Dowcipy o uczniach
Nauczycielka klasy drugiej postanowiła wprowadzić edukację seksualną. W tym celu narysowała na tablicy penisa i zapytała klasę czy ktoś wie co to jest. Wstaje mały Jaś i mówi:
- Mój tata ma takich dwa rodzaje.
- Jesteś pewien? - pyta zdziwiona nauczycielka.
-Tak. Jeden, mały i chudy służy mu do siusiania. Drugi, duży i gruby jest używana do szczotkowania zębów mojej opiekunki.
- Mój tata ma takich dwa rodzaje.
- Jesteś pewien? - pyta zdziwiona nauczycielka.
-Tak. Jeden, mały i chudy służy mu do siusiania. Drugi, duży i gruby jest używana do szczotkowania zębów mojej opiekunki.
19
Dowcip #31215. Nauczycielka klasy drugiej postanowiła wprowadzić edukację seksualną. w kategorii: „Humor o uczniach”.
Nauczyciel mówi do uczniów:
- George Washington nie tylko wyciął ojca wiśniowe drzewo, ale również przyznał się, że to zrobił. Wiecie dlaczego jego ojciec go nie ukarał?
Jeden z uczniów wstaje i mówi:
- Ponieważ George wciąż miał siekierę w dłoni.
- George Washington nie tylko wyciął ojca wiśniowe drzewo, ale również przyznał się, że to zrobił. Wiecie dlaczego jego ojciec go nie ukarał?
Jeden z uczniów wstaje i mówi:
- Ponieważ George wciąż miał siekierę w dłoni.
532
Dowcip #31178. Nauczyciel mówi do uczniów w kategorii: „Dowcipy o uczniach”.
Syn po powrocie ze szkoły mówi do mamy:
- Mamo, mam największe stopy w całej trzeciej klasie. Czy to dlatego, że jestem Norwegiem?
Matka na to:
- Nie. To dlatego, że masz dziewiętnaście lat.
- Mamo, mam największe stopy w całej trzeciej klasie. Czy to dlatego, że jestem Norwegiem?
Matka na to:
- Nie. To dlatego, że masz dziewiętnaście lat.
4688
Dowcip #31161. Syn po powrocie ze szkoły mówi do mamy w kategorii: „Śmieszny humor o uczniach”.
W szkole na lekcji Pani poświeciła całą godzinę wychowawczą na chwalenie pana premiera Tuska.
- Dzieci, czy jeszcze coś chcecie wiedzieć? - zapytała, gdy wyczerpał się jej wątek.
Dziewczynka podnosi rękę i pyta:
- Proszę pani, czy pan premier Tusk sika?
Na co pani, po chwili milczenia, odpowiada:
- Tak, ale rzadko.
- Dzieci, czy jeszcze coś chcecie wiedzieć? - zapytała, gdy wyczerpał się jej wątek.
Dziewczynka podnosi rękę i pyta:
- Proszę pani, czy pan premier Tusk sika?
Na co pani, po chwili milczenia, odpowiada:
- Tak, ale rzadko.
1575
Dowcip #26457. W szkole na lekcji Pani poświeciła całą godzinę wychowawczą na w kategorii: „Kawały o uczniach”.
Ałła i Zina na dużej przerwie wlazły w kącik i zaczęły rozmawiać po cichu.
- Niepotrzebnie ty, Ałła, - powiedziała Zina, - się z nim zadajesz. To nieuk.
- Ja też nie jestem prymuską.
- Bije się.
- Ze mną nie bije się.
- Chodzi nieuczesany.
- To teraz modnie. Za to wiesz, jak ma na nazwisko? - Pugaczow.
- No i co z tego?
- Bo! Jeżeli wyjdę za niego za mąż, wiesz, kim będę?
- Kim?
- Ałła Pugaczowa.
- Niepotrzebnie ty, Ałła, - powiedziała Zina, - się z nim zadajesz. To nieuk.
- Ja też nie jestem prymuską.
- Bije się.
- Ze mną nie bije się.
- Chodzi nieuczesany.
- To teraz modnie. Za to wiesz, jak ma na nazwisko? - Pugaczow.
- No i co z tego?
- Bo! Jeżeli wyjdę za niego za mąż, wiesz, kim będę?
- Kim?
- Ałła Pugaczowa.
