
Dowcipy o szefie
Jasio przybiega do mamy i mówi:
- Mamo, mamo, widziałem jak tatuś robił coś z pokojówką.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ją całował, a potem dotykał. Potem poszli do gabinetu, rozebrał ją i wsadził ...
- Dobrze, synku, w niedzielę podczas kolacji opowiesz to, żeby wszyscy wiedzieli.
Nadeszła niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi, żeby zaczął mówić.
- No więc tatuś całował i dotykał pokojówkę, później zabrał ją do gabinetu, rozebrał i wsadził, wsadził ... Mamo jak się nazywa to, co ssiesz szoferowi?
- Mamo, mamo, widziałem jak tatuś robił coś z pokojówką.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ją całował, a potem dotykał. Potem poszli do gabinetu, rozebrał ją i wsadził ...
- Dobrze, synku, w niedzielę podczas kolacji opowiesz to, żeby wszyscy wiedzieli.
Nadeszła niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi, żeby zaczął mówić.
- No więc tatuś całował i dotykał pokojówkę, później zabrał ją do gabinetu, rozebrał i wsadził, wsadził ... Mamo jak się nazywa to, co ssiesz szoferowi?
112
Dowcip #8206. Jasio przybiega do mamy i mówi w kategorii: „Kawały o szefie”.
Szef do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli: powoli pan myśli, powoli pisze, powoli mówi, powoli się porusza...! Czy jest coś co pan robi szybko?!
- Taaak! Szybko się męczę.
- Panie, pan wszystko robi powoli: powoli pan myśli, powoli pisze, powoli mówi, powoli się porusza...! Czy jest coś co pan robi szybko?!
- Taaak! Szybko się męczę.
1024
Dowcip #8740. Szef do pracownika w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szefie”.
Szef mówi do blondynki:
- Kasiu umyj windę.
- A na którym piętrze?
- Kasiu umyj windę.
- A na którym piętrze?
714
Dowcip #8742. Szef mówi do blondynki w kategorii: „Śmieszne kawały o szefie”.
Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę:
- Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
- Tysiąc złotych.
- To ja z przyjemnością dam pani tysiąc dwieście.
- Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące!
- Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
- Tysiąc złotych.
- To ja z przyjemnością dam pani tysiąc dwieście.
- Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące!
114
Dowcip #8749. Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę w kategorii: „Humor o szefie”.

Pewnego dnia żona wraca do domu z pierścionkiem z wielkim diamentem. Mąż pyta zdziwiony:
- Skąd to masz?
- Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
Tydzień później żona wraca w nowym, lśniącym futrze.
- Skąd to masz?
- Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
Po kolejnym tygodniu żona parkuje pod domem nowy sportowy samochodzik. Oczywiście powtarza wyjaśnienie z totolotkiem. Przy okazji prosi męża:
- Przygotuj mi, kochanie, kąpiel!
Po chwili wchodzi do łazienki i widzi, że mąż napuścił do wanny tyle wody, że ledwo zebrała się kałuża w okolicy korka.
- Co to ma znaczyć, to ma być kąpiel?!
- Kochanie, chyba nie chcemy, żeby zamoczył się Twój kupon?
- Skąd to masz?
- Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
Tydzień później żona wraca w nowym, lśniącym futrze.
- Skąd to masz?
- Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
Po kolejnym tygodniu żona parkuje pod domem nowy sportowy samochodzik. Oczywiście powtarza wyjaśnienie z totolotkiem. Przy okazji prosi męża:
- Przygotuj mi, kochanie, kąpiel!
Po chwili wchodzi do łazienki i widzi, że mąż napuścił do wanny tyle wody, że ledwo zebrała się kałuża w okolicy korka.
- Co to ma znaczyć, to ma być kąpiel?!
- Kochanie, chyba nie chcemy, żeby zamoczył się Twój kupon?
312
Dowcip #8860. Pewnego dnia żona wraca do domu z pierścionkiem z wielkim diamentem. w kategorii: „Żarty o szefie”.
Prezes zwolnił pracownika i na pożegnanie mówi:
- Muszę panu wyznać, że był pan dla mnie jak syn: leniwy, bezczelny i niewdzięczny.
- Muszę panu wyznać, że był pan dla mnie jak syn: leniwy, bezczelny i niewdzięczny.
39
Dowcip #9440. Prezes zwolnił pracownika i na pożegnanie mówi w kategorii: „Żarty o szefie”.

Rozmawiają dwie znajome:
- Co to, zmieniłaś miejsce pracy?
- Tak, ze względu zdrowotnych.
- A co ci dolega?
- Mnie nic, ale szefowi robiło się słabo na mój widok.
- Co to, zmieniłaś miejsce pracy?
- Tak, ze względu zdrowotnych.
- A co ci dolega?
- Mnie nic, ale szefowi robiło się słabo na mój widok.
311
Dowcip #9870. Rozmawiają dwie znajome w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szefie”.
Po wysłuchaniu awantury młody człowiek zwraca się do szefa:
- Pracuję tylko na pół etatu. Czy mógłby pan być tak uprzejmy i krzyczeć na mnie o połowę ciszej?
- Pracuję tylko na pół etatu. Czy mógłby pan być tak uprzejmy i krzyczeć na mnie o połowę ciszej?
04
Dowcip #9958. Po wysłuchaniu awantury młody człowiek zwraca się do szefa w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szefie”.

Dzwoni telefon, facet podnosi słuchawkę:
- Panie Dyrektorze,Pan jest baranem!
- Kto mówi?
- Wszyscy!
- Panie Dyrektorze,Pan jest baranem!
- Kto mówi?
- Wszyscy!
112
Dowcip #9968. Dzwoni telefon, facet podnosi słuchawkę w kategorii: „Kawały o szefie”.
Pracownik chcący się przypodobać szefowi mówi:
- Tak się cieszę, panie prezesie, że wreszcie poznałem pana osobiście. Tyle o panu słyszałem ...
- Ludzie gadają różne rzeczy, ale niech mi ktoś spróbuje coś udowodnić!
- Tak się cieszę, panie prezesie, że wreszcie poznałem pana osobiście. Tyle o panu słyszałem ...
- Ludzie gadają różne rzeczy, ale niech mi ktoś spróbuje coś udowodnić!
17
Dowcip #9979. Pracownik chcący się przypodobać szefowi mówi w kategorii: „Kawały o szefie”.
