Dowcipy o uczniach
Blondynka rozpoczęła pracę jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko stał samotnie. Podeszła do niego i pyta:
- Dobrze się czujesz?
- Dobrze.
- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
- Bo jestem bramkarzem.
- Dobrze się czujesz?
- Dobrze.
- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
- Bo jestem bramkarzem.
321
Dowcip #16967. Blondynka rozpoczęła pracę jako szkolny psycholog. w kategorii: „Śmieszny humor o uczniach”.
W klasie Jasia jest komisja. Pani prowadzi łatwą lekcję o literach. Dzieci mają na każdą literę wymyślić wyraz, ale pani była sprytna i pomyślała sobie, że Jasia nie będzie pytać, bo on na ”k” wiadomo co wymyśli, na ”h” i ”c” też.
Dzieci świetnie sobie radzą, aż dochodzą do ”y”. Żadne dziecko się nie zgłasza tylko Jasiu ma rękę w górze. Pani trochę zła, że musi go pytać, mówi:
- No dobrze, Jasiu.
A Jasiu:
- Yyy...
Dzieci świetnie sobie radzą, aż dochodzą do ”y”. Żadne dziecko się nie zgłasza tylko Jasiu ma rękę w górze. Pani trochę zła, że musi go pytać, mówi:
- No dobrze, Jasiu.
A Jasiu:
- Yyy...
76
Dowcip #1889. W klasie Jasia jest komisja. Pani prowadzi łatwą lekcję o literach. w kategorii: „Śmieszne kawały o uczniach”.
Nauczycielskie teksty:
- Jeśli ktoś będzie rozmawiał, to go z klasy wyrzucę!- chwila namysłu- ...nie, nie wyrzucę, bo będzie zadowolony. Zostanie.
- Jeśli ktoś będzie rozmawiał, to go z klasy wyrzucę!- chwila namysłu- ...nie, nie wyrzucę, bo będzie zadowolony. Zostanie.
85
Dowcip #20858. Nauczycielskie teksty w kategorii: „Kawały o uczniach”.
Uwagi w dzienniczku:
Mateusz czesze się widelcem i wsadza sobie długopis do nosa.
Mateusz czesze się widelcem i wsadza sobie długopis do nosa.
73
Dowcip #21457. Uwagi w dzienniczku w kategorii: „Żarty o uczniach”.
Podniecony policjant wpada do domu i opowiada żonie:
- Wiesz, zlikwidowałem dziś groźną bandę!
- Jednego rzuciłem chwytem judo, drugiego walnąłem ciosem karate, a trzeciemu tak przyłożyłem, że aż mu kredki z tornistra wypadły.
- Wiesz, zlikwidowałem dziś groźną bandę!
- Jednego rzuciłem chwytem judo, drugiego walnąłem ciosem karate, a trzeciemu tak przyłożyłem, że aż mu kredki z tornistra wypadły.
104
Dowcip #22957. Podniecony policjant wpada do domu i opowiada żonie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o uczniach”.
Ze szkolnego dzienniczka:
”Wkłada kapiszony do kontaktu czym doprowadził nauczycielkę na pogotowie”.
”Wkłada kapiszony do kontaktu czym doprowadził nauczycielkę na pogotowie”.
53
Dowcip #21909. Ze szkolnego dzienniczka w kategorii: „Żarty o uczniach”.
Na lekcji informatyki uczeń do nauczyciela:
- Panie profesorze, czy może pan odłączyć myszkę od komputera?
- A po co? - pyta zdziwiony profesor.
- Ponieważ chciałbym popracować teraz na klawiaturze.
- Panie profesorze, czy może pan odłączyć myszkę od komputera?
- A po co? - pyta zdziwiony profesor.
- Ponieważ chciałbym popracować teraz na klawiaturze.
83
Dowcip #21838. Na lekcji informatyki uczeń do nauczyciela w kategorii: „Śmieszne żarty o uczniach”.
Ojciec natrafia na artykuł: ”Pół miliona dolarów za kontrakt piłkarski”. Po chwili odkłada gazetę i mówi do syna:
- Co tak ślęczysz nad tymi idiotycznymi zadaniami z matematyki? Wziąłbyś lepiej piłkę i poszedł na boisko pograć z kolegami!
- Co tak ślęczysz nad tymi idiotycznymi zadaniami z matematyki? Wziąłbyś lepiej piłkę i poszedł na boisko pograć z kolegami!
515
Dowcip #23292. Ojciec natrafia na artykuł w kategorii: „Dowcipy o uczniach”.
- Kochane dzieci, znacie jakieś przykłady, że w życiu jest czasem jak w bajkach?
- Moja mamusia była jak Królewna Śnieżka albo może Śpiąca Królewna. Chora, leżała w szpitalu, a ja i moich sześciu kolegów często ją odwiedzaliśmy ale nie mogła wyzdrowieć. Ale za którymś razem kiedy tata pocałował mamę w policzek obudziła się!
- Och, to cudowna historia! Ktoś jeszcze?
- A moja mama to Kopciuszek.
- O! Tyle pracy ma? I nie ma jak zadbać o siebie, nie wychodzi nigdzie? Jest taka zapracowana?
- Pali trzy paczki dziennie...
- Moja mamusia była jak Królewna Śnieżka albo może Śpiąca Królewna. Chora, leżała w szpitalu, a ja i moich sześciu kolegów często ją odwiedzaliśmy ale nie mogła wyzdrowieć. Ale za którymś razem kiedy tata pocałował mamę w policzek obudziła się!
- Och, to cudowna historia! Ktoś jeszcze?
- A moja mama to Kopciuszek.
- O! Tyle pracy ma? I nie ma jak zadbać o siebie, nie wychodzi nigdzie? Jest taka zapracowana?
- Pali trzy paczki dziennie...
139
Dowcip #33134. - Kochane dzieci, znacie jakieś przykłady w kategorii: „Śmieszne dowcipy o uczniach”.
Dzieci przychodzą do szkoły, a pani pyta:
- Dzieci drogie co daje nam krówka?
- Mleko
-Dobrze! A co daje nam kurka?
- Jajka
- Świetnie, a świnia?
- Prace domowe!
- Dzieci drogie co daje nam krówka?
- Mleko
-Dobrze! A co daje nam kurka?
- Jajka
- Świetnie, a świnia?
- Prace domowe!
418