53
Dowcip #19366. Ałła i Zina na dużej przerwie wlazły w kącik i zaczęły rozmawiać po w kategorii: „Żarty o uczniach”.
Na lekcji plastyki pani zadała dzieciom abstrakcyjny temat - zilustrować panikę. Dzieciom bardzo się temat spodobał i ochoczo wzięły się do rysowania pożarów, wulkanów, powodzi. Jasiu natomiast narysował tylko dużą, czerwoną kropkę.
- Co to ma być? - pyta nauczycielka.
- Panika.
- Jak to kropka może przedstawiać panikę?
- Moja starsza siostra każdego miesiąca stawiała w kalendarzu taką kropkę. W zeszłym nie postawiła. Żeby pani widziała, jaka w domu była panika ...
- Co to ma być? - pyta nauczycielka.
- Panika.
- Jak to kropka może przedstawiać panikę?
- Moja starsza siostra każdego miesiąca stawiała w kalendarzu taką kropkę. W zeszłym nie postawiła. Żeby pani widziała, jaka w domu była panika ...
18
Dowcip #21584. Na lekcji plastyki pani zadała dzieciom abstrakcyjny temat - w kategorii: „Śmieszny humor o uczniach”.
- Mamusiu - mówi czternastoletnia Marysia - dziś w szkole badał nas ginekolog.
- No i co?
- Tylko jedna z nas miała cnotę ...
- Pewnie ty?
- Nie, nasza wychowawczyni!
- No i co?
- Tylko jedna z nas miała cnotę ...
- Pewnie ty?
- Nie, nasza wychowawczyni!
219
Dowcip #23034. - Mamusiu - mówi czternastoletnia Marysia - dziś w szkole badał nas w kategorii: „Dowcipy o uczniach”.
Małgosia stoi przed nauczycielem i z trudem powstrzymuje się od płaczu.
- Nie zasłużyłam na jedynkę.
- Masz rację, ale to najniższy stopień, jaki przewiduje regulamin.
- Nie zasłużyłam na jedynkę.
- Masz rację, ale to najniższy stopień, jaki przewiduje regulamin.
57
Dowcip #13626. Małgosia stoi przed nauczycielem i z trudem powstrzymuje się od w kategorii: „Śmieszne dowcipy o uczniach”.
- Słuchaj ino synek, od porę dni już zaś mosz trochę lepsze te zadania domowe, nie robisz tyla błędów co przed niedzielą. Jak to się dzieje?
- Ano wiedzą panie rechtór, mój ojciec mo drugą zmianę!
- Ano wiedzą panie rechtór, mój ojciec mo drugą zmianę!
513
Dowcip #13757. - Słuchaj ino synek w kategorii: „Dowcipy o uczniach”.
Kazano uczniom przynieść po dziesięć rubli na fundusz Komunistycznej Partii Etiopii.
- Ojciec powiedział - wytłumaczył się Wowa, który pieniędzy nie przyniósł - że w Etiopii nie ma partii komunistycznej!
Po miesiącu znów kazano przynieść dzieciom po dziesięć rubli na fundusz władzy ludowej w Etiopii.
- Ojciec powiedział, że w Etiopii nie ma władzy ludowej - rzekł Wowa, który znów nie przyniósł pieniędzy.
Po pewnym czasie ponownie kazano przynieść po dziesięć rubli na głodujących w Etiopii.
- Ojciec powiedział - stwierdził Wowa, kładąc na stolik trzydzieści rubli - że jeśli w Etiopii głodują, to jednak jest tam i partia komunistyczna i władza ludowa.
- Ojciec powiedział - wytłumaczył się Wowa, który pieniędzy nie przyniósł - że w Etiopii nie ma partii komunistycznej!
Po miesiącu znów kazano przynieść dzieciom po dziesięć rubli na fundusz władzy ludowej w Etiopii.
- Ojciec powiedział, że w Etiopii nie ma władzy ludowej - rzekł Wowa, który znów nie przyniósł pieniędzy.
Po pewnym czasie ponownie kazano przynieść po dziesięć rubli na głodujących w Etiopii.
- Ojciec powiedział - stwierdził Wowa, kładąc na stolik trzydzieści rubli - że jeśli w Etiopii głodują, to jednak jest tam i partia komunistyczna i władza ludowa.
315