Dowcipy o szefie
Różnice między Tobą i Twoim szefem:
- Kiedy robisz coś długo, jesteś powolny.- Kiedy twój szef robi coś długo, jest skrupulatny.
- Kiedy czegoś nie zrobisz, jesteś leniwy. - Kiedy twój szef czegoś nie zrobi, jest zbyt zajęty.
- Kiedy popełniasz błędy, jesteś idiotą. - Kiedy twój szef popełnia błędy, jest tylko człowiekiem.
- Kiedy robisz coś, czego nie kazano ci zrobić, wykraczasz poza zakres swoich obowiązków. - Kiedy robi to twój szef, wykazuje się inicjatywą.
- Kiedy zapominasz o jakiejś zasadzie etykiety jesteś chamski. - Kiedy twój szef zapomina o kilku, jest oryginalny.
- Kiedy podlizujesz się szefowi, jesteś wazeliniarzem. - Kiedy twój szef podlizuje się swojemu szefowi, jest dobrym współpracownikiem.
- Kiedy w godzinach pracy opuszczasz biuro, urywasz się z pracy. - Kiedy twój szef urywa się z pracy, załatwia ważne interesy.
- Kiedy robisz coś długo, jesteś powolny.- Kiedy twój szef robi coś długo, jest skrupulatny.
- Kiedy czegoś nie zrobisz, jesteś leniwy. - Kiedy twój szef czegoś nie zrobi, jest zbyt zajęty.
- Kiedy popełniasz błędy, jesteś idiotą. - Kiedy twój szef popełnia błędy, jest tylko człowiekiem.
- Kiedy robisz coś, czego nie kazano ci zrobić, wykraczasz poza zakres swoich obowiązków. - Kiedy robi to twój szef, wykazuje się inicjatywą.
- Kiedy zapominasz o jakiejś zasadzie etykiety jesteś chamski. - Kiedy twój szef zapomina o kilku, jest oryginalny.
- Kiedy podlizujesz się szefowi, jesteś wazeliniarzem. - Kiedy twój szef podlizuje się swojemu szefowi, jest dobrym współpracownikiem.
- Kiedy w godzinach pracy opuszczasz biuro, urywasz się z pracy. - Kiedy twój szef urywa się z pracy, załatwia ważne interesy.
28
Dowcip #3980. Różnice między Tobą i Twoim szefem w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szefie”.
Dyrektor pyta swojego zastępcę:
- Czy ogłoszenie, że poszukujemy nocnego stróża, odniosło jakiś skutek?
- Oczywiście! Dziś włamano się do magazynu!
- Czy ogłoszenie, że poszukujemy nocnego stróża, odniosło jakiś skutek?
- Oczywiście! Dziś włamano się do magazynu!
210
Dowcip #4320. Dyrektor pyta swojego zastępcę w kategorii: „Dowcipy o szefie”.
Spotykają się dwie zaprzyjaźnione przyjaciółki:
- Dlaczego włożyłaś minispódniczkę?
- Wolę, żeby szef patrzył na moje nogi niż na ręce.
- Dlaczego włożyłaś minispódniczkę?
- Wolę, żeby szef patrzył na moje nogi niż na ręce.
48
Dowcip #4333. Spotykają się dwie zaprzyjaźnione przyjaciółki w kategorii: „Humor o szefie”.
Dzwoni facet rano do swojego szefa do pracy i mówi:
- Szefie, nie mogę dziś przyjść do pracy.
- Ale dlaczego, co się stało, jesteś chory?
- Sprawa jest bardziej skomplikowana, mam problem ze wzrokiem.
- Jak to? Co ci dokładnie dolega? Masz zapalenie spojówek?
- Nie, po prostu nie widzę się dzisiaj w pracy!
- Szefie, nie mogę dziś przyjść do pracy.
- Ale dlaczego, co się stało, jesteś chory?
- Sprawa jest bardziej skomplikowana, mam problem ze wzrokiem.
- Jak to? Co ci dokładnie dolega? Masz zapalenie spojówek?
- Nie, po prostu nie widzę się dzisiaj w pracy!
37
Dowcip #4334. Dzwoni facet rano do swojego szefa do pracy i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o szefie”.
Nie lubiany szef zostawia kartkę na biurku:
- Jestem na cmentarzu.
Po powrocie zastaje dopisek:
- Niech ci ziemia lekką będzie.
- Jestem na cmentarzu.
Po powrocie zastaje dopisek:
- Niech ci ziemia lekką będzie.
215
Dowcip #4337. Nie lubiany szef zostawia kartkę na biurku w kategorii: „Dowcipy o szefie”.
Na budowie Kowalski lata w te i z powrotem z pustą taczką. Widząc to kierownik, pyta:
- Co tak z tą pustą taczką latacie?
- Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdziel, że nie ma kiedy załadować.
- Co tak z tą pustą taczką latacie?
- Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdziel, że nie ma kiedy załadować.
313
Dowcip #4479. Na budowie Kowalski lata w te i z powrotem z pustą taczką. w kategorii: „Dowcipy o szefie”.
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, porażka. Stara zostaje w chacie.
Kochanka - nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek - prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy.
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, porażka. Stara zostaje w chacie.
Kochanka - nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek - prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy.
15100
Dowcip #115. Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę w kategorii: „Śmieszne kawały o szefie”.
Szef do pracownika proszącego o podwyżkę:
- Panie Kowalski ja wiem, że pański zarobek nie wystarczy na to żeby się pobrać, ale proszę mi uwierzyć, pewnego dnia będzie mi pan za to wdzięczny.
- Panie Kowalski ja wiem, że pański zarobek nie wystarczy na to żeby się pobrać, ale proszę mi uwierzyć, pewnego dnia będzie mi pan za to wdzięczny.
440
Dowcip #326. Szef do pracownika proszącego o podwyżkę w kategorii: „Śmieszne żarty o szefie”.
Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaka sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
- Stary. Pożycz mi tą swoją sekretarką ma miesiąc.
- No problem, mówi tamten.
Po miesiącu spotykają się.
- I jak?
- Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś. W łóżku nie jest lepsza od twojej żony.
- Wiesz, jaka sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
- Stary. Pożycz mi tą swoją sekretarką ma miesiąc.
- No problem, mówi tamten.
Po miesiącu spotykają się.
- I jak?
- Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś. W łóżku nie jest lepsza od twojej żony.
421
Dowcip #745. Chwali się jeden biznesmen drugiemu w kategorii: „Dowcipy o szefie”.
Dyrektor jest na wyjeździe służbowym. W hotelowej recepcji zwraca się do recepcjonisty:
- Proszę dwa pokoje jedno łóżkowe. Jeden na pierwszym piętrze dla mnie, a ten drugi dla sekretarki.
- Na trzecim. - dodała sekretarka.
Recepcjonista podaje im jeden klucz i mówi:
- Macie tu pokój dwu łóżkowy na parterze.
Dyrektor z oburzeniem:
- Ale przecież ja prosiłem ...
Recepcjonista uprzedzając jego dalszy wywód:
- Bardzo nie lubię, gdy goście w nocy biegają po korytarzach w piżamie.
- Proszę dwa pokoje jedno łóżkowe. Jeden na pierwszym piętrze dla mnie, a ten drugi dla sekretarki.
- Na trzecim. - dodała sekretarka.
Recepcjonista podaje im jeden klucz i mówi:
- Macie tu pokój dwu łóżkowy na parterze.
Dyrektor z oburzeniem:
- Ale przecież ja prosiłem ...
Recepcjonista uprzedzając jego dalszy wywód:
- Bardzo nie lubię, gdy goście w nocy biegają po korytarzach w piżamie.
318