Dowcipy o uczniach
Pani tłumaczy dzieciom na lekcji znaczenie słowa ”definitywnie”. Aby upewnić się czy dobrze ją zrozumiały proponuje ułożenie zdań z tymże słowem. Tomek, może ty?
- Niebo jest definitywnie niebieskie. - wypalił Tomuś.
- Właśnie niekoniecznie mówi pani - czasami niebo jest zachmurzone i wtedy jest szare. Marysiu może ty?
- Trawa jest definitywnie zielona.
- No też się z tobą nie zgodzę, bo jak jest susza to trawa więdnie i staje się brązowa.
W tym momencie Jasiu podnosi rękę i pyta się:
- Czy bąki wychodzą z grudkami?
- NO nie, ale to chyba nie jest dobry temat na rozmowę w klasie.
- W takim razie definitywnie się zesrałem.
- Niebo jest definitywnie niebieskie. - wypalił Tomuś.
- Właśnie niekoniecznie mówi pani - czasami niebo jest zachmurzone i wtedy jest szare. Marysiu może ty?
- Trawa jest definitywnie zielona.
- No też się z tobą nie zgodzę, bo jak jest susza to trawa więdnie i staje się brązowa.
W tym momencie Jasiu podnosi rękę i pyta się:
- Czy bąki wychodzą z grudkami?
- NO nie, ale to chyba nie jest dobry temat na rozmowę w klasie.
- W takim razie definitywnie się zesrałem.
1160
Dowcip #12572. Pani tłumaczy dzieciom na lekcji znaczenie słowa ”definitywnie”. w kategorii: „Śmieszne kawały o uczniach”.
- Co robisz, jeśli wymierzą ci policzek? - pyta ksiądz.
- Według Kościoła czy faktycznie?
- Według Kościoła czy faktycznie?
512
Dowcip #15745. - Co robisz, jeśli wymierzą ci policzek? - pyta ksiądz. w kategorii: „Kawały o uczniach”.
Zakonnica ucząca dzieci w szkole religii, zadała im pytanie:
- Kiedy człowiek umiera i idzie do nieba, która część jego ciała idzie najpierw?
Mała Ania podnosi rękę i mówi:
- Wydaje mi się, że to będą ręce.
- Dlaczego uważasz, że to będą ręce? - docieka zakonnica.
- Dlatego, że jak człowiek się modli i trzyma ręce złożone i wyciągnięte przed siebie i pan Bóg bierze tak te ręce i dlatego uważam, że to ręce idą pierwsze.
- Wspaniała odpowiedź. - chwali zakonnica.
W tym momencie zgłasza się mały Jasiu.
- Siostro wydaje mi się, że to będą nogi.
Zakonnica spojrzała na Jasia ze zdziwionym wyrazem twarzy i spytała:
- Jasiu powiedz dlaczego tak uważasz.
- Bo ostatnio ja wszedłem do sypialni rodziców w nocy, mama miała nogi w górze i krzyczała ” Boże, dochodzę!” i gdyby tata jej nie przypilił to byśmy ją stracili biedaczkę.
- Kiedy człowiek umiera i idzie do nieba, która część jego ciała idzie najpierw?
Mała Ania podnosi rękę i mówi:
- Wydaje mi się, że to będą ręce.
- Dlaczego uważasz, że to będą ręce? - docieka zakonnica.
- Dlatego, że jak człowiek się modli i trzyma ręce złożone i wyciągnięte przed siebie i pan Bóg bierze tak te ręce i dlatego uważam, że to ręce idą pierwsze.
- Wspaniała odpowiedź. - chwali zakonnica.
W tym momencie zgłasza się mały Jasiu.
- Siostro wydaje mi się, że to będą nogi.
Zakonnica spojrzała na Jasia ze zdziwionym wyrazem twarzy i spytała:
- Jasiu powiedz dlaczego tak uważasz.
- Bo ostatnio ja wszedłem do sypialni rodziców w nocy, mama miała nogi w górze i krzyczała ” Boże, dochodzę!” i gdyby tata jej nie przypilił to byśmy ją stracili biedaczkę.
721
Dowcip #23020. Zakonnica ucząca dzieci w szkole religii, zadała im pytanie w kategorii: „Śmieszne żarty o uczniach”.
Lekcja przysposobienia obronnego.
- Które krwotoki są groźniejsze: zewnętrzne czy wewnętrzne?
- Wewnętrzne.
- A dlaczego?
- Bo trudniej pacjenta obandażować.
- Które krwotoki są groźniejsze: zewnętrzne czy wewnętrzne?
- Wewnętrzne.
- A dlaczego?
- Bo trudniej pacjenta obandażować.
514
Dowcip #15098. Lekcja przysposobienia obronnego. w kategorii: „Humor o uczniach”.
Dzwoni telefon do nauczyciela.
- Czy pan jeszcze śpi?
- Tak.
- A my się jeszcze, cholera, uczymy.
- Czy pan jeszcze śpi?
- Tak.
- A my się jeszcze, cholera, uczymy.
812
Dowcip #11188. Dzwoni telefon do nauczyciela. w kategorii: „Kawały o uczniach”.
Jak nazwać blondynkę w szkole wyższej?
- Gość.
- Gość.
59
Dowcip #10715. Jak nazwać blondynkę w szkole wyższej? w kategorii: „Żarty o uczniach”.
Basia przybiega do domu:
- Tatusiu, dostałam szóstkę z biologii!
- Świetnie! W nagrodę pójdziemy do cukierni popatrzeć jak ludzie jedzą ciastka.
- Tatusiu, dostałam szóstkę z biologii!
- Świetnie! W nagrodę pójdziemy do cukierni popatrzeć jak ludzie jedzą ciastka.
1421
Dowcip #22549. Basia przybiega do domu w kategorii: „Śmieszny humor o uczniach”.
Pani na lekcji pyta dzieci:
- Jakie macie zwierzątka w domu?
Na to Małgosia:
- Ja mam psa!
- A ja kota. - mówi Karol.
- A my mamy kurczaka w zamrażalce! - odpowiada Jasio.
- Jakie macie zwierzątka w domu?
Na to Małgosia:
- Ja mam psa!
- A ja kota. - mówi Karol.
- A my mamy kurczaka w zamrażalce! - odpowiada Jasio.
613
Dowcip #22026. Pani na lekcji pyta dzieci w kategorii: „Dowcipy o uczniach”.
Uwagi w dzienniczku:
”Powiedział nauczycielowi, że gdy on zostanie dyrektorem szkoły, to go wyrzuci ze szkoły”.
”Powiedział nauczycielowi, że gdy on zostanie dyrektorem szkoły, to go wyrzuci ze szkoły”.
68
Dowcip #21810. Uwagi w dzienniczku w kategorii: „Humor o uczniach”.
- Co Ty przyniosłeś w tym futerale na skrzypce? - dziwi się nauczycielka muzyki.
- Przecież to pistolet maszynowy!
- Ale heca, ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami ...
- Przecież to pistolet maszynowy!
- Ale heca, ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami ...
830