
Dowcipy o wakacjach
Jasio i Stasio spędzają wakacje nad morzem. Stasio próbuje napić się morskiej wody.
- Ale słona! - stwierdza, po czym wrzuca kostkę cukru i próbuje jeszcze raz.
- Nadal słona! - krzyczy do Jasia.
A Jaś na to:
- Ty głupi! Przecież nie zamieszałeś...
- Ale słona! - stwierdza, po czym wrzuca kostkę cukru i próbuje jeszcze raz.
- Nadal słona! - krzyczy do Jasia.
A Jaś na to:
- Ty głupi! Przecież nie zamieszałeś...
35
Dowcip #8162. Jasio i Stasio spędzają wakacje nad morzem. w kategorii: „Śmieszne żarty o wakacjach”.
Jasio pisze list z wakacji do rodziców:
”Kochani rodzice! Bawię się świetnie, ale wczoraj złamałem nogę. Na szczęście nie swoją.”
”Kochani rodzice! Bawię się świetnie, ale wczoraj złamałem nogę. Na szczęście nie swoją.”
748
Dowcip #8184. Jasio pisze list z wakacji do rodziców w kategorii: „Dowcipy o wakacjach”.
Na wczasach zwierza się wczasowiczka do wczasowiczki:
- Powiedziałam mężowi, że jeśli nie będę otrzymywała listów od niego, natychmiast wracam do domu.
- No i co, pisze?
- Dwa razy dziennie.
- Powiedziałam mężowi, że jeśli nie będę otrzymywała listów od niego, natychmiast wracam do domu.
- No i co, pisze?
- Dwa razy dziennie.
214
Dowcip #8376. Na wczasach zwierza się wczasowiczka do wczasowiczki w kategorii: „Dowcipy o wakacjach”.
Student wraca z wakacji i mówi do kolegi:
- Szkoda, że nie widziałeś - jechałem na słoniu, a koło mnie dwa lwy.
- I co było dalej? Co było dalej?
- Musiałem zejść z karuzeli.
- Szkoda, że nie widziałeś - jechałem na słoniu, a koło mnie dwa lwy.
- I co było dalej? Co było dalej?
- Musiałem zejść z karuzeli.
29
Dowcip #9086. Student wraca z wakacji i mówi do kolegi w kategorii: „Śmieszny humor o wakacjach”.

Do gabinetu kierowniczki w salonie kosmetycznym wpada facet:
- Co to ma znaczyć! Zapłaciłem za dwie godziny solarium, a wyproszono mnie po piętnastu minutach!
- Proszę się uspokoić. W instrukcji jasno jest napisane, że w kabinie można przebywać maksimum piętnaście minut.
- Nie interesuje mnie, co jest napisane w instrukcji! Ja jutro znad morza wracam!
- Co to ma znaczyć! Zapłaciłem za dwie godziny solarium, a wyproszono mnie po piętnastu minutach!
- Proszę się uspokoić. W instrukcji jasno jest napisane, że w kabinie można przebywać maksimum piętnaście minut.
- Nie interesuje mnie, co jest napisane w instrukcji! Ja jutro znad morza wracam!
28
Dowcip #9514. Do gabinetu kierowniczki w salonie kosmetycznym wpada facet w kategorii: „Kawały o wakacjach”.
Po urlopie Masztalski pyta Ecika:
- Kaj żeś był na wczasach?
- Nad morzem.
- A kaj żeś mieszkoł?
- Bardzo blisko Belwederu.
- Ale przeca Belweder jest w Warszawie!
- No i teroski mnie już nie dziwi, że taki kawał drogi my mieli do plaży!
- Kaj żeś był na wczasach?
- Nad morzem.
- A kaj żeś mieszkoł?
- Bardzo blisko Belwederu.
- Ale przeca Belweder jest w Warszawie!
- No i teroski mnie już nie dziwi, że taki kawał drogi my mieli do plaży!
520
Dowcip #9784. Po urlopie Masztalski pyta Ecika w kategorii: „Śmieszny humor o wakacjach”.

Wyjechał facet na wakacje i dzwoni do swojego psychoanalityka:
- Panie doktorze, bawię się świetnie! Dlaczego?
- Panie doktorze, bawię się świetnie! Dlaczego?
38
Dowcip #9866. Wyjechał facet na wakacje i dzwoni do swojego psychoanalityka w kategorii: „Żarty o wakacjach”.
Rozmawiają dwie blondynki:
- Podobno byłaś na wakacjach?
- Tak.
- A gdzie?
- Nie wiem, jeszcze nie wywołałam zdjęć!
- Podobno byłaś na wakacjach?
- Tak.
- A gdzie?
- Nie wiem, jeszcze nie wywołałam zdjęć!
36
Dowcip #10774. Rozmawiają dwie blondynki w kategorii: „Śmieszny humor o wakacjach”.

Jasiu biegnie w stronę domu. Nad głową macha świadectwem szkolnym i pokrzykuje:
- Jeszcze raz mnie zleją i mam wakacje!
- Jeszcze raz mnie zleją i mam wakacje!
48
Dowcip #11390. Jasiu biegnie w stronę domu. w kategorii: „Śmieszny humor o wakacjach”.
Pierwsza lekcja po wakacjach.Pani pyta się Jasia:
- Jasiu jak spędziłeś wakacje?
- Nie jestem Jaś tylko John.
- No dobrze John jak spędziłeś wakacje?
- Zjadłem śniadanie, leżałem na werandzie, zjadłem obiad, leżałem na werandzie, umyłem się, leżałem na werandzie, zjadłem kolację i poszedłem spać na werandzie.Tak wyglądał każdy jeden dzień.
- No dobrze, a ty Małgosiu jak spędziłaś wakacje?
- Ja nie jestem Małgosia, tylko jestem Weranda.
- Jasiu jak spędziłeś wakacje?
- Nie jestem Jaś tylko John.
- No dobrze John jak spędziłeś wakacje?
- Zjadłem śniadanie, leżałem na werandzie, zjadłem obiad, leżałem na werandzie, umyłem się, leżałem na werandzie, zjadłem kolację i poszedłem spać na werandzie.Tak wyglądał każdy jeden dzień.
- No dobrze, a ty Małgosiu jak spędziłaś wakacje?
- Ja nie jestem Małgosia, tylko jestem Weranda.
418
Dowcip #5454. Pierwsza lekcja po wakacjach. w kategorii: „Humor o wakacjach”.
