Dowcipy o wędkarzach
Przy jednym z klombów w parku, w Warszawie stoi staruszek z wędką w dłoni, żyłka ze spławikiem zanurzona w kwiatkach. Widok dosyć osobliwy. Do staruszka podchodzi młody biznesmen i pyta, co ten robi. Staruszek odpowiada, że wędkuje. Zafrapowany starczą demencją, tak rozczulająco się objawiającą, młody człowiek zaprasza staruszka do kafei. Staruszek chętnie przystaje na propozycję i już po chwili siada wygodnie na kawiarnianej kanapie. Nawiązuje się rozmowa:
- Nie chciałbym nadużywać Pańskiej gościnności, ale czy mógłbym zamówić koniak?
- Jasne, kelner! Hennesy dla pana! I niech pan tu przyniesie humidor.
Staruszek wybiera sobie cygaro, zapala i pociąga koniaczek. Młodzian pyta, z żartobliwym przekąsem:
- No i jak tam dzisiejsze połowy?
- A dziękuję, bardzo dobrze. Pan jest czwarty.
- Nie chciałbym nadużywać Pańskiej gościnności, ale czy mógłbym zamówić koniak?
- Jasne, kelner! Hennesy dla pana! I niech pan tu przyniesie humidor.
Staruszek wybiera sobie cygaro, zapala i pociąga koniaczek. Młodzian pyta, z żartobliwym przekąsem:
- No i jak tam dzisiejsze połowy?
- A dziękuję, bardzo dobrze. Pan jest czwarty.
010
Dowcip #32587. Przy jednym z klombów w parku w kategorii: „Dowcipy o wędkarzach”.
Dwaj wędkarze:
- Ożeniłem się.
- I co, ładna?
- Nie, ale ma robaki.
- Ożeniłem się.
- I co, ładna?
- Nie, ale ma robaki.
513
Dowcip #23229. Dwaj wędkarze w kategorii: „Śmieszny humor o wędkarzach”.
Wrócił mąż z wędkowania i mówi do żony:
- Ty wiesz, nawet nie sądziłem, że mam takich skąpych kolegów! Jak jechaliśmy nad rzekę, to się dogadaliśmy, że ten, który złowi pierwszą rybę, stawia wódkę, a drugi zakąskę. Siedzimy, patrzę, a Michała spławik poszedł pod wodę. A on nic! U Mariusza też jak szarpnęło, to aż się wędka zgięła. A ten siedzi i jakby nic nie widział ...
- No, a ty miałeś branie?
- Nie ma głupich! Ja nawet przynęty nie zakładałem ...
- Ty wiesz, nawet nie sądziłem, że mam takich skąpych kolegów! Jak jechaliśmy nad rzekę, to się dogadaliśmy, że ten, który złowi pierwszą rybę, stawia wódkę, a drugi zakąskę. Siedzimy, patrzę, a Michała spławik poszedł pod wodę. A on nic! U Mariusza też jak szarpnęło, to aż się wędka zgięła. A ten siedzi i jakby nic nie widział ...
- No, a ty miałeś branie?
- Nie ma głupich! Ja nawet przynęty nie zakładałem ...
08
Dowcip #24853. Wrócił mąż z wędkowania i mówi do żony w kategorii: „Humor o wędkarzach”.
Do wędkarza podpływa krokodyl:
- Biorą?
- Nie.
- Daj spokój z rybami. Chodź się wykąpać!
- Biorą?
- Nie.
- Daj spokój z rybami. Chodź się wykąpać!
423
Dowcip #21767. Do wędkarza podpływa krokodyl w kategorii: „Śmieszne żarty o wędkarzach”.
Spotkali się dwaj koledzy i jeden drugiemu się chwali:
- Ja wczoraj złowiłem stary motor i światło się paliło.
- A ja karpia, któremu zrobiłem zdjęcie ... To samo zdjęcie ważyło pięć kilo.
- Ja wczoraj złowiłem stary motor i światło się paliło.
- A ja karpia, któremu zrobiłem zdjęcie ... To samo zdjęcie ważyło pięć kilo.
26
Dowcip #20947. Spotkali się dwaj koledzy i jeden drugiemu się chwali w kategorii: „Śmieszne żarty o wędkarzach”.
