Dowcipy o szefie
Spotykają się na golfie prezesi dwóch firm. Jeden pyta:
- Słuchaj, Ty tym swoim, to coś płacisz?
- Nie. Od trzech miesięcy nic im nie płaciłem.
- I przychodzą?
- No, przychodzą cały czas.
- Dziwne. To tak jak u mnie. A może by zacząć brać od nich pieniądze za wejścia?
- Słuchaj, Ty tym swoim, to coś płacisz?
- Nie. Od trzech miesięcy nic im nie płaciłem.
- I przychodzą?
- No, przychodzą cały czas.
- Dziwne. To tak jak u mnie. A może by zacząć brać od nich pieniądze za wejścia?
49
Dowcip #25094. Spotykają się na golfie prezesi dwóch firm. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szefie”.
Rozmawia dwóch dyrektorów:
- Ja to nie mogę znaleźć sekretarki.
- A jaka ma być?
- Mam małe wymagania!
- Jakie?
- Dwudziestoletnia z trzydziestopięcioletnim doświadczeniem.
- Ja to nie mogę znaleźć sekretarki.
- A jaka ma być?
- Mam małe wymagania!
- Jakie?
- Dwudziestoletnia z trzydziestopięcioletnim doświadczeniem.
15
Dowcip #24755. Rozmawia dwóch dyrektorów w kategorii: „Śmieszne żarty o szefie”.
Malarz przygotowuje do zawodu swojego ucznia:
- W tym pokoju sam pomalujesz okna. - wydaje polecenie.
Po dłuższym czasie chłopak przychodzi do niego i pyta:
- Panie majster, czy ramy też mam pomalować?
- W tym pokoju sam pomalujesz okna. - wydaje polecenie.
Po dłuższym czasie chłopak przychodzi do niego i pyta:
- Panie majster, czy ramy też mam pomalować?
315
Dowcip #23290. Malarz przygotowuje do zawodu swojego ucznia w kategorii: „Dowcipy o szefie”.
Do sekretariatu wchodzi mężczyzna:
- Dzień dobry, chciałbym rozmawiać z dyrektorem.
- Niestety, dyrektora nie ma.
- Jak to nie ma? Przecież przed chwilą widziałem go w oknie.
- No, właśnie. Dyrektor też pana widział.
- Dzień dobry, chciałbym rozmawiać z dyrektorem.
- Niestety, dyrektora nie ma.
- Jak to nie ma? Przecież przed chwilą widziałem go w oknie.
- No, właśnie. Dyrektor też pana widział.
38
Dowcip #23187. Do sekretariatu wchodzi mężczyzna w kategorii: „Śmieszny humor o szefie”.
Dyrektor pyta sekretarkę:
- Pani Basiu, czy dała pani ogłoszenie, że szukamy stróża nocnego?
- Tak! Efekt natychmiastowy!
- Jaki?
- Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn!
- Pani Basiu, czy dała pani ogłoszenie, że szukamy stróża nocnego?
- Tak! Efekt natychmiastowy!
- Jaki?
- Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn!
26
Dowcip #22236. Dyrektor pyta sekretarkę w kategorii: „Humor o szefie”.
Na budowie idzie sobie robotnik i ciągnie za sobą łańcuch. Spotyka go szef i krzyczy:
- Na cholerę ciągniesz ten łańcuch?!
- A co mam go pchać? - ze spokojem odpowiada robotnik.
- Na cholerę ciągniesz ten łańcuch?!
- A co mam go pchać? - ze spokojem odpowiada robotnik.
35
Dowcip #21144. Na budowie idzie sobie robotnik i ciągnie za sobą łańcuch. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szefie”.
Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta:
- Jaki to dzisiaj mamy dzień, panno Kasiu?
- Niepłodny, panie dyrektorze, niepłodny.
- Jaki to dzisiaj mamy dzień, panno Kasiu?
- Niepłodny, panie dyrektorze, niepłodny.
36
Dowcip #18565. Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta w kategorii: „Śmieszne kawały o szefie”.
Rozmowa dwóch dyrektorów:
- Wiesz, ostatnio kupiłem sobie automatyczną sekretarkę. No mówię ci, super! Wygląda jak kobieta, i to taka, za którą mężczyźni się na plaży oglądają, a ile potrafi!
- No to pokaż to cudo.
To ten go zaprosił do gabinetu. Wchodzi sekretarka, fakt, laska że hej, no i pyta czego się napiją. Jeden zażyczył sobie kawy drugi herbaty. No i za chwile patrzą, a ona nalewa z jednego palca kawę, z drugiego herbatę. Dyrektor podyktował jej tekst - za chwilkę podłączyła się do drukarki i miał wydruk. itd. Po pewnym czasie zadzwonił telefon, no i dyr., właściciel sekretarki mówi do kumpla:
- Wiesz, muszę odebrać, a ty możesz wypróbować co jeszcze ona potrafi.
Wyszedł, rozmawia przez telefon, nagle po paru minutach słyszy potworny wrzask.
- O cholera, zapomniałem mu powiedzieć, ze ona ma w dupie temperówkę!
- Wiesz, ostatnio kupiłem sobie automatyczną sekretarkę. No mówię ci, super! Wygląda jak kobieta, i to taka, za którą mężczyźni się na plaży oglądają, a ile potrafi!
- No to pokaż to cudo.
To ten go zaprosił do gabinetu. Wchodzi sekretarka, fakt, laska że hej, no i pyta czego się napiją. Jeden zażyczył sobie kawy drugi herbaty. No i za chwile patrzą, a ona nalewa z jednego palca kawę, z drugiego herbatę. Dyrektor podyktował jej tekst - za chwilkę podłączyła się do drukarki i miał wydruk. itd. Po pewnym czasie zadzwonił telefon, no i dyr., właściciel sekretarki mówi do kumpla:
- Wiesz, muszę odebrać, a ty możesz wypróbować co jeszcze ona potrafi.
Wyszedł, rozmawia przez telefon, nagle po paru minutach słyszy potworny wrzask.
- O cholera, zapomniałem mu powiedzieć, ze ona ma w dupie temperówkę!
010
Dowcip #18564. Rozmowa dwóch dyrektorów w kategorii: „Kawały o szefie”.
Rozmawiają dwie sekretarki o nowym szefie:
- Wiesz, ten nasz szef ubiera się szalenie elegancko.
- Oj tak! A żebyś wiedziała jak szybko.
- Wiesz, ten nasz szef ubiera się szalenie elegancko.
- Oj tak! A żebyś wiedziała jak szybko.
111
Dowcip #17586. Rozmawiają dwie sekretarki o nowym szefie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szefie”.
Szef do sekretarki:
- Jolu, jaki mamy dziś dzień?
- Służbowo piątek, a prywatnie bezpłodny.
- Jolu, jaki mamy dziś dzień?
- Służbowo piątek, a prywatnie bezpłodny.
010