spędza czas z duszyczkami na skakaniu z chmurki na chmurkę, graniu na harfach i śpiewaniu. Bawią się całkiem nieźle i nim się zorientuje, doba mija i powraca Święty Piotr.
- Cóż, spędziłeś jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie. Wybierz zatem swój los.
Poseł myśli chwilkę i odpowiada.
- Cóż, nigdy nie myślałem, że to powiem. To znaczy, w Niebie jest naprawdę cudownie, ale myślę, że lepiej mi będzie w Piekle.
Tak więc Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł jedzie w dół, dół, dół ... - wprost do Piekła. Otwierają się drzwi i poseł jest pośrodku pustyni pokrytej śmieciami i odpadkami. Widzi wszystkich swoich przyjaciół ubranych w szmaty, zbierających śmieci do czarnych, plastikowych toreb. Nagle podchodzi do posła Szatan i klepie go po ramieniu.
- Nie rozumiem! - mówi senator. - Jeszcze wczoraj było tu pole golfowe, restauracja, jedliśmy kawior, tańczyliśmy i bawiliśmy się świetnie. Teraz jest tu tylko pustynia pełna śmieci, a moi przyjaciele wyglądają strasznie!
Szatan spogląda na posła, uśmiecha się i mówi:
- Wczoraj mieliśmy kampanię wyborczą! A dziś na nas zagłosowałeś. Już jest po wyborach.
366

Dowcip #24844. Wpływowy poseł umiera na ciężką chorobę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o windzie”.

Do windy wsiada biznesmen, inteligentna kobieta i królik wielkanocny. Na podłodze leży sto złotych, które z nich podniesie banknot?
- Biznesmen, pozostała dwójka nie istnieje!
162

Dowcip #23876. Do windy wsiada biznesmen, inteligentna kobieta i królik wielkanocny. w kategorii: „Kawały o windzie”.

Dwie dziewczyny w przepełnionej windzie.
- Słuchaj, kto za mną stoi? - pyta jedna drugą szeptem.
- Młody chłopak.
- Że młody to czuję, powiedz, przystojny?
010

Dowcip #32561. Dwie dziewczyny w przepełnionej windzie. w kategorii: „Śmieszny humor o windzie”.

Jedzie w windzie facet i blondynka. Facet pyta:
- Na drugie?
Blondynka na to:
- Halinka.
514

Dowcip #32281. Jedzie w windzie facet i blondynka. w kategorii: „Kawały o windzie”.

Starsza kobieta jedzie windą w Nowym Jorku. Gdy młoda i piękna kobieta wsiada do windy rozchodzi się zapach drogich perfum. Odwraca się do starej kobiety i mówi arogancko:
- ”Romans” Ralpha Laurena, 150 dolarów za uncję!
Na kolejnym piętrze do windy dosiada się jeszcze jedna panienka.
W bardzo arogancki sposób patrzy na staruszkę i mówi:
- Chanel, 200 dolarów uncja!
Kilka pięter później staruszka osiągnęła swój cel i ma zamiar wysiąść z windy. Zanim odejdzie, spogląda kobietom w oczy, pochyla się, pierdzi i mówi:
- Brokuły. 49 centów za kilogram!
561

Dowcip #31264. Starsza kobieta jedzie windą w Nowym Jorku. w kategorii: „Śmieszne kawały o windzie”.

Przechwalają się Rusek, Francuz i Niemiec, który to ma lepsza gumę w kraju.
Francuz:
- Jak u nas kolesiowi się guma przykleiła do podeszwy to jak skoczył z dziesiątego pietra - nie spadł na ziemię tylko wrócił z powrotem na dach!
Niemiec:
- U nas statek wypłynął w rejs, dopłynął na środek morza i nagle zaczęło nie wiadomo dlaczego znosić nas do portu a to jeden pasażer się zaczepił szelkami o pomost...
Rusek:
- U nas jak szef jechał windą, to kiedy ta winda się urwała i spadła z piętnastego piętra.Tylko gumiaki zostały!
35

Dowcip #29501. Przechwalają się Rusek, Francuz i Niemiec w kategorii: „Kawały o windzie”.

Kawały o windzieŚmieszny humor o windzieŚmieszne żarty o windzieHumor o windzieŚmieszne dowcipy o windzieŚmieszne kawały o windzieŻarty o windzieDowcipy o windzie




Przydatne zasoby» Bezpłatny serwis z ogłoszeniami nieruchomości» Darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Zagadki edukacyjne dla dzieci do druku» Odmiana» Wyliczanki dla starszych dzieci» Słownik wyrazów bliskoznacznych» Słownik wyrazów przeciwstawnych» Stopniowanie» Generator rymów» Opiekunka do dziecka» Translator Alfabetu Morse'a» Słownik krzyżówkowicza» Kiedy następna zmiana czasu
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost