Dowcipy o więzieniu
Dwaj lekarze siedzą w celi. Jeden wzdycha:
- A mogłem zostać meteorologiem i wybaczono by mi 90% pomyłek.
- A mogłem zostać meteorologiem i wybaczono by mi 90% pomyłek.
111
Dowcip #5821. Dwaj lekarze siedzą w celi. w kategorii: „Dowcipy o więzieniu”.
Żona odklada czasopismo i zwraca się do męża:
- Wyobraź sobie, że w Nowym Jorku wsadzili do więzienia mężczyznę, który miał cztery żony.
- Za karę, czy żeby odpoczął? - pyta mąż.
- Wyobraź sobie, że w Nowym Jorku wsadzili do więzienia mężczyznę, który miał cztery żony.
- Za karę, czy żeby odpoczął? - pyta mąż.
110
Dowcip #5863. Żona odklada czasopismo i zwraca się do męża w kategorii: „Dowcipy o więzieniu”.
Późne lata czterdzieste. W celi siedzi trzech gości:
- Za co siedzisz?
- Bo poparłem Gomółkę, a ty za co?
- Bo sprzeciwiałem się Gomółce. E, ty w kacie - za co siedzisz?
- Ja jestem Gomółka.
- Za co siedzisz?
- Bo poparłem Gomółkę, a ty za co?
- Bo sprzeciwiałem się Gomółce. E, ty w kacie - za co siedzisz?
- Ja jestem Gomółka.
46
Dowcip #6147. Późne lata czterdzieste. w kategorii: „Dowcipy o więzieniu”.
Żona Szkota odwiedza męża odsiadującego wyrok w więzieniu i oznajmia:
- Mam kłopot. Nasze dzieci są już w wieku, w którym zadaje się kłopotliwe pytania. Chciałyby na przykład wiedzieć, gdzie schowałeś zrabowane pieniądze.
- Mam kłopot. Nasze dzieci są już w wieku, w którym zadaje się kłopotliwe pytania. Chciałyby na przykład wiedzieć, gdzie schowałeś zrabowane pieniądze.
310
Dowcip #6505. Żona Szkota odwiedza męża odsiadującego wyrok w więzieniu i oznajmia w kategorii: „Dowcipy o więzieniu”.
Siedzi chłop w więzieniu. Przychodzi kolejny i pyta:
- Za co siedzisz?
- Obrabowałem bank. A ty za co?
- A ja obrabowałem sklep.
I następnego dnia przychodzi jeszcze inny. Pytają się go:
- Za co siedzisz?
- Za iluzje.
- To za to już wsadzają?
- No to popatrz. Zdejmij spodnie i czujesz palec w dupie?
- Czuje.
- A ja mam rączki tutaj.
- Za co siedzisz?
- Obrabowałem bank. A ty za co?
- A ja obrabowałem sklep.
I następnego dnia przychodzi jeszcze inny. Pytają się go:
- Za co siedzisz?
- Za iluzje.
- To za to już wsadzają?
- No to popatrz. Zdejmij spodnie i czujesz palec w dupie?
- Czuje.
- A ja mam rączki tutaj.
29
Dowcip #7285. Siedzi chłop w więzieniu. w kategorii: „Dowcipy o więzieniu”.
Kat do skazanego:
- Jakie jest pańskie ostatnie życzenie?
- Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie rocznik.
- Zgoda. Jaki to ma być rocznik?
- 2038.
- Jakie jest pańskie ostatnie życzenie?
- Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie rocznik.
- Zgoda. Jaki to ma być rocznik?
- 2038.
27
Dowcip #7504. Kat do skazanego w kategorii: „Kawały o więzieniu”.
Ślepy i szczerbaty siedzą w więzieniu. W pewnym momencie szczerbaty mówi to ślepego:
- Patrz czy nikt nie idzie, a ja przegryzę kraty.
- Patrz czy nikt nie idzie, a ja przegryzę kraty.
522
Dowcip #1130. Ślepy i szczerbaty siedzą w więzieniu. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o więzieniu”.
Dwóch więźniów rozmawia:
- Ile dostałeś?
- Piętnascie lat...
- Za co?
- Za pomoc medyczną.
- Jak to?
- Teściowa miała krwotok z nosa, no to jej założyłem opaskę uciskową na szyje.
- Ile dostałeś?
- Piętnascie lat...
- Za co?
- Za pomoc medyczną.
- Jak to?
- Teściowa miała krwotok z nosa, no to jej założyłem opaskę uciskową na szyje.
18
Dowcip #2848. Dwóch więźniów rozmawia w kategorii: „Żarty o więzieniu”.
Siedzi trzech gości i jeden pyta się drugiego:
- Ile masz lat?
- Dwadzieścia.
Potem pyta się tego trzeciego:
- A ty ile masz lat?
- Dwadzieścia.
Ten pierwszy spojrzał na nich z przygnębieniem i mówi:
- A ja mam dożywocie.
- Ile masz lat?
- Dwadzieścia.
Potem pyta się tego trzeciego:
- A ty ile masz lat?
- Dwadzieścia.
Ten pierwszy spojrzał na nich z przygnębieniem i mówi:
- A ja mam dożywocie.
410
Dowcip #3068. Siedzi trzech gości i jeden pyta się drugiego w kategorii: „Dowcipy o więzieniu”.
Baca stoi przed sądem:
- Ma pan do wyboru: dziesięć dni więzienia albo tysiąc złotych;
- To ja sobie wezmę te tysiąc złotych - decyduje oskarżony;
- Ma pan do wyboru: dziesięć dni więzienia albo tysiąc złotych;
- To ja sobie wezmę te tysiąc złotych - decyduje oskarżony;
425