Wędkarz telefonuje do kolegi:
- Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby.
- Ale ja nie potrafię łowić! - odpowiada ten drugi.
- Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.
- Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby.
- Ale ja nie potrafię łowić! - odpowiada ten drugi.
- Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.
111
Dowcip #19427. Wędkarz telefonuje do kolegi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wędkarzach”.
Idzie wędkarz wkurzony po błocie, nic nie złowił, bo myśliwi polowanie sobie urządzili. Nagle coś spadło przed nim na ziemię. Podchodzi, patrzy, kaczka. Podniósł, dalej poszedł. Podbiega myśliwy:
- Hej, chłopcze, oddaj kaczkę!
- Nie, nie oddam, ja ją znalazłem.
- Oddaj, ja cały dzień na nią polowałem!
- Nie, nie oddam ...
Spierają się bitą godzinę. Nareszcie, wędkarz mówi:
- Dawaj tak, kto kogo mocniej po jajkach kopnie ten i kaczkę zabierze.
- No, dawaj.
Rozpędził się wędkarz, jak nie kopnie myśliwemu!
- Och ...
Po piętnastu minutach wydusił
- Dawaj teraz ja Ciebie kopnę.
- A po co? Zabieraj swoją kaczkę i spadaj.
- Hej, chłopcze, oddaj kaczkę!
- Nie, nie oddam, ja ją znalazłem.
- Oddaj, ja cały dzień na nią polowałem!
- Nie, nie oddam ...
Spierają się bitą godzinę. Nareszcie, wędkarz mówi:
- Dawaj tak, kto kogo mocniej po jajkach kopnie ten i kaczkę zabierze.
- No, dawaj.
Rozpędził się wędkarz, jak nie kopnie myśliwemu!
- Och ...
Po piętnastu minutach wydusił
- Dawaj teraz ja Ciebie kopnę.
- A po co? Zabieraj swoją kaczkę i spadaj.
105
Dowcip #26811. Idzie wędkarz wkurzony po błocie, nic nie złowił w kategorii: „Kawały o wędkarzach”.
Nad przeręblą siedzi wędkarz. Przychodzi kolejny i widząc spuchnięty policzek kumpla, pyta:
- Co, ząb boli?
- Nie, robaki rozmrażam.
- Co, ząb boli?
- Nie, robaki rozmrażam.
312
Dowcip #23228. Nad przeręblą siedzi wędkarz. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wędkarzach”.
Idzie facet łowić ryby pod lodem. Bierze świder i wierci. Podchodzi do niego człowiek w czerwonym kubraczku i mówi:
- Panie, tu nie ma ryb.
- Dziękuję panu.
Facet idzie kawałek dalej i znowu wierci. Ten sam człowiek w kubraku podchodzi do niego i mówi:
- Panie, tu naprawdę nie ma ryb!
- A kim pan do cholery jest?
- Dyrektorem tego lodowiska.
- Panie, tu nie ma ryb.
- Dziękuję panu.
Facet idzie kawałek dalej i znowu wierci. Ten sam człowiek w kubraku podchodzi do niego i mówi:
- Panie, tu naprawdę nie ma ryb!
- A kim pan do cholery jest?
- Dyrektorem tego lodowiska.
26
Dowcip #22508. Idzie facet łowić ryby pod lodem. Bierze świder i wierci. w kategorii: „Śmieszny humor o wędkarzach”.
Pewien ojciec z synem wybrał się na ryby. Nagle złowili złotą rybkę.
- Wypuść mnie to spełnię twoje trzy życzenia - powiedziała rybka do ojca.
Wtem jego synek krzyknął:
- Ja chce jeża!
- W dupę z tym jeżem -zawołał tata.
- AŁA ZABIERZCIE GO! I w ten sposób rybka spełniła trzy życzenia.
- Wypuść mnie to spełnię twoje trzy życzenia - powiedziała rybka do ojca.
Wtem jego synek krzyknął:
- Ja chce jeża!
- W dupę z tym jeżem -zawołał tata.
- AŁA ZABIERZCIE GO! I w ten sposób rybka spełniła trzy życzenia.
39