
Dowcipy o wakacjach
Rozmawia dwóch Nowych Ruskich o wakacyjnym odpoczynku:
- Ja na Cyprze byłem!
- Ale słuchaj, języka nie znasz, na pewno miałeś problemy?
- Ja nie miałem, oni mieli.
- Ja na Cyprze byłem!
- Ale słuchaj, języka nie znasz, na pewno miałeś problemy?
- Ja nie miałem, oni mieli.
02
Dowcip #22694. Rozmawia dwóch Nowych Ruskich o wakacyjnym odpoczynku w kategorii: „Żarty o wakacjach”.
Jasiu przychodzi zadowolony do domu ze świadectwem w ręku. Mama się pyta:
- Jasiu, coś ty taki wesoły? Masz dobre oceny na świadectwie?
- Nie - odpowiedział Jasiu - Same jedynki...
- To dlaczego się cieszysz? - odparła mama.
- Jeszcze tylko lanie i wakacje.
- Jasiu, coś ty taki wesoły? Masz dobre oceny na świadectwie?
- Nie - odpowiedział Jasiu - Same jedynki...
- To dlaczego się cieszysz? - odparła mama.
- Jeszcze tylko lanie i wakacje.
711
Dowcip #17172. Jasiu przychodzi zadowolony do domu ze świadectwem w ręku. w kategorii: „Humor o wakacjach”.
Babcia z dziadkiem wyjechali nad morze. Po przyjeździe dziadek spostrzegł, że nie ma kąpielówek i poprosił babcię, a żeby ta mu je uszyła. Zapobiegawcza babcia wzięła ze sobą kilka śliniaczków i uszyła z nich slipki. Po wyjściu na plażę dziadek zorientował się,że wszyscy go obserwują. Popatrzył na swoje nowe slipki, a tam napis ”Rośnij duży dla mamusi”.
06
Dowcip #17314. Babcia z dziadkiem wyjechali nad morze. w kategorii: „Śmieszny humor o wakacjach”.
Jędrek po raz pierwszy wyjechał ze swoją Jagną nad morze. Wchodzi na plażę i
mówi do żony:
- Kur.a, Jagna, patrz ile tej wody!
- Kur.a, Jagna, patrz jakie piękne drzewa!
- O Kur.a patrz ile tu ludzisków!
Podchodzi jakiś kmiotek:
- Pan to chyba ze wsi?
- Tak, a skąd pan poznał?
- No po tej ”kur.ie”.
- Widzisz, Kur.a, Jagna, na tobie to się każdy pozna, nawet taki, Kur.a, kmiotek.
mówi do żony:
- Kur.a, Jagna, patrz ile tej wody!
- Kur.a, Jagna, patrz jakie piękne drzewa!
- O Kur.a patrz ile tu ludzisków!
Podchodzi jakiś kmiotek:
- Pan to chyba ze wsi?
- Tak, a skąd pan poznał?
- No po tej ”kur.ie”.
- Widzisz, Kur.a, Jagna, na tobie to się każdy pozna, nawet taki, Kur.a, kmiotek.
17
Dowcip #17809. Jędrek po raz pierwszy wyjechał ze swoją Jagną nad morze. w kategorii: „Śmieszne żarty o wakacjach”.

Rozmawia dwóch znajomych:
- Gdzie spędziłeś wakacje?
- A wiesz byłem przez tydzień na Krecie.
- Oj! Biedny ten kret.
- Gdzie spędziłeś wakacje?
- A wiesz byłem przez tydzień na Krecie.
- Oj! Biedny ten kret.
611
Dowcip #12457. Rozmawia dwóch znajomych w kategorii: „Dowcipy o wakacjach”.
Na zakończenie roku szkolnego dyrektorka zwraca się do uczniów:
- Życzę wam przyjemnych wakacji, dużo radości i żebyście we wrześniu wrócili do szkoły mądrzejsi.
- Nawzajem. - odpowiada młodzież.
- Życzę wam przyjemnych wakacji, dużo radości i żebyście we wrześniu wrócili do szkoły mądrzejsi.
- Nawzajem. - odpowiada młodzież.
410
Dowcip #12699. Na zakończenie roku szkolnego dyrektorka zwraca się do uczniów w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wakacjach”.

Przed wakacjami ksiądz pyta uczniów:
- Które przykazanie jest najważniejsze?
- Ósme - mówi Jaś. - Nie wystawiaj złego świadectwa bliźniemu swemu!
- Które przykazanie jest najważniejsze?
- Ósme - mówi Jaś. - Nie wystawiaj złego świadectwa bliźniemu swemu!
211
Dowcip #12700. Przed wakacjami ksiądz pyta uczniów w kategorii: „Żarty o wakacjach”.
Dwóch właścicieli firm z branży odzieżowej je razem lunch. Goldstein mówi do kolegi:
- Zeszły tydzień był najgorszym tygodniem w moim życiu.
- Co się stało? - pyta Birnbaum.
- Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez siedem dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój przyrodni brat - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę.
- I ty myślisz, że miałeś zły tydzień? - odpowiada Birnbaum - mój był dużo gorszy. Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez siedem dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój kuzyn - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę.
- Jak możesz mówić, że twój tydzień był gorszy od mojego? - oburzył się Goldstein - przecież były identyczne.
- No wiesz!? - powiedział jeszcze bardziej oburzony Birnbaum - przecież ja szyję ubranka dla psów.
- Zeszły tydzień był najgorszym tygodniem w moim życiu.
- Co się stało? - pyta Birnbaum.
- Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez siedem dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój przyrodni brat - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę.
- I ty myślisz, że miałeś zły tydzień? - odpowiada Birnbaum - mój był dużo gorszy. Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez siedem dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój kuzyn - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę.
- Jak możesz mówić, że twój tydzień był gorszy od mojego? - oburzył się Goldstein - przecież były identyczne.
- No wiesz!? - powiedział jeszcze bardziej oburzony Birnbaum - przecież ja szyję ubranka dla psów.
314
Dowcip #13853. Dwóch właścicieli firm z branży odzieżowej je razem lunch. w kategorii: „Humor o wakacjach”.

Na wakacje na wieś przyjeżdża student. Odwiedza wiekową staruszkę i pyta jej:
- Ile wy babciu macie lat?
Na to staruszka:
- To łatwo policzyć. Gdy miałam piętnaście lat to do wsi przyjechał biskup. Student pyta:
- A kiedy to było?
- W żniwa - odpowiada staruszka.
- Ile wy babciu macie lat?
Na to staruszka:
- To łatwo policzyć. Gdy miałam piętnaście lat to do wsi przyjechał biskup. Student pyta:
- A kiedy to było?
- W żniwa - odpowiada staruszka.
310
Dowcip #14984. Na wakacje na wieś przyjeżdża student. w kategorii: „Dowcipy o wakacjach”.
Jasiu pisze list:
”Drodzy rodzice! Jest mi dobrze, leżę, odpoczywam, podziwiam piękne widoki. P.S. Co to jest gips?”
”Drodzy rodzice! Jest mi dobrze, leżę, odpoczywam, podziwiam piękne widoki. P.S. Co to jest gips?”
26
Dowcip #8150. Jasiu pisze list w kategorii: „Żarty o wakacjach”.
